Coraz bardziej zaawansowane techniki manipulacji obrazem i dźwiękiem sprawiły, że dezinformacja medyczna w Polsce osiąga poziom, którego jeszcze kilka lat temu nikt nie przewidywał. W ostatnich tygodniach Rzecznik Praw Pacjenta zgłosił do prokuratury sprawę fałszywego filmu stworzonego z użyciem sztucznej inteligencji, w którym wykorzystano wizerunek znanego muzyka. Materiał promował odpłatną pseudoterapię i po raz kolejny pokazał, jak szybko nieprawdziwe treści mogą wpływać na pacjentów.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak wyglądał przypadek medycznego deepfake’u, który trafił do prokuratury.
- Dlaczego Rzecznik Praw Pacjenta uznał go za zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów.
- Jakie formy przybiera współczesna dezinformacja medyczna, od fałszywych terapii po fikcyjnych lekarzy tworzonych przez AI.
- Co można zrobić, aby weryfikować podejrzane treści i gdzie je zgłaszać.
Fałszywe nagranie z muzykiem. AI stworzyła scenę, która nigdy nie miała miejsca
W grudniu 2025 r. w mediach społecznościowych pojawił się film, na którym popularny artysta miał wdawać się w awanturę w Sejmie z przedstawicielem firmy farmaceutycznej, a całe zdarzenie rzekomo transmitowała stacja telewizyjna. W dalszej części nagrania „muzyk” opowiadał o swojej chorobie, nieskuteczności leczenia i tajemniczej metodzie oferowanej przez osobę promującą pseudomedycynę.
Szybko okazało się, że materiał został w całości wygenerowany przez sztuczną inteligencję – zarówno postać muzyka, jak i cała scenografia były cyfrową kreacją. Jedynym beneficjentem tej kampanii był propagator płatnych preparatów nieposiadających żadnego statusu medycznego.
Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Chmielowiec, poinformował, że sprawę przekazał organom ścigania, wskazując na ryzyko wprowadzania pacjentów w błąd.
RPP zapowiada działania
Bartłomiej Chmielowiec ocenił, że praktyki tego typu muszą spotkać się z reakcją państwa. Jak podkreślił, wprowadzanie pacjentów w błąd może odbierać im szansę na skuteczne leczenie i narażać ich rodziny na dramatyczne konsekwencje.
– Oszukiwanie pacjentów, żerowanie na ich zdrowiu i życiu są i będą przeze mnie tępione i ścigane. Nie ma zgody na takie działania i na krzywdzenie pacjentów oraz ich rodzin przez osoby dążące jedynie do osiągania zysków – mówi Rzecznik Praw Pacjenta.
Dezinformacja wieloformatowa: od fake newsów po fałszywych „lekarzy”
RPP podkreśla, że nieprawdziwe treści dotyczące zdrowia stale zmieniają swoją formę. W sieci od lat funkcjonują fałszywe przekazy o rzekomych negatywnych skutkach szczepień, nawoływanie do porzucania terapii o udowodnionej skuteczności czy narracje podważające medycynę opartą na dowodach.
Nowsza odsłona problemu to profesjonalnie spreparowane nagrania z udziałem realnych osób publicznych. Przykładem było wideo imitujące prof. Jerzego Szaflika, w którym przypisywano mu zachwalanie ziołowego preparatu rzekomo poprawiającego wzrok.
Kolejny głośny przypadek to profil „doktora Adriana Halewskiego” – fikcyjnej postaci zachęcającej do zakupu suplementu o cudownych właściwościach. Osoba taka nie istnieje i nie figuruje w bazie lekarzy Naczelnej Izby Lekarskiej. Cały projekt – wizerunek, treści, styl komunikacji – powstał przy pomocy generatywnych narzędzi, ale inicjatywa była działaniem człowieka, który czerpał z tego zyski.
Skrajne porównania i społeczne konsekwencje
Głośnym przykładem, komentowanym szeroko przez media, było nagranie Jerzego Zięby, w którym zestawił chemioterapię z Cyklonem B. Takie porównania, oderwane od faktów, nie tylko podważają zaufanie do leczenia onkologicznego, lecz także destabilizują społeczne poczucie bezpieczeństwa.
Jak wskazuje RPP, wpływ dezinformacji widać w danych dotyczących realizacji szczepień ochronnych. W ciągu pięciu lat liczba uchyleń od szczepień obowiązkowych wzrosła z 48,6 tys. w 2019 r. do 87,3 tys. w 2023 r., co oznacza niemal podwojenie liczby odmów.
RPP apeluje: weryfikuj źródła, zgłaszaj podejrzane treści
Bartłomiej Chmielowiec zwrócił uwagę, że walka z dezinformacją wymaga współpracy instytucji państwowych, organizacji branżowych i środowiska medycznego. Jednocześnie podkreślił, że niezbędna jest także reakcja użytkowników internetu – zgłaszanie nieprawdziwych materiałów i korzystanie z wiarygodnych źródeł.
– Ale też każdy z nas powinien uruchomić krytyczne myślenie, sprawdzać, czy to, co czyta w sieci jest prawdziwe, a w razie wątpliwości nie podawać takich informacji dalej i weryfikować je w wiarygodnych źródłach – dodaje Bartłomiej Chmielowiec.
Rzecznik przypomniał, że niepokojące treści można zgłaszać m.in. do NASK poprzez formularz na stronie zglos-dezinformacje.nask.pl oraz na infolinię Rzecznika Praw Pacjenta 800 190 590.
Główne wnioski
- Rzecznik Praw Pacjenta zgłosił do prokuratury przypadek deepfake’u wykorzystującego wizerunek znanego muzyka. Materiał był w całości wygenerowany przez AI i promował odpłatną pseudoterapię.
- Skala dezinformacji medycznej rośnie – obejmuje nie tylko fałszywe treści o szczepieniach, lecz także profesjonalnie spreparowane nagrania i fikcyjnych „specjalistów”, takich jak fałszywy profil „doktora Adriana Halewskiego”.
- Konsekwencje społeczne są realne. Dane pokazują, że liczba uchyleń od szczepień obowiązkowych wzrosła w latach 2019–2023 z 48,6 tys. do 87,3 tys., co niemal podwoiło skalę odmów.
- RPP apeluje o krytyczne myślenie i zgłaszanie podejrzanych treści. Weryfikacja informacji oraz zgłaszanie ich do NASK lub na infolinię RPP to ważne narzędzia przeciwdziałania dezinformacji.
Źródło:
- https://www.gov.pl/web/rpp/rzecznik-praw-pacjenta-reaguje-na-dzialania-zwiazane-z-dezinformacja-medyczna

