Media społecznościowe coraz silniej wpływają na decyzje zdrowotne młodych ludzi. Nowe międzynarodowe badanie pokazuje, że treści publikowane na Instagramie i TikToku zachęcają młodych, zdrowych mężczyzn do wykonywania badań poziomu testosteronu i rozpoczynania terapii hormonalnej bez wskazań medycznych, minimalizując jednocześnie realne ryzyko zdrowotne. Autorzy ostrzegają, że zjawisko to nie ma nic wspólnego z rzetelną edukacją zdrowotną i może prowadzić do nadrozpoznawalności oraz nadmiernego leczenia.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak media społecznościowe i marketing influencerski wpływają na decyzje zdrowotne młodych mężczyzn
- Dlaczego testosteron jest promowany bez wskazań medycznych jako rozwiązanie problemów ze zmęczeniem, sylwetką i seksualnością
- Jakie ryzyka zdrowotne wiążą się z nieuzasadnioną terapią testosteronem
- Co wykazało badanie naukowców z University of Sydney dotyczące skali i charakteru tej dezinformacji
Badanie naukowców z Uniwersytetu w Sydney
Analizę przeprowadzili badacze z University of Sydney, kierowani przez Emmę Grundtvig Gram, doktorantkę wizytującą z Uniwersytetu Kopenhaskiego. Wyniki opublikowano w czasopiśmie Social Science & Medicine. Naukowcy przeanalizowali 46 popularnych postów na Instagramie i TikToku promujących testy oraz „leczenie” testosteronem. Konta publikujące te treści miały łącznie 6,8 mln obserwujących i wygenerowały ponad 650 tys. polubień. Aż 85% wpisów pochodziło od osób prywatnych, nie od instytucji ochrony zdrowia, 72% miało charakter finansowy, a 67% zawierało bezpośrednie linki do zakupu testów, suplementów lub płatnych konsultacji.
Manosfera i marketing „kryzysu męskości”
Autorzy badania zwracają uwagę na silne powiązanie analizowanych treści z tzw. manosferą – siecią internetowych społeczności promujących wąskie, hipermęskie ideały. W tych przekazach zdrowie, tożsamość i sukces mężczyzn są sprowadzane do siły fizycznej, dominacji i sprawności seksualnej, a poziom testosteronu przedstawiany jako miara męskości. Jak podkreśla dr Brooke Nickel z Szkoły Zdrowia Publicznego Uniwersytetu w Sydney:
Marketing influencerów zmienia sposób, w jaki codzienne doświadczenia, takie jak zmęczenie, stres, obniżone libido czy starzenie się, przedstawia jako oznaki „niedoboru” testosteronu, który wymaga interwencji medycznej.
Strach jako narzędzie sprzedaży testosteronu
W analizowanych materiałach często wykorzystywano język alarmistyczny. Przykładowo, jeden z influencerów ostrzegał:
Uważaj na ten PRZERAŻAJĄCY objaw niskiego poziomu testosteronu… Powinieneś budzić się rano z erekcją, a jeśli nie budzisz się rano z erekcją, istnieje duże prawdopodobieństwo, że masz niski poziom testosteronu. Sprawdź to!
W innym poście influencerka stwierdziła: “Byłam o 3 cyfry od bycia nazywaną kobietą”, odnosząc wynik badania hormonalnego do męskości i tożsamości płciowej. Żaden z analizowanych wpisów nie zawierał odwołań do dowodów naukowych.
Testosteron jako „lek na styl życia”
Badacze zidentyfikowali cztery dominujące narracje wykorzystywane w mediach społecznościowych:
- przedstawianie niskiego testosteronu jako kryzysu zagrażającego męskiej seksualności,
- redefiniowanie go jako problemu młodych, wysportowanych mężczyzn,
- łączenie testosteronu z wydajnością na siłowni i samodoskonaleniem,
- promowanie wąskiego ideału męskości, w którym kobiece cechy są stygmatyzowane.
Dr Nickel podsumowuje:
Te przekazy zmieniają testosteron w produkt poprawiający styl życia, który definiuje męskość.
Ryzyko zdrowotne i brak wskazań klinicznych
Z punktu widzenia medycyny masowe badania przesiewowe w kierunku niskiego poziomu testosteronu u zdrowych młodych mężczyzn nie są zalecane. Wielu mężczyzn może mieć niższe wartości hormonalne bez objawów klinicznych, a terapia testosteronem wiąże się z ryzykiem chorób serca, niepłodności, zaburzeń erekcji, zakrzepów, problemów nerkowych i obniżenia libido. Jak zauważa dr Nickel:
To, co widzimy, to nie edukacja zdrowotna, a marketing i sianie paniki pod płaszczykiem porad medycznych.
Konsekwencje dla zdrowia psychicznego i systemu ochrony zdrowia
Zdaniem autorów badania narracje napędzane przez manosferę mogą nasilać lęk, wstyd i nieufność wobec publicznej opieki zdrowotnej, a także negatywnie wpływać na zdrowie psychiczne młodych mężczyzn. Dr Ray Moynihan podkreśla:
Podobnie jak wielu mężczyzn jestem przerażony manosferą i tymi błędnymi i mylącymi wersjami męskości, które służą jedynie osłabianiu zdolności mężczyzn i chłopców do budowania znaczących i dojrzałych relacji międzyludzkich.
Główne wnioski
- Analiza 46 postów na Instagramie i TikToku wykazała, że treści o zasięgu 6,8 mln obserwujących promowały badania i leczenie testosteronem bez odwołań do dowodów naukowych.
- Aż 85% analizowanych materiałów pochodziło od osób prywatnych, a 72% miało charakter finansowy, co wskazuje na dominację marketingu nad edukacją zdrowotną.
- Przekazy powiązane z manosferą redefiniują normalne doświadczenia, takie jak zmęczenie czy stres, jako objawy „niskiego testosteronu”, wymagające interwencji medycznej.
- Eksperci ostrzegają, że nieuzasadniona terapia testosteronem wiąże się z realnym ryzykiem zdrowotnym i może prowadzić do nadrozpoznawalności oraz nadmiernego leczenia młodych mężczyzn.
Źródło:
- University of Sydney
- https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0277953625012341

