Nie tylko w polskim systemie ochrony zdrowia pojawiają się sprawy dotyczące możliwych nadużyć. W Czechach trwa postępowanie dotyczące wszczepiania kardiowerterów-defibrylatorów (ICD) w Szpitalu Uniwersyteckim w Ołomuńcu. Śledczy sprawdzają, czy przez lata urządzenia implantowano także pacjentom, którzy nie spełniali kryteriów kwalifikacji do zabiegu. Sprawa obejmuje również wątki finansowe oraz badania kliniczne.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego czeska policja prowadzi śledztwo dotyczące wszczepień ICD.
- Jakie nieprawidłowości potwierdził Szpital Uniwersytecki w Ołomuńcu.
- Dlaczego sprawą zajęły się także Prokuratura Europejska i czeskie Ministerstwo Zdrowia.
- Jakie kwoty i badania kliniczne pojawiają się w prowadzonym postępowaniu.
Śledztwo dotyczy wszczepień ICD
Policja sprawdza, czy w latach 2015-2025 w Szpitalu Uniwersyteckim w Ołomuńcu wszczepiano kardiowertery-defibrylatory (ICD) także pacjentom, którzy nie spełniali kryteriów kwalifikacji. Postępowanie może dotyczyć kilkuset pacjentów. Śledczy badają podejrzenia oszustwa, narażenia chorych na niebezpieczeństwo oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów.
Szpital potwierdził nieprawidłowości
Po materiale programu „Reportéři ČT” szpital powołał komisję ekspertów. Placówka przyznała, że w części przeanalizowanych przypadków z 2024 r. urządzenia wszczepiono pacjentom, którzy nie spełniali wszystkich kryteriów do zabiegu.
Według portalu Seznam Zprávy w 2024 r. w Ołomuńcu wykonano 757 implantacji ICD – najwięcej w całych Czechach. Rok później liczba zabiegów spadła do 507. Szpital kontaktuje się z pacjentami, których dokumentacja wzbudziła wątpliwości, i zapowiada odszkodowania, jeśli potwierdzone zostaną szkody.
W tle badania kliniczne i ponad 150 mln koron
Czeskie Ministerstwo Zdrowia skierowało sprawę do prokuratury po analizie dokumentacji wskazującej na nietypowo dużą liczbę zabiegów oraz możliwe obchodzenie zasad kwalifikacji pacjentów. Równolegle Prokuratura Europejska bada wątek międzynarodowego badania klinicznego finansowanego ze środków UE.
Według ČT24 potencjalne straty mogą przekroczyć 150 mln koron czeskich (ok. 25 mln zł). Portal Aktuálně.cz podał natomiast, że producent urządzeń Biotronik wynagradzał szpital za każdego pacjenta włączonego do rejestru lub badania obserwacyjnego, a część środków miała trafiać także do lekarzy prowadzących projekt.
Główne wnioski
- Policja bada, czy w latach 2015-2025 w Szpitalu Uniwersyteckim w Ołomuńcu wszczepiano ICD pacjentom, którzy nie spełniali kryteriów kwalifikacji. Postępowanie może dotyczyć kilkuset osób.
- Szpital potwierdził nieprawidłowości w części przeanalizowanych przypadków z 2024 r. W tym roku wykonano 757 implantacji ICD, a rok później liczba zabiegów spadła do 507.
- Czeskie Ministerstwo Zdrowia skierowało sprawę do prokuratury, a Prokuratura Europejska bada wątek międzynarodowego badania klinicznego finansowanego ze środków UE.
- Możliwe straty mogą przekroczyć 150 mln koron czeskich (ok. 25 mln zł). W sprawie pojawia się również producent urządzeń Biotronik i finansowanie udziału pacjentów w badaniach.
Źródło:
- https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-07-13/najwiekszy-skandal-w-historii-czeski-szpital-mial-wykonac-setki-zbednych-zabiegow/

