Strona głównaFinansowanie ochrony zdrowiaSzpital w Lesku zadłużony na 110 mln zł – co dalej z oddziałami?

Szpital w Lesku zadłużony na 110 mln zł – co dalej z oddziałami?

DODAJ JAKO ŹRÓDŁO W GOOGLE
Dodaj Alert Medyczny do swoich preferowanych źródeł i łatwiej znajduj nasze najnowsze publikacje w Google.
Aktualizacja 24-05-2025 08:07

Zadłużenie leskiego szpitala przekroczyło 110 mln zł, a widmo likwidacji kluczowych oddziałów, w tym porodówki, staje się coraz bardziej realne. Sytuacja jest dramatyczna – nie tylko z punktu widzenia finansowego, ale przede wszystkim społecznego i zdrowotnego. Już niebawem Rada Powiatu Leskiego podejmie decyzję, która może na trwałe zmienić krajobraz opieki medycznej w Bieszczadach.

Z tego artykułu dowiesz się…

  • Jakie są przyczyny dramatycznego zadłużenia Szpitala Powiatowego w Lesku i jak wzrosło ono w ciągu dekady.
  • Dlaczego likwidacja oddziału ginekologiczno-położniczego może oznaczać poważne konsekwencje dla mieszkańców Bieszczad.
  • Jakie decyzje musi wkrótce podjąć Rada Powiatu Leskiego i jakie scenariusze są rozważane.
  • Dlaczego sytuacja w leskim szpitalu to symbol szerszych problemów systemowych w ochronie zdrowia w Polsce.

Wieloletnie problemy, które doprowadziły do zapaści

Zapaść finansowa Szpitala Powiatowego w Lesku nie pojawiła się z dnia na dzień. Zadłużenie narastało latami – w 2014 roku wynosiło zaledwie 5 mln zł, w 2022 roku gwałtownie przekroczyło 70 mln zł, a obecnie osiągnęło już ponad 110 mln zł. Jak pokazują dane „Rzeczpospolitej”, niemal jedna trzecia zadłużenia szpitali publicznych przypada na placówki powiatowe. Lesko jest jednym z najjaskrawszych przykładów tej ogólnokrajowej tendencji.

Jesienią 2024 roku dyrekcja placówki musiała wystąpić o prolongatę spłaty zobowiązań w parabanku – żaden bank nie chciał udzielić nowego kredytu. Sytuacja była na tyle poważna, że ostatecznie starostwo powołało specjalny zespół roboczy, który miał opracować plan ratunkowy. Dziś jednak wiadomo, że program naprawczy formalnie nie został uchwalony ani wdrożony.

Leszczyna: rząd nie zostawi szpitali samych z ustawą podwyżkową
ZOBACZ KONIECZNIE Leszczyna: rząd nie zostawi szpitali samych z ustawą podwyżkową

Co grozi mieszkańcom Bieszczad?

Największe zagrożenie dotyczy oddziału ginekologiczno-położniczego, który – mimo iż przynosi największe straty – jest jedyną tego typu jednostką w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. W 2023 roku w leskim szpitalu urodziło się 258 dzieci, a do września 2024 – zaledwie 141. Najprawdopodobniej w całym roku liczba porodów nie przekroczy 200.

Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Zdrowia, oddziały z liczbą poniżej 400 porodów rocznie są wskazywane jako nierentowne i zagrożone wygaszeniem. Jednak minister zdrowia Izabela Leszczyna w rozmowach z mediami deklarowała, że oddziały oddalone o ponad 40 km od najbliższej porodówki będą utrzymywane i dofinansowywane. Lesko zdecydowanie spełnia ten warunek – do Brzozowa jest ponad 60 km, a do Rzeszowa blisko 120 km.

Tarnów inwestuje 114 mln zł w chirurgię robotyczną i nowy blok operacyjny
ZOBACZ KONIECZNIE Tarnów inwestuje 114 mln zł w chirurgię robotyczną i nowy blok operacyjny

Stracona nadzieja, zawiedzione obietnice

Po przedwyborczych deklaracjach zmian systemowych środowisko medyczne i mieszkańcy czuli nadzieję. Komitet protestacyjny organizował pikiety, demonstracje i spotkania z politykami. Po wyborach – zarówno parlamentarnych, jak i samorządowych – oczekiwano konkretnych działań. Tymczasem program pilotażowy, który miał wspomóc placówkę, został wycofany. Rozmowy z resortem zdrowia i NFZ trwają, ale konkretów wciąż brak.

Decyzja, której nie można już odwlekać

Rada Powiatu Leskiego, która od miesięcy analizuje możliwe scenariusze, zapowiada ogłoszenie decyzji po 30 maja. W grę wchodzą trzy warianty:

  • utrzymanie wszystkich oddziałów (przy zmianie organizacji i restrukturyzacji),
  • likwidacja nierentownych jednostek, w tym porodówki,
  • połączenie z innymi szpitalami w regionie (Sanok, Ustrzyki).

Każdy scenariusz niesie ogromne konsekwencje. Likwidacja oddziałów oznacza m.in. zwolnienia personelu – głównie położnych, z których wiele jest w wieku przedemerytalnym i objętych okresem ochronnym.

Ministerstwo Zdrowia powołuje zespół ds. pełnomocnictwa medycznego
ZOBACZ KONIECZNIE Ministerstwo Zdrowia powołuje zespół ds. pełnomocnictwa medycznego

Społeczne konsekwencje likwidacji porodówki

Po zamknięciu oddziałów w Sanoku i Ustrzykach Dolnych, szpital w Lesku stał się ostatnią placówką zapewniającą porody na obszarze ponad 3 tys. km², zamieszkanym przez 128 tys. osób. Likwidacja porodówki nie tylko odbierze mieszkańcom podstawową usługę medyczną, ale także pogłębi wykluczenie zdrowotne Bieszczad.

Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych alarmuje, że zwalnianie położnych w wieku 50+ to krótkowzroczna decyzja, która w niedługim czasie odbije się na całym systemie opieki zdrowotnej w regionie. Jeśli teraz stracą pracę, za kilka lat, gdy odejdą na emeryturę, nie będzie kim ich zastąpić.

Blisko 80 mln zł z KPO dla Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr 1 w Lublinie na onkologię
ZOBACZ KONIECZNIE Blisko 80 mln zł z KPO dla Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr 1 w Lublinie na onkologię

Brak decyzji to też decyzja – kosztowna

Bez konkretnych działań, zadłużenie szpitala będzie nadal rosnąć. Brak wdrożonego programu naprawczego, przedłużające się negocjacje i wycofanie się rządu z kluczowych projektów wsparcia prowadzą do paraliżu decyzyjnego. W efekcie konieczne cięcia stają się coraz bardziej nieuniknione, a lokalna społeczność może stracić jedyną placówkę oferującą kompleksową opiekę zdrowotną.

Walka o Szpital Powiatowy w Lesku to walka o dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej dla tysięcy mieszkańców Bieszczad. Obecna sytuacja finansowa zmusza Radę Powiatu do podjęcia trudnej, ale koniecznej decyzji. Od tego, jakie działania zostaną wdrożone w najbliższych tygodniach, zależy przyszłość nie tylko placówki, ale całego regionu.

Główne wnioski

  1. Leski szpital zadłużony jest na ponad 110 mln zł, a jego problemy finansowe narastały od 2014 roku, kiedy dług wynosił jeszcze poniżej 5 mln zł.
  2. Oddział ginekologiczno-położniczy jest zagrożony likwidacją, mimo że to jedyna porodówka w promieniu ponad 60 km, obsługująca region zamieszkany przez 128 tys. osób.
  3. Nie wdrożono dotąd formalnego programu naprawczego, mimo że sytuacja finansowa zmusiła placówkę do prolongaty spłat w parabanku.
  4. Rada Powiatu Leskiego musi podjąć decyzję w najbliższych dniach, gdyż dalsze odsuwanie działań pogłębia kryzys – zagrożone są także miejsca pracy i dostępność świadczeń medycznych.

Źródła:

  • Podkarpacki Portal Informacyjny
  • esanok.pl
  • nowiny24.pl
  • TVP3 Rzeszów
Redakcja Alert Medyczny
Redakcja Alert Medyczny
Alert Medyczny to źródło najświeższych informacji i fachowych analiz, stworzone z myślą o profesjonalistach działających w branży medycznej i farmaceutycznej.
Newsletter medyczny

Najważniejsze dziś

Najczęściej czytane

Kluczowe tematy

Najważniejsze wiadomości medyczne w Twojej skrzynce.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Więcej wiadomości