Endometrioza, mimo że dotyka około 190 milionów kobiet na świecie, pozostaje jedną z najbardziej niedostatecznie poznanych chorób przewlekłych. Najnowsze międzynarodowe badanie opublikowane w Nature Genetics, obejmujące niemal 1,4 miliona kobiet, dostarcza przełomowych danych dotyczących genetycznych i biologicznych mechanizmów tej choroby. Wyniki te mogą znacząco wpłynąć na przyszłość diagnostyki i leczenia.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie nowe odkrycia przyniosło największe badanie genetyczne endometriozy obejmujące 1,4 mln kobiet
- Dlaczego endometrioza jest chorobą wieloczynnikową i ogólnoustrojową, a nie jednorodnym schorzeniem
- Jakie znaczenie ma integracja danych genetycznych, klinicznych i środowiskowych w diagnostyce
- W jaki sposób nowe wyniki mogą przyczynić się do rozwoju medycyny spersonalizowanej i skuteczniejszych terapii
Największe badanie genetyczne endometriozy w historii
Analiza objęła dane genetyczne prawie 1,4 miliona kobiet, w tym ponad 100 000 pacjentek z rozpoznaną endometriozą. To czyni badanie największym tego typu projektem na świecie. Naukowcy zidentyfikowali:
- 80 regionów genomu powiązanych z ryzykiem choroby,
- 37 nowych loci genetycznych, które wcześniej nie były znane.
Jak podkreśla dr Dora Koller, z grupy badawczej ds. zdrowia okołoporodowego i zdrowia kobiet w IR Sant Pau i główna autorka badania:
Kiedy badamy chorobę, musimy zrozumieć jej podłoże biologiczne. Jeśli nie wiemy, co dzieje się na poziomie molekularnym, bardzo trudno jest opracować skuteczne metody leczenia lub poprawić diagnostykę.
Endometrioza jako choroba wieloczynnikowa
Jednym z głównych wniosków badania jest potwierdzenie, że endometrioza nie ma jednej przyczyny. Zidentyfikowane mechanizmy obejmują:
- przewlekły stan zapalny,
- zaburzenia odpowiedzi immunologicznej,
- przebudowę tkanek,
- procesy proliferacji i różnicowania komórek,
- angiogenezę (tworzenie nowych naczyń krwionośnych).
Jak zauważa dr Koller:
Widzimy, że prawdopodobnie nie istnieje jedna przyczyna, ale wiele możliwych ścieżek, które mogą przyczyniać się do choroby, a te prawdopodobnie różnią się u poszczególnych kobiet.
Integracja danych genetycznych i funkcjonalnych
Nowością w podejściu badawczym było połączenie klasycznych analiz genomowych z danymi funkcjonalnymi. Naukowcy nie ograniczyli się do identyfikacji korelacji statystycznych, ale przeanalizowali:
- wpływ wariantów genetycznych na ekspresję genów,
- zmiany w produkcji białek,
- procesy epigenetyczne.
Takie zintegrowane podejście umożliwiło stworzenie bardziej kompleksowego obrazu patofizjologii choroby, wykraczającego poza prostą ocenę ryzyka genetycznego.
Heterogenność kliniczna i wyzwania diagnostyczne
Endometrioza charakteryzuje się dużą zmiennością przebiegu klinicznego. U części pacjentek choroba przebiega bezobjawowo, podczas gdy u innych prowadzi do silnego bólu i niepłodności. Problemem pozostaje:
- brak precyzyjnych narzędzi diagnostycznych,
- klasyfikacja oparta głównie na kryteriach chirurgicznych,
- opóźnienie diagnozy średnio o 7–10 lat.
Dr Koller podkreśla potrzebę zmiany podejścia:
Musimy przejść do klasyfikacji opartej na biologii, podobnej do tej stosowanej w przypadku raka, gdzie obecnie rozróżniamy różne podtypy o odmiennych zachowaniach i metodach leczenia.
Genetyka to nie wszystko – rola środowiska
Badanie potwierdza, że predyspozycja genetyczna nie determinuje w pełni rozwoju choroby. Kluczowe znaczenie ma interakcja między:
- genetyką,
- czynnikami środowiskowymi,
- mechanizmami epigenetycznymi.
Czynniki takie jak dieta czy ekspozycja na substancje chemiczne mogą modulować przebieg choroby. Jak zaznacza dr Koller: “W praktyce klinicznej objawy pozostają kluczowym elementem”.
Kierunek: medycyna spersonalizowana
Obecnie leczenie endometriozy często opiera się na metodzie prób i błędów. Nowe dane otwierają drogę do bardziej precyzyjnego podejścia:
Problem polega nie tylko na tym, że metody leczenia nie działają tak samo u wszystkich pacjentów, ale także na tym, że nie dysponujemy wystarczającą liczbą narzędzi, aby przewidzieć, która opcja będzie najodpowiedniejsza w danym przypadku – wyjaśnia dr Koller.
Integracja danych genetycznych i klinicznych może umożliwić:
- lepsze dopasowanie terapii,
- identyfikację podtypów choroby,
- ograniczenie nieskutecznych metod leczenia.
Nowe możliwości terapeutyczne
Badanie wskazuje także potencjalne kierunki leczenia, w tym:
- wykorzystanie istniejących leków (repurposing),
- zastosowanie terapii onkologicznych,
- wykorzystanie leków takich jak nortryptylina w leczeniu bólu i współistniejącej depresji.
Takie podejście może przyspieszyć wdrażanie nowych terapii dzięki wykorzystaniu znanych substancji o potwierdzonym profilu bezpieczeństwa.
Wymiar społeczny i niedoszacowanie chorób kobiet
Endometrioza pozostaje chorobą często bagatelizowaną, zarówno w systemie ochrony zdrowia, jak i w badaniach naukowych. Dr Koller podkreśla:
Silny ból nigdy nie jest normalny. Jeśli kobieta nie może wstać z łóżka podczas menstruacji, to znak, że coś jest nie tak i musimy to zbadać. Dodaje również: choroby dotykające wyłącznie kobiety były historycznie niedostatecznie badane i otrzymywały mniej środków.
Główne wnioski
- Badanie obejmujące 1,4 miliona kobiet, w tym ponad 100 000 przypadków endometriozy, zidentyfikowało 80 regionów genomu związanych z chorobą, w tym 37 nowych.
- Endometrioza jest wynikiem wielu współdziałających procesów biologicznych, takich jak stan zapalny, zaburzenia immunologiczne i angiogeneza.
- Diagnoza choroby jest często opóźniona o 7–10 lat, co podkreśla potrzebę nowych, bardziej precyzyjnych narzędzi diagnostycznych.
- Integracja danych genetycznych i klinicznych może umożliwić spersonalizowane leczenie oraz wykorzystanie istniejących leków w nowych wskazaniach.
Źródło:
- https://www.nature.com/articles/s41588-026-02582-2
- Sant Pau Research Institute

