Choroby nerek mogą dotyczyć milionów Polaków, jednak wielu pacjentów przez lata nie ma świadomości rozwijającego się schorzenia. Potwierdzają to wyniki pierwszej w historii Sejmu RP akcji badań przesiewowych przeprowadzonej pod koniec kwietnia 2026 roku. Eksperci wskazują, że nawet wśród osób mających stosunkowo łatwy dostęp do opieki zdrowotnej występują niepokojące nieprawidłowości, które wymagają dalszej diagnostyki i leczenia.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie nieprawidłowości wykryto podczas badań przesiewowych w Sejmie RP.
- Jak duża może być skala nierozpoznanej przewlekłej choroby nerek w Polsce.
- Jakie proste badania pomagają wcześnie wykrywać problemy nefrologiczne.
- Jakie bariery systemowe nadal dotyczą pacjentów z chorobami nerek.
Pierwsze takie badania w historii Sejmu
Akcja przesiewowa została przeprowadzona 28 i 29 kwietnia 2026 r. na terenie Sejmu RP. W badaniach uczestniczyło 287 osób, wśród których znaleźli się parlamentarzyści oraz pracownicy Sejmu i Senatu.
Inicjatywę zorganizowały Ogólnopolskie Stowarzyszenie Moje Nerki (OSMN) oraz Polskie Towarzystwo Nefrologiczne (PTN) jako kontynuację działań prowadzonych podczas obchodów Światowego Dnia Nerek 2026. Patronat nad przedsięwzięciem objęła wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska.
– Patronat Pani Wicemarszałek miał ogromne znaczenie nie tylko organizacyjne, ale również symboliczne. Pokazał, że zdrowie publiczne, profilaktyka i choroby nerek mogą być ważnym elementem debaty publicznej oraz realnym tematem zainteresowania instytucji państwowych – ocenił prof. Rajmund Michalski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Moje Nerki.
Partnerem merytorycznym badań i raportu została DaVita Polska, która wspierała opracowanie wyników od strony klinicznej.
Wyniki badań pokazały niepokojące nieprawidłowości
Raport z akcji ujawnił szereg sygnałów mogących wskazywać na nierozpoznane problemy zdrowotne związane z funkcją nerek oraz chorobami współistniejącymi. U uczestników badań stwierdzono:
- białko w moczu u 7% badanych,
- obecność glukozy w moczu u 5% osób,
- leukocyty w moczu u ponad 10% uczestników,
- podwyższone wartości ciśnienia tętniczego u 12% badanych.
Szczególną uwagę zwróciły pojedyncze przypadki wymagające pilnej dalszej diagnostyki. Jedna z uczestniczek uzyskała wynik ciśnienia tętniczego wynoszący 170/110 mmHg i została skierowana do niezwłocznej konsultacji lekarskiej. U innej osoby wykryto znaczny białkomocz sugerujący konieczność pogłębionej diagnostyki nefrologicznej.
– Wyniki tej akcji są ważnym sygnałem ostrzegawczym. Pokazują, że nawet osoby posiadające dostęp do systemu opieki zdrowotnej i wysoką świadomość zdrowotną często nie wykonują regularnych badań profilaktycznych i nie wiedzą, jak bardzo nadciśnienie czy cukrzyca uszkadzają nerki – powiedział prof. Rajmund Michalski.
Proste badania, które mogą wykryć poważny problem
Badania prowadzone były przez pielęgniarkę nefrologiczną zgodnie z obowiązującymi standardami klinicznymi. Uczestnicy mogli wykonać badanie moczu metodą paskową, pomiar ciśnienia tętniczego oraz skorzystać z konsultacji pielęgniarskiej.
Za realizację badań odpowiadała mgr Edyta Kaczmarek, pielęgniarka nefrologiczna z ponad 30-letnim doświadczeniem zawodowym.
– Wielu uczestników mówiło wprost, że od dawna nie wykonywało podstawowych badań profilaktycznych. Część osób nie wiedziała, że nadciśnienie tętnicze może uszkadzać nerki, inni byli zaskoczeni, jak dużo informacji można uzyskać dzięki prostemu badaniu moczu. Duża grupa osób nie zdawała sobie sprawy ze znaczenia prawidłowego nawodnienia organizmu – powiedziała Kaczmarek.
Nawet 5 mln Polaków może mieć przewlekłą chorobę nerek
Eksperci przypominają, że przewlekła choroba nerek należy do najczęściej niedostrzeganych problemów zdrowotnych. Schorzenie przez wiele lat może przebiegać bezobjawowo, przez co pacjenci trafiają do specjalisty dopiero w zaawansowanych stadiach choroby. Według szacunków przewlekła choroba nerek może dotyczyć od 4,5 do 5 mln osób w Polsce. Jednocześnie nawet 90% chorych nie ma świadomości swojej diagnozy.
Najważniejszymi czynnikami prowadzącymi do uszkodzenia nerek pozostają cukrzyca oraz nadciśnienie tętnicze.
– Nerki nie bolą, dlatego my musimy mówić za nie głośno i stale. Przewlekła choroba nerek rozwija się po cichu, często przez wiele lat nie dając żadnych objawów. W efekcie wielu pacjentów trafia do nefrologa dopiero w stadium zaawansowanej niewydolności nerek. Nerki nie mogą dłużej pozostawać poza główną agendą zdrowotną – podkreśla prof. Rajmund Michalski.
Eksperci apelują o szerszą profilaktykę
Autorzy raportu wskazują, że poprawa wykrywalności chorób nerek wymaga zmian wykraczających poza pojedyncze akcje edukacyjne.
Wśród proponowanych rozwiązań znalazły się m.in. zwiększenie dostępności badań przesiewowych oraz rozważenie włączenia oznaczania kreatyniny i wskaźnika UACR (albuminurii) do obowiązkowych badań medycyny pracy.
Zdaniem ekspertów równie ważna pozostaje edukacja dotycząca zależności między nadciśnieniem tętniczym, cukrzycą a rozwojem przewlekłej choroby nerek.
Pacjenci nefrologiczni nadal napotykają bariery systemowe
Raport zwraca uwagę nie tylko na profilaktykę, ale również na sytuację osób już leczonych z powodu przewlekłej choroby nerek. Wśród najważniejszych problemów wskazano:
- niedobór lekarzy nefrologów,
- braki wykwalifikowanego personelu pielęgniarskiego,
- trudności związane z przygotowaniem dostępu naczyniowego do dializ,
- ograniczony dostęp do specjalistów potrzebnych pacjentom z wielochorobowością,
- wydłużony proces kwalifikacji do przeszczepienia nerki,
- niedoszacowanie wyceny dializoterapii,
- ograniczenia w dostępie do hemodiafiltracji wynikające z nieaktualnych kryteriów.
Dr hab. n. med. Szymon Brzósko, nefrolog i dyrektor medyczny DaVita Polska oraz konsultant merytoryczny raportu, ocenia, że profilaktyka i organizacja opieki nad pacjentami powinny być traktowane jako równorzędne elementy polityki zdrowotnej.
– Profilaktyka i nowoczesna opieka nad pacjentami nefrologicznymi powinny stać się dwoma równorzędnymi filarami polityki zdrowotnej państwa. Choroby nerek nie mogą dłużej pozostawać »cichą epidemią« – muszą zyskać należne znaczenie zarówno w świadomości społecznej, jak i w organizacji leczenia – mówi dr Brzósko.
Główne wnioski
- W badaniach przesiewowych w Sejmie RP udział wzięło 287 osób – parlamentarzystów oraz pracowników Sejmu i Senatu.
- U 7% badanych wykryto białko w moczu, u 5% glukozę, a u 12% podwyższone ciśnienie tętnicze. U ponad 10% uczestników stwierdzono leukocyty w moczu.
- Przewlekła choroba nerek może dotyczyć 4,5-5 mln Polaków, a nawet 90% chorych może nie mieć świadomości choroby.
- Eksperci wskazują na potrzebę szerszej profilaktyki i zmian systemowych w opiece nad pacjentami nefrologicznymi, szczególnie dializowanymi i z wielochorobowością.
Źródło:
- Mat. prasowy / Oprac. TK

