Sprawa wysokich zarobków lekarza w trakcie specjalizacji zatrudnionego w warszawskim Szpitalu Południowym wywołała ogólnopolską debatę dotyczącą transparentności wynagrodzeń w ochronie zdrowia. Po ujawnieniu informacji, że Dawid Kacprzyk – lekarz oraz radny warszawskiej dzielnicy Ursus – miał osiągnąć w 2024 roku dochód przekraczający 1,6 mln zł z działalności medycznej, do sprawy odnieśli się zarówno przedstawiciele rządu, jak i opozycji. Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło pakiet propozycji, które mają zwiększyć kontrolę nad kontraktami medyków finansowanymi ze środków publicznych.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie rozwiązania dotyczące kontroli wynagrodzeń medyków zaproponowało Prawo i Sprawiedliwość po ujawnieniu sprawy lekarza, który miał zarobić 1,6 mln zł rocznie,
- Dlaczego politycy chcą stworzyć ogólnopolski portal ofert pracy dla lekarzy oraz system rejestracji dyżurów,
- Jakie kompetencje miałaby otrzymać Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT),
- Jak środowisko medyczne i politycy oceniają pomysł wprowadzenia limitów wynagrodzeń za dyżury lekarskie.
Sprawa lekarza z Warszawy wywołała polityczną burzę
W centrum zainteresowania znalazł się Dawid Kacprzyk, lekarz odbywający specjalizację z anestezjologii oraz radny dzielnicy Ursus związany dotychczas z Koalicją Obywatelską. Według informacji ujawnionych w przestrzeni publicznej, w 2024 roku miał uzyskać około 1,6 mln zł dochodu z pracy wykonywanej w miejskim Szpitalu Południowym w Warszawie. Sprawa nabrała dodatkowego wymiaru po medialnych doniesieniach wskazujących, że część dyżurów lekarskich mogła pokrywać się czasowo z aktywnością publiczną lekarza, między innymi występami w mediach czy udziałem w wydarzeniach parlamentarnych.
W reakcji na pojawiające się informacje szef warszawskich struktur KO Marcin Kierwiński poinformował, że Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w ugrupowaniu. Jednocześnie prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski polecił przeprowadzenie audytu w Szpitalu Południowym. Do sprawy odniosła się również Naczelna Izba Lekarska, która skierowała zawiadomienie do rzecznika odpowiedzialności zawodowej. Zarzut dotyczy opuszczenia dyżuru medycznego.
Donald Tusk zapowiada nowe przepisy
Temat wynagrodzeń lekarzy trafił także na poziom rządowy. Premier Donald Tusk przed posiedzeniem Rady Ministrów podkreślił, że informacje dotyczące zarobków lekarza bez ukończonej specjalizacji budzą poważne wątpliwości. Jak zapowiedział szef rządu, Rada Ministrów ma przyjąć projekt ustawy umożliwiający Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji zbieranie danych dotyczących wynagrodzeń lekarzy.
Według premiera dostęp do takich informacji ma zwiększyć przejrzystość systemu i umożliwić skuteczniejsze monitorowanie wydatkowania środków publicznych w ochronie zdrowia.
PiS przedstawia pięć filarów zmian
Podczas konferencji prasowej były premier i wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki przedstawił propozycje przygotowane przez „Zespół Pracy dla Polski”. Jak podkreślał, celem zmian jest zwiększenie przejrzystości, poprawa kontroli oraz ograniczenie sytuacji, które mogą prowadzić do powstawania tzw. kominów płacowych. Propozycje opierają się na pięciu filarach:
- konkurencyjności,
- transparentności,
- rzetelności,
- zwiększeniu liczby kadr medycznych,
- eliminacji kominów płacowych.
Portal pracy dla medyków
Jednym z najważniejszych postulatów PiS jest utworzenie centralnego portalu z ofertami pracy dla pracowników ochrony zdrowia. Jak tłumaczył Mateusz Morawiecki:
Proponuję, żeby do 1 października 2026 roku powstał portal ze wszystkimi ogłoszeniami o pracę dla medyków.
Według autorów pomysłu wszystkie publiczne podmioty lecznicze miałyby obowiązek publikowania ofert zatrudnienia w jednym miejscu. Rozwiązanie ma zwiększyć konkurencyjność rynku pracy oraz ograniczyć możliwość zawierania kontraktów poza otwartymi procedurami. Zdaniem PiS takie rozwiązanie pozwoliłoby również młodym lekarzom oraz innym przedstawicielom zawodów medycznych łatwiej porównywać warunki zatrudnienia oferowane przez placówki w całym kraju.
Gdy miliony Polaków stoją w kolejkach – elity Tuska zarabiają miliony. Czas zatrzymać dojenie państwa! STOP finansowej patologii w ochronie zdrowia! pic.twitter.com/9lljHlwd0r
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) June 16, 2026
Wszystkie kontrakty miałyby trafiać do AOTMiT
Drugim elementem propozycji jest zwiększenie transparentności wynagrodzeń osób otrzymujących środki publiczne. Morawiecki zaproponował, aby wszystkie kontrakty finansowane z publicznej ochrony zdrowia były przekazywane do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Jak argumentował:
Tak, żeby wszyscy obywatele mieli rzetelny obraz tego, ile dany medyk, dany lekarz czy ktokolwiek inny zarabia.
W praktyce oznaczałoby to stworzenie centralnej bazy danych obejmującej wynagrodzenia finansowane ze środków publicznych.
Rejestracja wszystkich dyżurów
Kolejną propozycją jest stworzenie systemu ewidencji czasu pracy lekarzy i innych medyków. Według przedstawionego planu najpóźniej do 1 lipca 2027 roku miałby powstać specjalny portal rejestrujący wszystkie dyżury, również te pełnione zdalnie lub telefonicznie. Jak mówił były premier:
Najpóźniej do 1 lipca 2027 roku ma powstać specjalny portal, w którym będą rejestrowane właśnie wszystkie tego typu dyżury, praca będzie tam zarejestrowana.
Zdaniem PiS rozwiązanie ma ograniczyć ryzyko nieprawidłowości oraz umożliwić skuteczniejszą kontrolę realizowanych świadczeń.
Limit wynagrodzeń za dyżury lekarzy
Największe emocje wzbudziła jednak propozycja dotycząca maksymalnej stawki za dyżury. Mateusz Morawiecki zapowiedział:
Dlatego proponuję maksymalną stawkę, pięciokrotność minimalnego wynagrodzenia za dyżur pełniony przez lekarza.
Według wyliczeń przedstawionych podczas konferencji oznaczałoby to obecnie około 157 zł za godzinę dyżuru. Do tej propozycji odniósł się również poseł PiS Janusz Cieszyński, który wyjaśniał, że chodzi przede wszystkim o dyżury telefoniczne.
Płacenie ludziom 300 zł za to, że śpią w domu, no to jest jednak przegięcie.
Jednocześnie polityk zaznaczył, że zbyt daleko idąca ingerencja państwa w wynagrodzenia medyków mogłaby mieć negatywne konsekwencje dla całego systemu ochrony zdrowia.
Główne wnioski
- Prawo i Sprawiedliwość zaproponowało pakiet zmian obejmujący większą transparentność zatrudnienia medyków, w tym utworzenie ogólnopolskiego portalu z ofertami pracy oraz obowiązek raportowania kontraktów finansowanych ze środków publicznych.
- Według propozycji PiS wszystkie umowy osób otrzymujących wynagrodzenie z publicznej ochrony zdrowia miałyby trafiać do AOTMiT, co miałoby umożliwić skuteczniejszą kontrolę wydatkowania środków publicznych.
- Do 1 lipca 2027 r. miałby powstać system rejestracji wszystkich dyżurów medycznych, również tych pełnionych zdalnie i telefonicznie, aby zwiększyć nadzór nad czasem pracy.
- Największe kontrowersje budzi propozycja limitu wynagrodzenia za dyżury. Mateusz Morawiecki zaproponował maksymalną stawkę na poziomie pięciokrotności minimalnego wynagrodzenia godzinowego, co obecnie oznaczałoby około 157 zł za godzinę dyżuru.
Źródło:
- opracowanie własne

