Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia ponownie przypomina o pilnej potrzebie uregulowania przepisów dotyczących stwierdzania zgonu. Brak jasno określonej instytucji koronera oraz obowiązywanie przestarzałej ustawy z 1959 roku stwarzają codzienne trudności nie tylko dla personelu medycznego, ale również dla rodzin zmarłych. PPOZ podkreśla: bez nowej ustawy problemy nie znikną.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie problemy generują przepisy z 1959 roku dotyczące stwierdzania zgonu w Polsce
- Dlaczego PPOZ postuluje wprowadzenie instytucji koronera w każdym powiecie
- Kto obecnie jest zobowiązany do stwierdzania zgonu i jakie są z tym trudności
- Na jakim etapie znajdują się prace nad nową ustawą i kiedy planowane jest jej wdrożenie
Przestarzałe przepisy i współczesne realia
Ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych, obowiązująca od 1959 roku, jest dziś anachroniczna i niedostosowana do realiów współczesnej ochrony zdrowia. Jak zauważa PPOZ, brakuje w niej jednoznacznych przepisów określających, kto i w jakiej sytuacji ma obowiązek stwierdzić zgon.
Archaiczne przepisy trudno odnieść do współczesności, a brak przejrzystości w przepisach powoduje nieporozumienia, frustracje i niepotrzebne emocje – komentuje organizacja.
Kto dziś stwierdza zgon? Procedury budzą wątpliwości
Obecnie, zgodnie z przepisami, zgon może stwierdzić lekarz leczący chorego w ostatniej chorobie lub – jeśli do zgonu doszło w trakcie interwencji – członkowie zespołu ratownictwa medycznego. Jeśli jednak te osoby nie są w stanie ustalić przyczyny zgonu, obowiązek ten przechodzi na lekarza powołanego przez starostę. W przypadku podejrzenia przestępstwa decyzję podejmuje sąd lub prokurator.
PPOZ wskazuje, że w praktyce procedury te prowadzą do chaosu – często brakuje lekarza, który mógłby dokonać oględzin, niejasne są też źródła finansowania działań wymaganych przez ustawę. W rezultacie powiaty są pozostawione same sobie z organizowaniem przewozu zwłok i wyznaczaniem lekarzy do stwierdzania zgonów.
PPOZ: Czas na koronera w każdym powiecie
Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia podkreśla, że stwierdzanie zgonu to nie usługa medyczna i nie jest finansowane przez NFZ.
(…) jest czynnością administracyjno- statystyczną – podkreśla w komunikacie Bożena Janicka, prezes PPOZ.
Organizacja od lat apeluje o wprowadzenie nowoczesnych przepisów oraz instytucjonalizację funkcji koronera – osoby odpowiedzialnej za stwierdzanie zgonów i odpowiednio wynagradzanej za wykonywane obowiązki.
PPOZ domaga się, by koroner był dostępny w każdym powiecie, co mogłoby uporządkować obecny system i odciążyć personel medyczny. Mimo licznych pism do Ministerstwa Zdrowia oraz rozmów z władzami lokalnymi, środowisko nadal czeka na konkrety.
Projekt ustawy dopiero w 2026 roku
Resort zdrowia zadeklarował prace nad nową ustawą, która ureguluje kwestie stwierdzania zgonów oraz wprowadzi instytucję koronera i elektronicznej karty zgonu. Problem w tym, że wdrożenie nowych przepisów planowane jest dopiero na 2026 rok.
Z niecierpliwością czekamy na nową ustawę i to od lat…. – zaznacza Bożena Janicka.
Do tego czasu środowisko musi radzić sobie z prowizorycznymi rozwiązaniami.
Główne wnioski
- PPOZ domaga się prawnego uregulowania funkcji koronera, dostępnego w każdym powiecie, jako rozwiązania trwającego chaosu w procedurze stwierdzania zgonów.
- Obowiązujące przepisy z 1959 roku nie są dostosowane do realiów – brakuje jednoznaczności w określaniu kompetencji i odpowiedzialności za stwierdzanie zgonu.
- Resort zdrowia zapowiada zmiany dopiero na 2026 rok, co oznacza dalsze funkcjonowanie w warunkach prowizorki i braku systemowych rozwiązań.
- Stwierdzanie zgonu to czynność administracyjno-statystyczna, a nie medyczna – podkreśla PPOZ, wskazując na konieczność stworzenia osobnego, wynagradzanego mechanizmu poza systemem NFZ.
Źródło:
- porozumieniepoz.pl

