Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało projekt rozporządzenia wprowadzającego nowy, ale nieobowiązkowy przedmiot – edukację zdrowotną. Przedmiot miałby zastąpić dotychczasowe zajęcia wychowania do życia w rodzinie (WDŻ) i obejmować zagadnienia związane ze zdrowiem fizycznym, psychicznym oraz seksualnym.
Decyzja ta oznacza, że uczniowie nie będą oceniani z nowego przedmiotu, a jego realizacja nie wpłynie na promocję do następnej klasy. Zajęcia rozpoczną się od września 2025 roku w szkołach podstawowych oraz średnich, jednak tylko dla chętnych uczniów.
Zakres nauczania i organizacja zajęć
Nowy przedmiot ma być prowadzony w klasach 4-8 szkół podstawowych oraz w szkołach średnich, z wyłączeniem szkół dla dorosłych. MEN przewiduje jedną godzinę zajęć tygodniowo, przy czym w klasach ósmych lekcje zakończą się w styczniu, by nie kolidować z egzaminem ósmoklasisty.
Zajęcia będą realizowane w grupach liczących maksymalnie 24 uczniów, co ma zapewnić lepszą jakość nauczania. Resort podkreśla, że w przypadku tematów szczególnie wrażliwych, takich jak zdrowie psychiczne czy dojrzewanie, możliwy będzie podział na mniejsze grupy.
Przed rozpoczęciem zajęć szkoły będą miały obowiązek przeprowadzenia spotkań informacyjnych dla rodziców i pełnoletnich uczniów. Rodzice będą mogli zdecydować o rezygnacji dziecka z udziału w lekcjach, składając pisemne oświadczenie.
Ministerstwo Edukacji Narodowej podkreśliło, że uczniowie z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym lub znacznym nadal będą realizować treści związane z edukacją zdrowotną w ramach obowiązkowych zajęć przewidzianych w podstawie programowej. Oznacza to, że nowy przedmiot nie zostanie wprowadzony dla tej grupy uczniów, a ich edukacja w tym zakresie pozostanie bez zmian.
Reakcja środowiska medycznego i społecznego
Decyzja o nieobowiązkowym charakterze edukacji zdrowotnej wywołała szeroką falę krytyki. Sieć Organizacji Społecznych SOS dla Edukacji, zrzeszająca ponad 66 podmiotów, wystosowała list do premiera Donalda Tuska, podkreślając, że zmiana podważa wcześniejsze ustalenia oraz ignoruje konsultacje społeczne.
Naczelna Rada Lekarska również opowiedziała się za obowiązkowym charakterem przedmiotu. W opublikowanym 14 stycznia 2025 r. stanowisku nr 4/25/P-IX lekarze podkreślili, że edukacja zdrowotna jest kluczowa dla zdrowia publicznego i powinna znaleźć się w programie nauczania na równi z innymi przedmiotami ogólnokształcącymi.
Kościół i protesty przeciwko edukacji zdrowotnej
Nie wszyscy popierają wprowadzenie edukacji zdrowotnej do szkół. Przeciwko przedmiotowi stanowczo opowiedział się Episkopat Polski, który ostrzegał, że program może prowadzić do „ideologizacji i deprawacji młodzieży”. W wielu miastach odbyły się protesty m.in. pod hasłem „Tak dla edukacji, nie dla deprawacji”, organizowane przez środowiska konserwatywne.
Co dalej z edukacją zdrowotną?
Już kilka tygodni temu Ministra edukacji Barbara Nowacka zapowiedziała, że w roku szkolnym 2025/2026 edukacja zdrowotna będzie przedmiotem nieobowiązkowym, jednak resort planuje przeprowadzenie analizy jego skuteczności. Dopiero na tej podstawie zostanie podjęta decyzja o ewentualnym wprowadzeniu obowiązkowych zajęć w kolejnych latach.
Źródło:
- PAP
- alertmedyczny.pl

