Nowe badanie przeprowadzone przez naukowców z King’s College London wskazuje, że kobiety w ciąży, które częściej korzystają z wirtualnych form opieki przedporodowej w drugim i trzecim trymestrze, mogą doświadczać gorszych wyników okołoporodowych. Wyniki te obejmują zwiększone ryzyko porodu przedwczesnego, cięcia cesarskiego i hospitalizacji noworodka na oddziale intensywnej terapii. Autorzy podkreślają, że choć telemedycyna odgrywa istotną rolę w nowoczesnej opiece zdrowotnej, jej zastosowanie w ciąży wymaga ostrożności i precyzyjnego planowania.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie ryzyka wiążą się z nadmiernym korzystaniem z wirtualnej opieki przedporodowej.
- W jakich trymestrach ciąży teleopieka może być najmniej bezpieczna.
- Jakie były wyniki badania King’s College London obejmującego 34 tys. kobiet.
- Dlaczego eksperci apelują o ostrożne wdrażanie telemedycyny w położnictwie.
Wzrost popularności opieki wirtualnej w ciąży
Pandemia COVID-19 przyspieszyła rozwój i wdrażanie wirtualnej opieki prenatalnej w wielu krajach. Celem tego podejścia było ograniczenie kontaktów bezpośrednich i zmniejszenie ryzyka zakażeń. Choć rozwiązanie to przyniosło szereg korzyści, takich jak lepszy dostęp do specjalistów czy oszczędność czasu, niewiele badań analizowało jego wpływ na wyniki ciąży.
Zespół badaczy z King’s College London postanowił wypełnić tę lukę, przeprowadzając jedno z największych badań tego typu – obejmujące ponad 34 000 kobiet w ciąży z południowego Londynu. Wyniki opublikowano w prestiżowym czasopiśmie American Journal of Obstetrics and Gynecology.
Przebieg badania i metodologia
Kobiety objęte badaniem podzielono na cztery grupy, w zależności od intensywności i momentu korzystania z opieki wirtualnej:
- niskie i stabilne korzystanie z wirtualnych wizyt przez całą ciążę,
- wysokie korzystanie w pierwszym trymestrze,
- wysokie korzystanie w drugim trymestrze,
- wysokie korzystanie w trzecim trymestrze.
Dane dotyczące przebiegu ciąży i porodu uzyskano z dokumentacji medycznej za pośrednictwem platformy eLIXIR-BiSL (Early Life Cross-Linkage in Research, Born in South London). Analiza pozwoliła na ocenę zależności między momentem zwiększonej liczby wizyt wirtualnych a późniejszymi wynikami zdrowotnymi matki i dziecka.
Wyniki: większe ryzyko porodu przedwczesnego i cesarskiego
Badacze stwierdzili, że kobiety, które częściej korzystały z wirtualnej opieki przedporodowej w drugim trymestrze, częściej doświadczały:
- porodów przedwczesnych (przed 37. tygodniem),
- wywoływania porodu,
- położenia miednicowego płodu,
- krwawień poporodowych.
Z kolei w grupie kobiet z wysokim odsetkiem wizyt wirtualnych w trzecim trymestrze, odnotowano:
- większą liczbę porodów przedwczesnych,
- częstsze cięcia cesarskie (planowe i nagłe),
- wyższy odsetek hospitalizacji noworodków na oddziałach intensywnej terapii (OIOM),
- rzadszy kontakt „skóra do skóry” bezpośrednio po porodzie,
- mniej przypadków karmienia piersią jako pierwszego karmienia.
Jak podkreślają autorzy, wirtualna opieka mogła ograniczać możliwość wczesnego wykrycia powikłań, które w warunkach kontaktu osobistego byłyby zauważone wcześniej.
Nasza praca wnosi istotną perspektywę do rosnącej bazy danych dotyczących wirtualnej opieki prenatalnej, sugerując, że moment jej wykorzystania w czasie ciąży może mieć wpływ na jej przebieg – powiedziała dr Katie Dalrymple, wykładowczyni na King’s College London i pierwsza autorka badania.
Kontekst i wnioski dla praktyki klinicznej
Badanie jest kontynuacją wcześniejszych analiz zespołu King’s College London, które wykazały, że wzrost udziału wirtualnej opieki okołoporodowej w czasie pandemii zwiększał koszty NHS – każdy 1% wzrostu tej formy usług wiązał się ze wzrostem kosztów o około 7 funtów.
Autorzy podkreślają, że wyniki nowych badań powinny być sygnałem ostrzegawczym dla systemów ochrony zdrowia, które planują rozwój teleopieki w obszarze położnictwa.
Wyniki naszych badań wskazują na potrzebę ostrożnej integracji opieki wirtualnej z usługami położniczymi w celu zminimalizowania potencjalnych zagrożeń – stwierdziła prof. Laura Magee, współautorka badania i profesor zdrowia kobiet na King’s College London.
Badacze rekomendują, aby wirtualna opieka była traktowana jako uzupełnienie, a nie substytut tradycyjnych wizyt – zwłaszcza w drugim i trzecim trymestrze ciąży, kiedy ryzyko powikłań jest większe.
👉 Wyniki oraz opis badań znajdziesz pod TYM LINKIEM
Główne wnioski
- Wirtualna opieka prenatalna w drugim i trzecim trymestrze wiązała się ze zwiększonym ryzykiem porodu przedwczesnego, cięcia cesarskiego i hospitalizacji noworodka.
- Badanie King’s College London objęło 34 000 kobiet i wykazało zależność między momentem korzystania z teleopieki a wynikami ciąży.
- Wirtualne wizyty mogą ograniczać możliwość wczesnego wykrycia komplikacji, które w tradycyjnej opiece są diagnozowane szybciej.
- Eksperci zalecają ostrożną integrację wirtualnej opieki z tradycyjnymi usługami położniczymi, a nie jej całkowite zastąpienie.
Źródło:
- King’s College London
- American Journal of Obstetrics and Gynecology



