Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu prowadzi śledztwo dotyczące stosowania niekonwencjonalnych metod leczenia u pacjentów, w tym onkologicznych. Sprawa dotyczy działalności prowadzonej poza systemem ochrony zdrowia, bez wymaganych uprawnień i nadzoru. Według ustaleń śledczych, pacjenci byli narażeni na poważne konsekwencje zdrowotne, a jednocześnie ponosili koszty nieskutecznych terapii. Postępowanie ma charakter rozwojowy i obejmuje wiele wątków.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak wyglądała działalność polegająca na podawaniu nielegalnych wlewów dożylnych.
- Jakie substancje stosowano u pacjentów, w tym onkologicznych.
- Jakie zarzuty postawiono podejrzanej i jakie środki zastosowano.
- Jakie ryzyko zdrowotne wiąże się z tego typu praktykami.
Leczenie bez uprawnień i poza systemem
Z ustaleń prokuratury wynika, że 32-letnia Barbara S. udzielała świadczeń zdrowotnych bez wymaganych kwalifikacji oraz bez odpowiednich warunków organizacyjnych i sanitarnych. Działalność była prowadzona poza systemem ochrony zdrowia, bez jakiejkolwiek kontroli czy nadzoru instytucjonalnego.
Pacjentami były osoby cierpiące na różne schorzenia, w tym choroby nowotworowe. Były to osoby szczególnie wrażliwe, często poszukujące alternatywy dla standardowego leczenia.
Skład „terapii” i ryzyko dla pacjentów
Stosowane metody obejmowały podawanie dożylne preparatów w formie kroplówek. Zawierały one m.in. askorbinian sodu, chlorek magnezu oraz dimetylosulfotlenek (DMSO) – substancje wykorzystywane w różnych obszarach, jednak w tym przypadku podawane w sposób niezgodny z zasadami medycyny opartej na dowodach.
Kluczowe jest to, że – jak wskazują ustalenia śledztwa – stosowane mieszanki nie mają potwierdzonego działania przeciwnowotworowego. Ich podawanie w warunkach pozamedycznych, bez diagnostyki, kwalifikacji pacjenta i monitorowania, mogło prowadzić do bezpośredniego zagrożenia życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Zabezpieczone substancje i sprzęt
W toku przeszukania zabezpieczono znaczące ilości substancji chemicznych, sprzęt medyczny oraz nośniki danych. Wśród zabezpieczonych materiałów znalazły się także puste blankiety recept.
Jakie zarzuty dla podejrzanej?
Podejrzanej postawiono zarzuty obejmujące oszustwo, udzielanie świadczeń zdrowotnych bez uprawnień oraz narażenie pacjentów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Podejrzana nie przyznała się do zarzucanych czynów i odmówiła składania wyjaśnień.
Wobec Barbary S. zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym. Obejmują one dozór Policji, obowiązek wpłaty poręczenia majątkowego oraz zakaz prowadzenia działalności o charakterze paramedycznym.
Główne wnioski
- 32-letnia Barbara S. prowadziła działalność medyczną bez uprawnień, poza systemem ochrony zdrowia.
- Pacjentom podawano dożylnie m.in. askorbinian sodu, chlorek magnezu i DMSO, bez potwierdzonego działania przeciwnowotworowego.
- Prokuratura postawiła zarzuty oszustwa, narażenia życia i zdrowia oraz udzielania świadczeń bez zezwolenia.
- Zastosowano środki zapobiegawcze: dozór Policji, poręczenie majątkowe i zakaz działalności paramedycznej.
Źródło:
- https://www.gov.pl/web/po-nowy-sacz/komunikat-rzecznika-prasowego-sledztwo-w-sprawie-niekonwencjonalnych-metod-leczenia

