Sejm odrzucił wotum nieufności wobec ministry zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Debata nad wnioskiem rozpoczęła się o godz. 10:45 i miała burzliwy przebieg, podobnie jak wcześniejsze posiedzenie Komisji Zdrowia. Ostatecznie większość nie poparła wniosku opozycji.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak przebiegło głosowanie nad wotum nieufności wobec ministry zdrowia.
- Jakie zarzuty wobec resortu zdrowia formułowała opozycja.
- Jakie stanowisko zajęła Komisja Zdrowia i jej przedstawiciele.
- Jakie dane i argumenty pojawiły się w trakcie debaty parlamentarnej.
Wynik głosowania w Sejmie
W głosowaniu Sejm odrzucił wotum nieufności wobec ministry zdrowia. Za wnioskiem głosowało 212 posłów, przeciw było 238, a nikt nie wstrzymał się od głosu. Większość ustawowa to 231 głosów.
Tym samym ministra zdrowia utrzymała stanowisko, a wniosek opozycji nie uzyskał wymaganej większości.
Ostre wystąpienie Sójki w Sejmie
Debata parlamentarna miała burzliwy charakter. Wystąpienia posłów koncentrowały się nie tylko na ocenie działań resortu zdrowia, ale także na szerszych sporach politycznych dotyczących kierunku zmian w systemie ochrony zdrowia.
Już dzień wcześniej, 29 kwietnia 2026 r., emocje były widoczne podczas posiedzenia Komisji Zdrowia, która opiniowała wniosek. Posiedzenie trwało blisko 3,5 godziny i obejmowało liczne pytania oraz polemiki.
Debatę w Sejmie mocnym wystąpieniem otworzyła Katarzyna Sójka (PiS), która procedowała wniosek o wotum nieufności. Posłanka przedstawiła szeroką, krytyczną ocenę działań resortu zdrowia, formułując szereg poważnych zarzutów pod adresem kierownictwa ministerstwa.
W trakcie wystąpienia padły ostre słowa pod adresem ministry zdrowia. Sójka mówiła, że „zmieniła ministerstwo zdrowia w ministerstwo zawodu i główne biuro księgowe”, a działania resortu określiła jako realizację „potwornego biznes planu, w którym chory człowiek to tylko koszt, który należy wyciąć”.
Sójka część wystąpienia poświęciła Funduszowi Medycznemu. Posłanka nazwała wyciąganie z niego pieniędzy „zbrodnią na nadziei najciężej chorych”, wskazując, że z funduszu miało zostać przesunięte 12,8 mld zł. Dla zobrazowania skali tej kwoty odwołała się do działalności Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, zaznaczając, że organizacja musiałaby prowadzić zbiórki przez około 150 lat, aby zgromadzić porównywalne środki.
W dalszej części wystąpienia Sójka wyliczała obszary, które – jej zdaniem – zostały dotknięte ograniczeniem finansowania. Wskazywała m.in. na diagnostykę, programy żywieniowe oraz kwestie organizacyjne w systemie ochrony zdrowia. Zwróciła także uwagę na rosnącą liczbę pacjentów oczekujących na świadczenia – według przywołanych danych w kolejkach ma znajdować się blisko 5,4 mln osób, a w niektórych przypadkach terminy realizacji świadczeń sięgają nawet 2049 roku.
Wystąpienie objęło również zarzuty dotyczące zmian w opiece okołoporodowej. Posłanka oceniła, że decyzje o likwidacji części oddziałów położniczych negatywnie wpłynęły na dostępność świadczeń dla kobiet.
Stanowisko Komisji Zdrowia przedstawiła Marta Golbik (KO). Posłanka oceniła, że wniosek prezentowany przez Katarzynę Sójkę zawierał sformułowania, które – jej zdaniem – nie powinny pojawiać się w debacie publicznej, zwracając uwagę również na ich seksistowski charakter. W swoim wystąpieniu odniosła się także do zarzutów podnoszonych podczas posiedzenia Komisji Zdrowia.
Wystąpienie ministry zdrowia: „Nie ma zgody na straszenie pacjentów”
Po wystąpieniach posłów głos zabrała ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. W swoim wystąpieniu odniosła się zarówno do zarzutów opozycji, jak i do kierunku prowadzonych działań w resorcie.
Ministra wskazała, że objęcie funkcji wymagało odwagi i wiąże się z koniecznością podejmowania trudnych decyzji. Jednocześnie zaznaczyła, że nie akceptuje – jak mówiła – nieprawdziwych informacji pojawiających się w debacie publicznej. Podkreśliła, że nie ograniczono dostępu do operacji zaćmy ani badań profilaktycznych i sprzeciwiła się narracji, która może budzić niepokój wśród pacjentów.
W dalszej części wystąpienia odniosła się do danych finansowych systemu. Wskazała, że wydatki na świadczenia szpitalne wzrosły z 49 mld zł do około 100 mld zł obecnie, a na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną przeznaczono 18,5 mld zł – ponad 300% więcej niż w 2016 r., kiedy było to ok. 5,5 mld zł. Jednocześnie liczba przyjętych pacjentów wzrosła jedynie o 3%, co – w jej ocenie – pokazuje problem efektywności systemu.
Ministra podkreśliła, że konieczne jest przesunięcie „środka ciężkości na pacjenta” oraz zmiana sposobu zarządzania świadczeniami. Wskazała na potrzebę wzmacniania podstawowej opieki zdrowotnej, lepszego planowania badań oraz prowadzenia przemyślanej polityki kadrowej. Zaznaczyła także znaczenie przygotowania systemu na sytuacje kryzysowe.
Wśród sukcesów wymieniła m.in. wykorzystanie środków z Krajowego Planu Odbudowy, w tym inwestycji w zdrowie psychiczne, realizację programu „Moje Zdrowie” oraz dalszą cyfryzację systemu. Podkreśliła, że decyzje powinny opierać się na analizach i dialogu, a zmiany w ochronie zdrowia wykraczają poza jedną kadencję.
Odnosząc się do finansowania systemu, wskazała na możliwość jego wzmacniania poprzez dodatkowe źródła, takie jak opłata cukrowa, akcyza z alkoholu czy wpływy z hazardu.
Na zakończenie zaapelowała o obniżenie poziomu emocji w debacie publicznej i kontynuowanie dialogu. Wezwała do zakończenia – jak określiła – „politycznych igrzysk” i skupienia się na wspólnej pracy na rzecz pacjentów.
Premier Donald Tusk: spór o zdrowie i finanse systemu
Po wystąpieniu ministry głos zabrał premier Donald Tusk. Jego wypowiedź miała zdecydowany charakter i koncentrowała się na krytyce działań poprzednich rządów oraz aktualnej sytuacji systemu ochrony zdrowia.
Premier zarzucił opozycji wykorzystywanie tematu zdrowia do bieżącej walki politycznej. Wskazał m.in. na program in vitro, przypominając, że w jego ramach urodziło się już około 13 tys. dzieci, oraz krytykował wcześniejsze decyzje ograniczające dostęp do tej formy leczenia.
Tusk podkreślił, że zarządzanie systemem ochrony zdrowia wiąże się z ograniczeniami finansowymi. Zwrócił uwagę, że nie ma środków pozwalających na sfinansowanie wszystkich potrzeb zdrowotnych, szczególnie w kontekście rosnących kosztów nowoczesnych terapii. Jednocześnie wskazał, że Polska w niektórych obszarach, jak onkologia, osiąga wyniki wyróżniające się na tle innych krajów.
Premier odniósł się również do poziomu finansowania systemu, przypominając, że w 2019 r. wydatki na zdrowie wynosiły 102 mld zł, a obecnie są ponad dwukrotnie wyższe. Zaznaczył przy tym, że równolegle państwo ponosi znaczące wydatki w innych obszarach, takich jak bezpieczeństwo i obronność.
W trakcie wystąpienia poruszył także kwestie organizacyjne, wskazując na potrzebę konsolidacji systemu i poprawy jego efektywności. Zaznaczył, że nie ma planów prywatyzacji ochrony zdrowia, a celem jest usprawnienie funkcjonowania placówek.
Premier pozytywnie ocenił pracę ministry zdrowia, podkreślając, że podejmuje ona trudne decyzje w wymagających warunkach systemowych. Jego wystąpienie zakończyło się ostrą polemiką z przedstawicielami opozycji, w tym z Januszem Cieszyńskim (PiS).
Komisja Zdrowia wcześniej odrzuciła wniosek
Komisja Zdrowia odrzuciła wniosek stosunkiem głosów 19 do 15. W trakcie posiedzenia posłanka Katarzyna Sójka zapowiedziała, że zamiast formalnego uzasadnienia przedstawi szeroką ocenę działań ministry zdrowia, określając ją jako „akt oskarżenia”.
W wystąpieniach dominowała krytyka dotycząca braku poprawy dostępności świadczeń, sytuacji finansowej placówek oraz tempa wdrażania zapowiadanych reform. W ocenie części posłów w ciągu dziewięciu miesięcy kierowania resortem nie doszło do istotnych zmian systemowych.
Wniosek o wotum nieufności – tło sprawy
Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministry zdrowia został złożony 15 kwietnia 2026 r. jako druk nr 2450, a dzień później skierowany do dalszych prac parlamentarnych.
Pod dokumentem podpisało się 165 parlamentarzystów, w tym Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki, Janusz Cieszyński, Mariusz Błaszczak oraz Przemysław Czarnek.
Autorzy wniosku wskazywali, że ministra zdrowia „ponosi pełną odpowiedzialność za pogłębienie kryzysu finansowego w ochronie zdrowia” oraz zarzucali brak spójnej strategii naprawy systemu.
W uzasadnieniu pojawiły się także odniesienia do wyników badania SW Research dla portalu Zero.pl z lutego 2026 r. Pozytywnie działalność ministry oceniło 15,6% badanych, negatywnie – 38,4%, a 45,9% nie miało zdania.
Główne wnioski
- Sejm odrzucił wotum nieufności wobec ministry zdrowia.
- Komisja Zdrowia wcześniej negatywnie zaopiniowała wniosek, odrzucając go stosunkiem głosów 19 do 15.
- Debata ujawniła głębokie podziały wokół finansowania systemu, dostępności świadczeń i kierunku reform.
- Wśród zarzutów pojawiły się konkretne dane – m.in. 12,8 mld zł z Funduszu Medycznego oraz ok. 5,4 mln pacjentów w kolejkach.
Źródło:
- Sejm

