Sprawa 28-letniego lekarza Dawida Kacprzyka, który według wcześniejszych ustaleń serwisu Zero.pl miał zarobić w 2025 r. blisko 1,6 mln zł, zyskuje nowy wymiar. Jak opisuje dziennikarz Patryk Słowik, w Warszawskim Szpitalu Południowym miała funkcjonować nieformalna ścieżka obsługi polityków Koalicji Obywatelskiej i ich rodzin na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Według publikacji obejmowała ona szybszy dostęp do badań, krótszy czas oczekiwania oraz możliwość korzystania z wydzielonego pomieszczenia poza ogólnodostępną poczekalnią.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie nowe ustalenia dotyczą funkcjonowania SOR-u w Warszawskim Szpitalu Południowym.
- Jakie zarzuty wobec sposobu obsługi polityków i ich rodzin opisał serwis Zero.pl.
- Jakie działania podjęto po publikacjach dotyczących Dawida Kacprzyka.
- Jakie kontrole prowadzone są obecnie w szpitalu.
Zero.pl: politycy mieli być przyjmowani poza standardową kolejnością
Jak wynika z materiału opublikowanego przez Zero.pl, dziennikarze dotarli do dokumentacji medycznej oraz relacji pracowników Warszawskiego Szpitala Południowego. Z przedstawionych informacji ma wynikać, że osoby związane z Koalicją Obywatelską oraz członkowie ich rodzin byli obsługiwani na SOR-ze znacznie szybciej niż pozostali pacjenci.
Według opisu serwisu, w sytuacji gdy standardowy czas oczekiwania na przyjęcie wynosił około 4-5 godzin, niektórzy pacjenci mieli otrzymywać dostęp do badań już po kilkunastu minutach od rejestracji.
Autor publikacji wskazuje, że w części przypadków wykonywano szerokie pakiety badań diagnostycznych, mimo że zgłaszane dolegliwości nie wskazywały na stan nagłego zagrożenia zdrowotnego.
Opisano kilka konkretnych przypadków
W materiale opisano między innymi wizyty jednej z wpływowych polityczek Koalicji Obywatelskiej, która dwukrotnie zgłosiła się do SOR-u z powodu złego samopoczucia i zmęczenia.
Według dokumentacji przywołanej przez Zero.pl badania miały zostać zlecone już kilkanaście minut po rejestracji. Po zakończeniu diagnostyki pacjentka otrzymała zalecenie dalszego leczenia ambulatoryjnego.
Publikacja opisuje również przypadek ważnego funkcjonariusza państwowego, który miał zgłosić się do Szpitala Południowego z urazem kolana. Z relacji przedstawionych przez portal wynika, że pełna diagnostyka została przeprowadzona w nieco ponad godzinę.
Kolejny przykład dotyczył posłanki Koalicji Obywatelskiej, która zgłosiła się z objawami jesiennej infekcji. Według relacji cytowanego przez portal pracownika szpitala, badania zostały zlecone po 16 minutach od przyjęcia.
Wydzielone pomieszczenie zamiast ogólnej poczekalni
Jednym z najpoważniejszych zarzutów opisanych przez Zero.pl jest możliwość korzystania przez wybranych pacjentów z osobnego pomieszczenia podczas oczekiwania na wyniki badań.
Jak podaje portal, pomieszczenie formalnie należało do Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa działającego przy szpitalu. Według relacji przedstawionych w publikacji politycy i członkowie ich rodzin mieli oczekiwać tam na dalszą diagnostykę zamiast przebywać w ogólnodostępnej poczekalni.
Autorzy materiału wskazują, że rozwiązanie to miało tworzyć bardziej komfortowe warunki niż te dostępne dla pozostałych pacjentów korzystających z SOR-u.
Sprawa trafiła do NFZ
Patryk Słowik informuje, że redakcja przekazała Narodowemu Funduszowi Zdrowia dane osób, których przypadki uznała za potencjalnie budzące wątpliwości pod względem równego dostępu do świadczeń zdrowotnych.
Portal podkreśla jednocześnie, że nie ujawnił nazwisk polityków korzystających z opisanej ścieżki, uznając, że informacje dotyczące stanu zdrowia podlegają ochronie prywatności.
Po publikacji wcześniejszych materiałów dotyczących Dawida Kacprzyka w Warszawskim Szpitalu Południowym prowadzone są kontrole realizowane przez Urząd m.st. Warszawy oraz Narodowy Fundusz Zdrowia.
Szpital nie odniósł się do zarzutów
Jak wynika z materiału Zero.pl, Warszawski Szpital Południowy nie odpowiedział merytorycznie na pytania dotyczące rzekomego uprzywilejowanego traktowania polityków.
Placówka miała jedynie wskazać, że nie udostępnia informacji dotyczących poszczególnych pacjentów oraz przypomnieć o obowiązujących przepisach dotyczących ochrony danych medycznych i informacji o stanie zdrowia.
Na pytania dziennikarzy nie odpowiedział również Dawid Kacprzyk.
Kontynuacja głośnej sprawy lekarza-milionera
Publikacja stanowi kolejny rozdział sprawy opisanej wcześniej przez Zero.pl. W poprzednich materiałach portal informował, że Dawid Kacprzyk miał osiągnąć w 2025 r. dochód wynoszący około 1,6 mln zł oraz wykonywać pracę w wymiarze średnio 331 godzin miesięcznie. Dziennikarze wskazywali również na jego aktywność poza szpitalem podczas części dyżurów.
Po publikacjach serwisu Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej.
Główne wnioski
- Zero.pl opisało przypadki szybkiego przyjmowania polityków Koalicji Obywatelskiej oraz członków ich rodzin na SOR-ze Warszawskiego Szpitala Południowego, podczas gdy standardowy czas oczekiwania miał wynosić około 4-5 godzin.
- Według publikacji wybrani pacjenci mieli uzyskiwać dostęp do badań już po kilkunastu minutach od rejestracji, a część z nich korzystała z wydzielonego pomieszczenia poza ogólnodostępną poczekalnią.
- Redakcja Zero.pl przekazała NFZ dane osób, których przypadki uznała za budzące wątpliwości pod względem równego dostępu do świadczeń zdrowotnych.
- Po wcześniejszych publikacjach dotyczących Dawida Kacprzyka w Warszawskim Szpitalu Południowym prowadzone są kontrole Urzędu m.st. Warszawy oraz Narodowego Funduszu Zdrowia.
Źródło:
- https://zero.pl/news/specjalne-traktowanie-politykow-koalicji-obywatelskiej-w-szpitalu-poludniowym-tak-dzialal-sor-dawida-kacprzyka

