Przerwa w udzielaniu świadczeń medycznych spowodowana alertem Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB) może być traktowana jako działanie w stanie wyższej konieczności lub siły wyższej. Narodowy Fundusz Zdrowia wyjaśnił, że czasowe opuszczenie placówki w celu zapewnienia bezpieczeństwa nie stanowi bezprawnego naruszenia harmonogramu pracy. Stanowisko przekazano w odpowiedzi na pytania Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych – Pracodawców.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Kiedy alert RCB może uzasadniać czasowe przerwanie udzielania świadczeń medycznych.
- Czy zamknięcie przychodni podczas alarmu wymaga wcześniejszego zgłoszenia do NFZ.
- Jakie obowiązki wobec pacjentów pozostają po zakończeniu alarmu.
- Jakie stanowisko przedstawił NFZ w odpowiedzi na pytania lekarzy rodzinnych.
NFZ: alert RCB może uzasadniać przerwę w udzielaniu świadczeń
Pismo Narodowego Funduszu Zdrowia z 14 października 2026 r. jest odpowiedzią na wystąpienie Tomasza Zielińskiego, prezesa Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych – Pracodawców oraz wiceprezesa Federacji Porozumienie Zielonogórskie, z 8 października. Organizacja zwróciła się o wyjaśnienie, czy komunikat RCB nakazujący szukanie schronienia oraz ogłoszenie alarmu o napadzie powietrznym mogą stanowić usprawiedliwioną przyczynę czasowego zaprzestania udzielania świadczeń.
W odpowiedzi Jakub Szulc, zastępca prezesa NFZ, wskazał:
Przerwa w udzielaniu świadczeń wywołana alertem RCB jest traktowana jako działanie w stanie wyższej konieczności oraz siłą wyższą, dlatego czasowe opuszczenie budynku nie jest traktowane jako bezprawne naruszenie harmonogramu pracy, ale jako siła wyższa uniemożliwiająca bezpieczne świadczenie usług.
Czy przychodnia musi zgłosić przerwę w pracy do NFZ?
Fundusz wyjaśnił również, że krótkotrwałe zaprzestanie udzielania świadczeń spowodowane koniecznością ukrycia się w zalecanym alercie schronieniu nie podlega zgłoszeniu przewidzianemu w § 9 rozporządzenia Ministra Zdrowia z 8 września 2015 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej (Dz.U. z 2026 r. poz. 712 ze zm.).
Oznacza to, że w takiej sytuacji placówka nie musi zgłaszać przerwy w pracy do NFZ z 30-dniowym wyprzedzeniem, uzyskiwać zgody Funduszu ani wskazywać zastępstwa. Dotyczy to czasowego zaprzestania udzielania świadczeń z powodu zagrożenia uniemożliwiającego bezpieczną pracę personelu medycznego.
Co z pacjentami zapisanymi na wizyty podczas alarmu?
NFZ odniósł się także do organizacji świadczeń po zakończeniu zagrożenia. Pacjenci, których wizyty przypadły na czas alarmu, powinni w miarę możliwości zostać przyjęci jeszcze tego samego dnia, np. po odpowiedniej zmianie harmonogramu.
Jeżeli nie będzie to możliwe, Fundusz zaleca wyznaczenie im priorytetowych terminów w kolejnych dniach.
Alerty RCB na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu
Pytania lekarzy rodzinnych pojawiły się po wydarzeniach związanych z rosyjskimi atakami na Ukrainę. W ostatnich tygodniach mieszkańcy województw lubelskiego i podkarpackiego otrzymują alerty RCB ostrzegające przed zagrożeniem i wzywające do szukania schronienia.
Główne wnioski
- Alert RCB może uzasadniać przerwę w udzielaniu świadczeń medycznych, jeżeli zagrożenie wymaga szukania schronienia i uniemożliwia bezpieczną pracę placówki.
- Nie jest wymagane zgłoszenie przerwy do NFZ z 30-dniowym wyprzedzeniem, uzyskanie zgody Funduszu ani wskazanie zastępstwa w przypadku krótkotrwałego zaprzestania pracy z powodu zagrożenia.
- Pacjenci powinni zostać przyjęci jeszcze tego samego dnia, jeśli pozwalają na to możliwości organizacyjne placówki. W przeciwnym razie NFZ zaleca wyznaczenie priorytetowych terminów w kolejnych dniach.
- Stanowisko NFZ z 14 października 2026 r. jest odpowiedzią na wystąpienie Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych – Pracodawców dotyczące postępowania podczas alertów RCB i alarmów o napadzie powietrznym.
Źródło:
- Tomasz Zieliński / X



