W nocy z wtorku na środę w szpitalu miejskim przy ul. Komeńskiego w Elblągu doszło do pożaru dachu budynku administracyjnego. Ogień pojawił się w części obiektu, która była w trakcie remontu. Dzięki błyskawicznej interwencji straży pożarnej sytuację udało się szybko opanować, a pacjenci szpitala – jak zapewniają władze miasta – nie byli ani przez chwilę zagrożeni. Mimo że pożar wyglądał groźnie, placówka kontynuuje działalność, a jedynie planowe przyjęcia zostały czasowo wstrzymane.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak przebiegała nocna akcja gaśnicza w szpitalu miejskim w Elblągu i jakie służby były zaangażowane.
- Dlaczego mimo pożaru pacjenci nie byli zagrożeni oraz jak zabezpieczono teren szpitala.
- Jakie działania organizacyjne podjął szpital po zdarzeniu, w tym dotyczące planowych przyjęć.
- Co obecnie wiadomo o przyczynach pożaru i jakie służby prowadzą dalsze ustalenia.
Pożar wybuchł w części administracyjnej szpitala
Pożar wybuchł około godziny 2.00 w nocy w budynku administracyjnym szpitala. Ogień rozprzestrzeniał się w części dachu, która – jak informują przedstawiciele placówki – była objęta termomodernizacją. Trwała tam wymiana poszycia dachowego, okien oraz prace wykończeniowe.
Służby ratunkowe zostały natychmiast powiadomione. Na miejsce skierowano liczne zastępy straży pożarnej, które po dotarciu zastały rozwinięty pożar poszycia dachowego obejmujący znaczną część konstrukcji.
Sprawna akcja strażaków zapobiegła tragedii
W akcji uczestniczyło łącznie dziewięć zastępów straży pożarnej, czyli 27 strażaków. Jak wyjaśnił mł. bryg. Piotr Woliński z elbląskiej straży pożarnej, ogień był już mocno rozwinięty:
Po przybyciu na miejsce strażacy zastali rozwinięty pożar poszycia dachowego, który obejmował znaczną część konstrukcji dachu.
Akcja gaśnicza trwała około trzech godzin. Dzięki szybkiemu działaniu ogień nie przedostał się do części szpitala, w której przebywają pacjenci.
Pacjenci nie byli zagrożeni
Prezydent Elbląga Michał Missan potwierdził, że pacjenci byli bezpieczni przez cały czas trwania zdarzenia. Podkreślił rolę sprawnej koordynacji służb:
Pożar został ugaszony. Pacjenci nie są zagrożeni. Dziękuję służbom za sprawne i skuteczne działania.
Na konferencji prasowej prezydent wyjaśnił, że dzięki szybkiej akcji straży pożarnej obiekt działa bez zakłóceń, a leczenie pacjentów odbywa się normalnie. Nie było również konieczności ewakuacji. Rzecznik policji nadkom. Krzysztof Nowacki dodał:
Wjazd na teren szpitala został tymczasowo zamknięty, ale sytuacja jest już pod kontrolą. Nie ma zagrożenia dla pacjentów.
Działania organizacyjne szpitala po pożarze
Jak przekazał przedstawiciel szpitala, Jacek Wójcik, budynek administracyjny był w trakcie prac remontowych, które dobiegały końca. Pożar nie spowodował obrażeń ani wśród pacjentów, ani wśród personelu. Szpital funkcjonuje, natomiast ze względów organizacyjnych:
- wstrzymane zostały planowe przyjęcia,
- przychodnia przy ul. Komeńskiego działa normalnie,
- teren otoczenia szpitala zabezpieczyła policja.
Na miejsce mają przyjechać biegły z zakresu pożarnictwa oraz śledczy, którzy ustalą bezpośrednie przyczyny wybuchu ognia.
Główne wnioski
- Pożar wybuchł około godz. 2.00 w części administracyjnej szpitala, obejmując dach budynku będącego w trakcie termomodernizacji. Ogień został opanowany po około trzech godzinach akcji.
- W działaniach brało udział 9 zastępów straży pożarnej i 27 strażaków, którzy zapobiegli przedostaniu się ognia do stref, w których przebywali pacjenci.
- Pacjenci nie byli zagrożeni – potwierdzili prezydent Michał Missan oraz służby. Szpital funkcjonuje normalnie, wstrzymano jedynie planowe przyjęcia.
- Przyczyny pożaru bada policja oraz biegły z zakresu pożarnictwa. Teren wokół szpitala został zabezpieczony, a śledczy prowadzą dalsze ustalenia.
Źródło:
- opracowanie własne, Fakt, RMF24, TVN24, Facebook



