Bezpieczeństwo lekowe to nie tylko hasło, które w ostatnich latach odmieniane jest przez wszystkie przypadki, ale realne wyzwanie, od którego zależy zdrowie i życie Polaków. Problemy z dostępem do leków w aptekach, uzależnienie od azjatyckich dostaw substancji czynnych i rosnące ryzyko geopolityczne sprawiają, że temat ten wymaga natychmiastowych działań. Kto tak naprawdę odpowiada za bezpieczeństwo lekowe? Ministerstwo Zdrowia, organy administracji publicznej, a może rodzimi producenci leków?
Czym jest bezpieczeństwo lekowe?
Bezpieczeństwo lekowe to zdolność państwa do zapewnienia pacjentom stałego dostępu do niezbędnych leków, bez ryzyka przerw w dostawach. Jak pokazują przykłady z przeszłości, jego brak może być dramatyczny w skutkach. Przykład? Pacjent, który nie może zrealizować recepty w aptece, bo lek jest niedostępny, a brak odpowiedników uniemożliwia mu kontynuację leczenia.
Do takich sytuacji dochodziło w Polsce wielokrotnie. Przyczyny były różne: od tzw. odwróconego łańcucha dystrybucji, przez masowe wycofania zanieczyszczonych produktów (np. metforminy), aż po globalne kryzysy jak pandemia COVID-19 czy blokada Kanału Sueskiego. Jednak eksperci od lat wskazują, że największym problemem jest uzależnienie od dostaw z Azji, skąd pochodzi aż 80% substancji czynnych wykorzystywanych w Unii Europejskiej.
Dlaczego uzależnienie od Azji jest problemem?
Produkcja leków w Polsce ogranicza się jedynie do ok. 3% z ponad 400 molekuł podlegających refundacji. To sprawia, że nasz kraj jest wyjątkowo narażony na ryzyko „zakręcenia lekowego kurka”. W obliczu napięć geopolitycznych lub konfliktów gospodarczych, dostawy substancji czynnych mogą zostać wstrzymane, podobnie jak w przypadku surowców energetycznych.
Jakie działania podejmuje rząd?
Ministerstwo Zdrowia podejmuje kroki, by wspierać rodzime firmy farmaceutyczne. Przykładem są m.in.:
- Lista polskich leków, która umożliwia pacjentom zakup leków produkowanych w Polsce o 10-15% taniej. Regulacje te skłoniły m.in. firmę Servier do przeniesienia do Polski produkcji leków refundowanych.
- Krajowa Lista Leków Krytycznych, która zawiera 301 substancji czynnych, których braki mogą zagrażać dostępności terapii. Celem jest zwiększenie ich produkcji w Polsce.
Rola polskich producentów leków
Największe znaczenie w zapewnieniu bezpieczeństwa lekowego mają jednak rodzime firmy farmaceutyczne, takie jak Polfa Tarchomin, Polpharma i Adamed.
Polfa Tarchomin
Firma realizuje inwestycję wartą 500 mln zł – Centrum Rozwoju i Produkcji Leków Wysokoaktywnych. Zakład pozwoli na produkcję leków przeciwnowotworowych, antybiotyków i innych substancji wysokoaktywnych. Polfa odgrywa kluczową rolę w dostarczaniu insuliny dla polskich diabetyków i antybiotyków niezbędnych w leczeniu sepsy.
Polpharma
To największy producent leków w Polsce. Firma wytwarza 60 substancji czynnych i 38 leków ratujących życie, które nie mają odpowiedników na polskim rynku. Otworzyła ona również specjalistyczne centrum badawczo-rozwojowe w Starogardzie Gdańskim, inwestując ponad 100 mln zł w produkcję substancji czynnych stosowanych w onkologii.
Adamed
Firma inwestuje w rozwój leków wziewnych dla pacjentów z przewlekłymi chorobami dróg oddechowych. W nowo otwartym laboratorium, wartym 60 mln zł, naukowcy prowadzą działania z zakresu formulacji, analityki i rozwoju inhalatorów.
- Zobacz również: Największe firmy farmaceutyczne w Polsce
Czy obecne działania wystarczą?
Pomimo inwestycji i wsparcia ze strony ministerstwa, bezpieczeństwo lekowe nadal w dużej mierze zależy od decyzji podejmowanych przez prywatne firmy farmaceutyczne. To one rozwijają infrastrukturę, budują niezależność produkcyjną i podejmują działania, które zapewniają stały dostęp do kluczowych leków.
Bezpieczeństwo lekowe to jedno z najważniejszych wyzwań stojących przed Polską. Aby je zagwarantować, konieczne jest wsparcie dla krajowych producentów oraz dalsze inwestycje w infrastrukturę farmaceutyczną. Polskie firmy wielokrotnie udowodniły, że są w stanie sprostać temu zadaniu. Teraz czas, aby ich wysiłki zostały wsparte odpowiednimi regulacjami i polityką państwa.
Źródło:
- mgr.farm