Przewlekły ból od lat pozostaje jednym z najczęstszych i najbardziej niedocenianych problemów zdrowotnych dorosłych na świecie. Najnowsze badanie opublikowane w czasopiśmie Hypertension dostarcza jednak przełomowych danych pokazujących, że długotrwałe dolegliwości bólowe mogą mieć znacznie poważniejsze konsekwencje, niż dotychczas sądzono. Analiza obejmująca ponad 200 tys. dorosłych wykazała jednoznacznie, że przewlekły ból – szczególnie rozległy i utrzymujący się ponad trzy miesiące – zwiększa ryzyko rozwoju nadciśnienia tętniczego. Co istotne, na siłę tej zależności wpływają m.in. lokalizacja bólu, jego intensywność oraz występowanie depresji.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak przewlekły ból wpływa na ryzyko nadciśnienia, zależnie od lokalizacji i rozległości.
- Dlaczego depresja może być mechanizmem pośredniczącym między bólem a wysokim ciśnieniem krwi.
- Jakie dane dostarcza analiza ponad 200 tys. uczestników i które rodzaje bólu są szczególnie ryzykowne.
- Jakie wnioski dla praktyki klinicznej formułują autorzy badania i eksperci kardiologii.
Czym jest nadciśnienie i dlaczego powiązano je z bólem?
Nadciśnienie tętnicze dotyka prawie połowę dorosłych w Stanach Zjednoczonych i jest uznawane za jeden z głównych czynników ryzyka zawału serca i udaru mózgu. Wspólne wytyczne American Heart Association i American College of Cardiology z 2025 r., zatwierdzone przez 11 organizacji, określają progi nadciśnienia na poziomie 130/80 mm Hg i wyżej.
Równocześnie przewlekły ból mięśniowo-szkieletowy pozostaje najpowszechniejszym rodzajem bólu, obejmując m.in. biodro, kolano, plecy, szyję czy ramiona. Badanie opublikowane w Hypertension analizowało, jak ból o różnym nasileniu i lokalizacji powiązany jest z ryzykiem rozwoju nadciśnienia.
Główne wyniki badania: im więcej bólu, tym wyższe ryzyko
Badanie oparte na danych z UK Biobank objęło 206 963 dorosłych między 40. a 69. rokiem życia. Uczestnicy raportowali rodzaj i liczbę miejsc odczuwanego bólu, czas jego trwania oraz stopień nasilenia. Na podstawie danych klinicznych oceniano również depresję oraz stan zapalny za pomocą oznaczeń CRP. Analiza wykazała jednoznacznie, że ryzyko nadciśnienia rosło wraz z rozległością bólu:
- przewlekły rozległy ból – ryzyko wyższe o 75%,
- przewlekły miejscowy ból – ryzyko wyższe o 20%,
- krótkotrwały ból – ryzyko wyższe o 10%.
W porównaniu z osobami bez bólu, szczególnie podwyższone ryzyko dotyczyło:
- przewlekłego rozległego bólu ciała – o 74% wyższe,
- przewlekłego bólu brzucha – o 43% wyższe,
- przewlekłych bólów głowy – o 22% wyższe,
- bólu szyi/ramion – o 19% wyższe,
- bólu biodra – o 17% wyższe,
- bólu pleców – o 16% wyższe.
Depresja i stan zapalny jako mechanizmy pośredniczące
Badacze wskazali, że zależność między bólem, a nadciśnieniem częściowo tłumaczy depresja i stan zapalny. Badanie wykazało:
- depresja stanowiła 11,3% wszystkich przypadków,
- stan zapalny – 0,4%,
- łącznie odpowiadały za 11,7% związku między przewlekłym bólem a wysokim ciśnieniem krwi.
Główna autorka badania, dr Jill Pell, podkreśliła:
Im bardziej rozległy jest ból, tym większe jest ryzyko wystąpienia wysokiego ciśnienia krwi.
Dodała również:
Częściowym wyjaśnieniem tego odkrycia było to, że przewlekły ból zwiększał ryzyko wystąpienia depresji, a następnie depresja zwiększała ryzyko wystąpienia nadciśnienia.
To wskazuje na potrzebę kompleksowego podejścia do pacjentów z przewlekłymi dolegliwościami bólowymi.
Dr Daniel W. Jones, FAHA, przewodniczący wytycznych American Heart
Association/American College of Cardiology z 2025 r., podkreślił:
Niniejsze badanie pogłębia tę wiedzę, wykazując korelację między liczbą miejsc występowania przewlekłego bólu a tym, że związek ten może być pośredniczony przez stan zapalny i depresję.
Zwrócił również uwagę na konieczność ostrożnego stosowania leków przeciwbólowych, szczególnie NLPZ, które same mogą podnosić ciśnienie tętnicze.
Ograniczenia badania
Autorzy badania wskazali na kilka ograniczeń:
- uczestnicy byli głównie białymi Brytyjczykami w średnim i starszym wieku,
- dane o bólu opierały się na samoocenie,
- analiza uwzględniała jednorazową ocenę bólu i dwa pomiary ciśnienia,
- wyniki nie muszą być w pełni reprezentatywne dla innych populacji.
Dlaczego te wyniki są ważne dla praktyki klinicznej?
Nowe dane wskazują, że przewlekły ból powinien być traktowany nie tylko jako problem jakości życia, lecz także jako czynnik ryzyka chorób sercowo-naczyniowych. Jak podkreśliła dr Pell:
Wczesne wykrycie i leczenie depresji u osób odczuwających ból może pomóc zmniejszyć ryzyko wystąpienia nadciśnienia.
Praktyka kliniczna powinna uwzględniać:
- regularne pomiary ciśnienia u osób z przewlekłym bólem,
- ocenę stanu psychicznego,
- indywidualizację terapii przeciwbólowej,
- oszacowanie ryzyka sercowo-naczyniowego w tej grupie pacjentów.
Główne wnioski
- Przewlekły ból – zwłaszcza rozległy – zwiększa ryzyko nadciśnienia nawet o 75% w porównaniu z osobami bez bólu.
- Depresja i stan zapalny są częściowymi mechanizmami pośredniczącymi w zależności między bólem a ciśnieniem tętniczym.
- Najwyższe ryzyko nadciśnienia odnotowano przy bólu rozległym, bólu brzucha, przewlekłych bólach głowy oraz bólu szyi/ramion.
- Wyniki wskazują na konieczność monitorowania zdrowia psychicznego i ryzyka sercowo-naczyniowego u pacjentów z przewlekłym bólem.
Źródło:
- American Heart Association



