Wpis Bartosza Fiałka dotyczący oferty dla Pomorskiego Centrum Reumatologii wywołał burzliwą dyskusję w serwisie X. Reumatolog ujawnił, że zaproponował wynagrodzenie w wysokości 4 tys. zł brutto za dzień pracy, publikując jednocześnie szczegółowe warunki współpracy. Na jego wpis zareagowali m.in. rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski, analityk Rafał Mundry oraz były wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie warunki współpracy zaproponował Bartosz Fiałek publicznej poradni reumatologicznej..
- Jak ofertę skomentowali Jakub Kosikowski, Rafał Mundry i Janusz Cieszyński.
- Dlaczego wpis stał się początkiem szerokiej dyskusji o wynagrodzeniach lekarzy.
Bartosz Fiałek żegna się z publiczną ochroną zdrowia
Dyskusja rozpoczęła się po wpisie Bartosza Fiałka opublikowanym 25 lipca w serwisie X. Reumatolog poinformował, że po 12 latach kończy pracę w publicznym systemie ochrony zdrowia i zamierza rozwijać własną działalność.
– Można mieć pełny grafik, ponad 3200 zapisanych wizyt, czekających pacjentów i chęć do pracy – a i tak usłyszeć „nie”. Czas na własną reumatologię oraz rozwój RheumaNext – napisał Fiałek.
Kolejnego dnia lekarz opublikował szczegóły oferty, którą wcześniej złożył Pomorskiemu Centrum Reumatologii. To właśnie ujawnione warunki współpracy stały się początkiem szerokiej dyskusji o wynagrodzeniach lekarzy w publicznym systemie ochrony zdrowia.
Fiałek ujawnił szczegóły swojej oferty
26 lipca Fiałek opublikował parametry oferty, którą przedstawił publicznej poradni reumatologicznej. Jak napisał, proponowane wynagrodzenie wynosiło 4 tys. zł brutto na kontrakcie B2B za dzień pracy.
Zgodnie z przedstawionymi przez niego założeniami współpraca miała obejmować:
- 4 tys. zł brutto za dzień pracy,
- minimum 21 pacjentów dziennie,
- co najmniej 7 godzin pracy,
- dwa dni pracy w tygodniu.
Lekarz wyliczył, że oznacza to koszt 190,48 zł brutto za konsultację jednego pacjenta przez specjalistę reumatologii.
Dodał również, że wynagrodzenie miało być uzależnione od liczby przyjętych pacjentów. W przypadku przyjęcia mniej niż 21 osób stawka byłaby proporcjonalnie obniżana, natomiast przy większej liczbie pacjentów nie przewidziano dodatkowego wynagrodzenia.
– Narasta sporo mitów, że moja oferta dla publicznej poradni reumatologicznej była „za wysoka”. Więc zostawmy opinie. Pokażmy liczby. – napisał lekarz.
Narasta sporo mitów, że moja oferta dla publicznej poradni reumatologicznej była „za wysoka”.
— Bartosz Fiałek (@bfialek) July 26, 2026
Więc zostawmy opinie. Pokażmy liczby.
Moja oferta:
4000 zł brutto B2B za dzień pracy.
Minimum 21 pacjentów dziennie.
Minimum 7 godzin pracy.
2 dni w tygodniu.
To daje 190,48 zł brutto… pic.twitter.com/At2DXbzjUU
Rzecznik NIL odniósł się do wyliczeń
Do wpisu odniósł się rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski. W swoim komentarzu zestawił proponowane wynagrodzenie z danymi dotyczącymi średnich zarobków oraz liczby lekarzy i osób osiągających najwyższe dochody w Polsce.
– Średnia krajowa 9813 zł. Mediana 7907 zł. Milionerów wszystkich branż jest w PL 44k. Lekarzy 165k. Stomatologów 43k. 4k/dniówki to milion rocznie – napisał Kosikowski.
Komentarz Rafała Mundrego
W dyskusję włączył się również Rafał Mundry, ekonomista i analityk gospodarczy, który zwrócił uwagę na wymiar czasu pracy wynikający z przedstawionej oferty.
– 2-dniowy tydzień pracy ❤️ pyk i 32 koła miesięcznie – napisał Mundry.
Dodał także ironiczny komentarz dotyczący dyskusji o skracaniu tygodnia pracy:
– Na co komu 4-dniowy tydzień pracy jak wystarczy dwudniowy. A może nawet jedno? – dodał.
Rafał Mundry porównał stawkę do wynagrodzeń profesorów
Rafał Mundry opublikował również kolejny wpis, w którym zestawił potencjalne wynagrodzenie wynikające z oferty Bartosza Fiałka z miesięcznymi wynagrodzeniami zasadniczymi nauczycieli akademickich w uczelniach publicznych.
– W 2 dni tyle co profesor w miesiąc. Dożyliśmy pięknej, bogatej Polski. ❤️ – czytamy we wpisie Mundrego.
Do wpisu dołączył grafikę prezentującą miesięczne wynagrodzenia zasadnicze na uczelniach publicznych. Według przedstawionego zestawienia wynagrodzenie zasadnicze profesora od 1 stycznia 2026 r. wynosi 9 650 zł miesięcznie, profesora uczelni 8 010 zł, adiunkta 7 045 zł, a asystenta 4 825 zł. Na grafice wskazano również, że minimalne wynagrodzenie krajowe wynosi 4 806 zł.
w 2 dni tyle co profesor w miesiąc.
— Rafał Mundry (@RafalMundry) July 26, 2026
dożyliśmy pięknej, bogatej Polski ❤️ https://t.co/uHCxabp5Yi pic.twitter.com/pML0TMeYCI
Głos zabrał także Janusz Cieszyński
Do sprawy odniósł się również były wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński. W swoim wpisie przeliczył proponowaną stawkę na wynagrodzenie godzinowe.
– 571 złotych za godzinę pracy chce Bartosz Fiałek, posiadacz dwóch dyplomów Collegium Humanum – podkreślił Cieszyński.
Główne wnioski
- Bartosz Fiałek zaproponował 4 tys. zł brutto za dzień pracy w publicznej poradni reumatologicznej przy minimum 21 pacjentach i co najmniej 7 godzinach pracy.
- Jakub Kosikowski skrytykował wysokość proponowanej stawki, zestawiając ją ze średnimi wynagrodzeniami oraz liczbą osób osiągających najwyższe dochody w Polsce.
- Rafał Mundry porównał potencjalne wynagrodzenie lekarza do pensji profesorów uczelni publicznych, publikując zestawienie obowiązujących stawek.
- Janusz Cieszyński przeliczył ofertę na stawkę godzinową, a dyskusja przeniosła się na temat wynagrodzeń lekarzy w publicznym systemie ochrony zdrowia.
Źródło:
- Bartosz Fiałek / X
- Jakub Kosikowski / X
- Rafał Mundry / X
- Janusz Cieszyński / X

