Krajowa Sekcja Służby Zdrowia NSZZ „Solidarność” podjęła decyzję o rozpoczęciu pogotowia protestacyjnego. To reakcja na – jak wskazują przedstawiciele Związku – wygaszenie dialogu społecznego, pogłębiający się kryzys finansowy systemu ochrony zdrowia oraz decyzje Ministerstwa Zdrowia, które w ocenie strony związkowej zagrażają bezpieczeństwu pacjentów i stabilności zatrudnienia w sektorze medycznym. Decyzja zapadła podczas obrad Rady Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ „Solidarność” w warszawskiej siedzibie Komisji Krajowej.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego Krajowa Sekcja Służby Zdrowia NSZZ „Solidarność” ogłosiła pogotowie protestacyjne oraz jakie wydarzenia bezpośrednio poprzedziły tę decyzję.
- Jakie zarzuty związek kieruje wobec Ministerstwa Zdrowia w kontekście restrukturyzacji szpitali i finansowania świadczeń.
- Co oznacza rozporządzenie z 23 stycznia 2026 r. i dlaczego budzi ono sprzeciw środowiska pracowników ochrony zdrowia.
- Jak spór o podwyżki płac minimalnych może wpłynąć na sytuację personelu medycznego od 2027 roku.
„Dialog został wygaszony”
W spotkaniu uczestniczył Bartłomiej Mickiewicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „S”, który jednoznacznie ocenił obecną sytuację.
Sytuacja, z którą dziś mamy do czynienia, doprowadziła do tego, że Solidarność musiała przekształcić się w Ogólnopolski Komitet Protestacyjny. Główną przyczyną podjęcia tych działań jest praktyczny brak dialogu społecznego w Polsce od dwóch lat. Z poziomu centralnego mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że dialog społeczny właściwie nie istnieje. Nie wiem, jak wygląda to u Was na poziomie zakładów pracy, ale na szczeblu ogólnokrajowym dialog został wygaszony – podkreślał Mickiewicz.
Związkowcy wskazują również na pogarszającą się sytuację na rynku pracy.
W 2025 roku około 100 tysięcy osób straciło pracę w ramach zwolnień grupowych – to znacznie więcej niż w poprzednich latach. W takiej sytuacji Solidarność nie może pozostać bierna – zaznaczył, odnosząc się także do akcji protestacyjnej pod hasłem „Idziemy PO Was oszuści”.
Wspólne działanie jako odpowiedź na kryzys
O sytuacji w sektorze ochrony zdrowia mówiła przewodnicząca Rady Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ „Solidarność” Maria Ochman.
Służba zdrowia, podobnie jak inne branże, ma dziś bardzo wiele do stracenia. Toczymy rozmowy, blokujemy niekorzystne rozwiązania, działamy wspólnie z innymi centralami związkowymi. Ostatnio udało się wstrzymać propozycje zmian w wynagrodzeniach, które byłyby niekorzystne dla pracowników. To pokazuje, że wspólne działanie ma sens – mówiła.
Jednocześnie zwróciła uwagę na konieczność większej mobilizacji środowiska.
Musimy zmienić przekonanie, że „ktoś załatwi sprawę” i zacząć działać. W poprzednich latach wiele udało się osiągnąć – poprawiliśmy poziom wynagrodzeń i wprowadziliśmy istotne zmiany ustawowe. Ale to nie jest dane raz na zawsze. Jeśli nie będziemy aktywni, tempo wzrostu wynagrodzeń może zostać sprowadzone do poziomu minimalnych wskaźników budżetowych – przekonywała przewodnicząca.
Jak dodała również:
Dziś kluczowa jest świadomość – kim jesteśmy jako Związek, po co działamy i dlaczego potrzebna jest jedność. Manifestacje i akcje nie są organizowane dla samego gestu. Mają konkretny cel: obronę praw pracowniczych i standardów, które uważamy za ważne.
Krytyka decyzji Ministerstwa Zdrowia
Rada Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ „S” przyjęła stanowisko odnoszące się do aktualnych decyzji resortu zdrowia.
System polskiej opieki zdrowotnej jest w głębokim kryzysie a obecne decyzje resortu budzą uzasadnione emocje społeczne i protesty. Ministerstwo Zdrowia zamiast kreatorem, staje się likwidatorem publicznej służby zdrowia. Zapowiadało racjonalizację organizacji zabezpieczenia szpitalnego a wywołuje falę ślepej redukcji kosztów obniżającej bezpieczeństwo zdrowotne obywateli – czytamy w stanowisku.
Szczególnie krytycznie oceniono likwidację oddziałów szpitalnych.
Likwidacja oddziałów szpitalnych, w tym ginekologiczno-położniczych i noworodkowych argumentowana jest brakiem rentowności (wobec drastycznie zaniżanych przez AOTMIT wycen świadczeń medycznych). Tym samym rząd rażąco lekceważy konstytucyjny obowiązek władz publicznych dotyczący zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom w ciąży oraz po urodzeniu dziecka (art.68.3 i art. 71.2 konstytucji RP) – podkreślają autorzy pisma.
Związek odniósł się także do rozporządzenia Ministra Zdrowia z 23 stycznia 2026 roku.
Pacjent stał się peselem i świadczeniobiorcą a jego leczenie uwarunkowane rachunkiem kosztów. Szumnie zapowiadane przez Minister Zdrowia plany naprawcze skończyły się przerzuceniem odpowiedzialności za ich realizację na „regiony” lub lokalne samorządy. Jako zachęta do likwidacji oddziałów a w przyszłości całych szpitali ma przyczynić się rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 23 stycznia 2026 roku. Ten kuriozalny dokument umożliwia płacenie przez Narodowy Fundusz Zdrowia za NIEWYKONYWANIE (!) świadczeń medycznych. W założeniu ma to stymulować organy właścicielskie do odważniejszych decyzji o likwidacji łóżek szpitalnych. Pomimo gigantycznej dziury w budżecie, NFZ nawet przez dwa lata będzie finansował dawno już zlikwidowane procedury! – wskazano w stanowisku.
W dalszej części podkreślono:
Obecne kierownictwo Ministerstwa Zdrowia zamiast podejmowania kluczowych i politycznych decyzji zwiększających spływ składki zdrowotnej, przerzuca odpowiedzialność za deficyt finansowy na pracowników służby zdrowia szukając oszczędności w ich portfelach.
Autorzy stanowiska jednoznacznie deklarują: ”Nie będzie naszej zgody na działania antypracownicze i antyspołeczne!” oraz:
Zdrowie dla każdego człowieka jest wartością nadrzędną a organizacja oraz powszechny i równy dostęp do opieki zdrowotnej należy do obowiązków państwa i konstytucyjnego Ministra Zdrowia. Rządzący próbując zrzucić tę odpowiedzialność w całości na lokalne samorządy naiwnie łudzą się, że w ten sposób unikną społecznej dezaprobaty i politycznej odpowiedzialności. Ostrzegamy, że NSZZ Solidamość” będzie protestował wobec jakichkolwiek – jawnych lub ukrytych – prób prywatyzacji i łamaniu praw pracowniczych.
Spór o podwyżki płac minimalnych
Kontekstem dla decyzji o pogotowiu protestacyjnym jest również kwestia podwyżek płac minimalnych w ochronie zdrowia. Podczas posiedzenia trójstronnego zespołu do spraw ochrony zdrowia nie omówiono propozycji przesunięcia podwyżek z lipca na styczeń od 2027 roku oraz powiązania wzrostu wynagrodzeń ze wskaźnikiem o mniejszej dynamice.
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka poinformowała, że zmiany spowalniające wzrost płac zostaną wprowadzone przed lipcem, mimo przedłużających się rozmów. Punkt dotyczący podwyżek został przez stronę związkową – jak określiła – „skutecznie przeniesiony” na 16 marca, kiedy ma nastąpić kontynuacja posiedzenia zespołu.
Główne wnioski
- Krajowa Sekcja Służby Zdrowia NSZZ „Solidarność” ogłosiła pogotowie protestacyjne w odpowiedzi na – jak wskazuje Związek – brak dialogu społecznego i kryzys w systemie ochrony zdrowia.
- Związkowcy krytykują decyzje Ministerstwa Zdrowia, w tym rozporządzenie z 23 stycznia 2026 r., które ma umożliwiać finansowanie przez NFZ niewykonywania świadczeń.
- Spór dotyczy również wynagrodzeń – resort proponuje przesunięcie podwyżek płac minimalnych z lipca na styczeń od 2027 r. oraz powiązanie ich z mniej dynamicznym wskaźnikiem.
- Według Solidarności system ochrony zdrowia znajduje się w głębokim kryzysie, a działania rządu mogą prowadzić do dalszej redukcji oddziałów i ograniczenia bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli.
Źródło:
- https://www.solidarnosc.org.pl/krajowa-sekcja-sluzby-zdrowia-nszz-solidarnoscoglasza-pogotowie-protestacyjne/


