Miasto Białystok uruchamia nowe rozwiązanie organizacyjne dotyczące stwierdzania zgonu w sytuacjach niestandardowych. Samorząd podpisał umowę z podmiotem medycznym, który będzie pełnił funkcję koronera miejskiego. Nowy model ma uporządkować procedury i ograniczyć obciążenia służb, szczególnie policji.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jaką rolę pełni koroner miejski w Białymstoku i w jakich sytuacjach jest wzywany.
- Jak wygląda procedura wezwania koronera i jaki jest maksymalny czas reakcji.
- Jakie przepisy nadal regulują stwierdzanie zgonu w Polsce.
- Jakie koszty ponosi miasto i kto realizuje usługę koronera.
Koroner w sytuacjach, których nie obejmują standardowe procedury
Zakres działania koronera został jasno określony – obejmuje przypadki, w których obowiązujące przepisy nie wskazują konkretnej osoby zobowiązanej do stwierdzenia zgonu i wystawienia karty zgonu. Nie oznacza to zmiany systemu prawnego ani zastąpienia lekarzy pełniących te funkcje.
Obowiązujące regulacje pozostają bez zmian i wynikają z ustawy z 31 stycznia 1959 roku o cmentarzach i chowaniu zmarłych oraz rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z 3 sierpnia 1961 roku. Zgodnie z nimi zgon może stwierdzić m.in. lekarz prowadzący leczenie, lekarz zespołu ratownictwa medycznego lub lekarz POZ.
Koroner pojawia się wyłącznie w sytuacjach, które nie mieszczą się w tych ramach – np. gdy brak jest lekarza mogącego formalnie przeprowadzić czynność na miejscu zdarzenia.
Policja nie będzie czekać godzinami na lekarza
Jednym z głównych impulsów do wdrożenia tego rozwiązania były trudności operacyjne zgłaszane przez służby. W praktyce funkcjonariusze policji często byli zobowiązani do zabezpieczania miejsca zgonu i pozostawania na miejscu do czasu przyjazdu lekarza.
– Dotychczas w takich przypadkach funkcjonariusze byli zobowiązani do zabezpieczania miejsca i pilnowania zwłok aż do przyjazdu lekarza, co mogło trwać wiele godzin. Nie tylko obciążało to zasoby policji, ale też stanowiło trudną sytuację dla rodzin zmarłych – wyjaśnił zastępca prezydenta Białegostoku Marek Masalski.
Nowy model zakłada, że w przypadku braku podejrzenia przestępstwa to właśnie policja będzie inicjować procedurę wezwania koronera, co pozwoli skrócić czas interwencji i uporządkować działania.
Procedura wezwania i czas reakcji
Wdrożony schemat działania przewiduje jasną ścieżkę komunikacji. Funkcjonariusz policji kontaktuje się z Miejskim Centrum Zarządzania Kryzysowego, które przekazuje zgłoszenie do koronera.
Lekarz pełniący tę funkcję ma obowiązek:
- dotrzeć na miejsce w ciągu maksymalnie 2 godzin,
- stwierdzić zgon,
- określić jego przyczynę,
- wystawić kartę zgonu.
Umowa z ASP-HALT i koszty dla miasta
Miasto zawarło umowę z firmą ASP-HALT Sp. z o.o., która będzie realizować zadania koronera do końca 2026 roku. Na ten cel zabezpieczono 7 700 zł w budżecie.
Koszt pojedynczej interwencji został określony na 700 zł. Samorząd zakłada, że w pierwszym roku liczba takich zdarzeń nie będzie wysoka.
Główne wnioski
- Koroner miejski działa w sytuacjach niestandardowych – nie zastępuje lekarzy POZ, ZRM ani lekarza prowadzącego, lecz uzupełnia system tam, gdzie brak jest osoby uprawnionej.
- Nowy model skraca czas interwencji – lekarz ma obowiązek dotrzeć na miejsce w maksymalnie 2 godziny od zgłoszenia.
- Rozwiązanie odciąża policję – funkcjonariusze nie muszą już przez wiele godzin zabezpieczać miejsca zgonu w oczekiwaniu na lekarza.
- Koszt wdrożenia jest ograniczony – budżet wynosi 7 700 zł, a jedna interwencja została wyceniona na 700 zł, umowa obowiązuje do końca 2026 roku.
Źródło:
- https://www.bialystok.pl/pl/aktualnosci/koroner-w-bialymstoku.html



