W opublikowanych statystykach dotyczących zaległości Narodowego Funduszu Zdrowia tylko jedno województwo wyróżnia się wyraźną stabilnością. W sytuacji, gdy większość regionów wchodzi w 2026 r. z rekordowym poziomem nieopłaconych świadczeń i narastającym ryzykiem dalszego pogorszenia płynności, zachodniopomorskie pozostaje wyjątkiem – zarówno w świadczeniach limitowanych, jak i nielimitowanych.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak wygląda poziom zaległości NFZ w województwie zachodniopomorskim na tle innych regionów Polski.
- Dlaczego szpitale w wielu częściach kraju de facto kredytują płatnika i jak wpływa to na dostęp do świadczeń.
- Z jakich powodów zachodniopomorskie uzyskało status „zielonej wyspy” w najnowszych danych NFZ.
- Jakie czynniki, według Michała Bulsy, zadecydowały o dobrej kondycji finansowej placówek w regionie.
„Zielony punkt” na tle rosnących długów NFZ
Według udostępnionych mediom danych zaległości NFZ w Polsce wzrosły do poziomów nienotowanych od lat. W wielu województwach szpitale de facto kredytują płatnika w kwotach liczonych w setkach milionów złotych. W przypadku świadczeń nielimitowanych Mazowsze czeka na blisko pół miliarda zł, podczas gdy w zachodniopomorskim to 9,5 mln zł. Podobnie w świadczeniach limitowanych, w tym w programach lekowych — tam, gdzie inne regiony notują ponad 150 mln zł zaległości, w Szczecinie i okolicach mowa o niewiele ponad 5 mln zł.
– Nie da się jednak ukryć, że zarządzanie taką strukturą jak NFZ wymaga dużych umiejętności menadżerskich, a jednocześnie bliskiej współpracy z dyrektorami szpitali oraz sieci przychodni, POZ i całej struktury sektora ochrony zdrowia. Jeżeli statystyki zachodniopomorskie pokazują, że jesteśmy na końcu w rankingach zaległości NFZ to mamy naprawdę powód do dumy. To oznacza, że nasi pacjenci są dobrze zaopiekowani – mówi Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie.
NFZ przed 2026 r. z największym kryzysem od lat
Z analizy wynika, że nadchodzący rok będzie jeszcze trudniejszy dla płatnika. NFZ wejdzie w 2026 r. z rekordowym obciążeniem, a rosnące zadłużenie szpitali względem płatnika podnosi ryzyko ograniczania realizacji świadczeń lub opóźnień w dostępie do leczenia.
Michał Bulsa przypomina, że bez głębokiej przebudowy systemu „kupowanie czasu” kolejnymi dotacjami nie może przynieść trwałych efektów. Jego zdaniem kryzys będzie powracał w kolejnych latach w coraz większej skali.
– Minister Zdrowia zdaje sobie sprawę, że kolejne pieniądze dla NFZ to jest faktyczne kupowanie sobie czasu, a bez zmian strukturalnych i rewolucji w ochronie zdrowia czeka nas powielanie tego samego problemu, ale ciągle w rosnącej skali. Jestem przekonany, że w ostatnim kwartale 2026 roku będziemy toczyć taką samą dyskusje o kryzysie, jak w tym roku, ale liczby będą wyższe – podkreśla Bulsa.
Dlaczego zachodniopomorskie wypada najlepiej?
Zdaniem prezesa ORL na tak dobry wynik regionu złożyło się kilka elementów: konsekwentne zarządzanie budżetem, współpraca dyrektorów placówek i płatnika oraz umiejętne porządkowanie map potrzeb. Wskazuje on również, że region należy do najsilniejszych w kraju pod względem realizacji programu Moje Zdrowie, gdzie zajmuje trzecie miejsce w Polsce.
– Ten ranking to komplement dla zachodniopomorskiego NFZ i systemu zarządzania regionalną ochroną zdrowia. Tutaj pokazujemy, że łączenie potrzeb pacjentów z umiejętnościami zarządzania budżetem idą w parze. Oczywiście nie popadając w hura-optymizm zawsze może być lepiej i sprawniej, ale na tle całej Polski jesteśmy teraz „zieloną wyspą” i oby tak było nadal – tłumaczy prezes ORL w Szczecinie.
Bulsa podkreśla, że na sukces złożyła się także dobra koordynacja między szpitalami i rozwinięte działania profilaktyczne, które odciążają system i poprawiają wskaźniki. Dodaje, że relacje między NFZ a kierownictwem placówek w regionie są – jak mówi – „na bardzo profesjonalnym poziomie”, co przekłada się na skuteczne zarządzanie i mniejszą skalę nadwykonań wymagających późniejszych dopłat.
Główne wnioski
- Zachodniopomorskie notuje jedne z najniższych zaległości NFZ w kraju, podczas gdy na Mazowszu świadczenia nielimitowane czekają nawet na pół miliarda zł.
- W świadczeniach limitowanych różnice są równie znaczące – regiony przekraczające 150 mln zł kontrastują z około 5 mln zł w województwie zachodniopomorskim.
- NFZ wejdzie w 2026 r. z rekordowym obciążeniem finansowym, co według Michała Bulsy grozi powtarzaniem kryzysu w jeszcze większej skali.
- Stabilność zachodniopomorskiego to efekt zarządzania budżetem, współpracy placówek i rozwiniętej profilaktyki, co – jak podkreśla prezes ORL – przekłada się na lepszą organizację i mniejszą liczbę nadwykonań.
Źródło:
- Mat. prasowy / oprac. TF

