System ochrony zdrowia w Polsce od lat zmaga się z poważnymi problemami finansowymi. Według Łukasza Kozłowskiego, głównego ekonomisty Federacji Przedsiębiorców Polskich, sytuacja na rok 2025 zapowiada się jeszcze trudniej. Skala nierównowagi między potrzebami systemu, a dostępnymi środkami jest dramatycznie duża, co oznacza zagrożenie dla funkcjonowania podmiotów leczniczych i dostępności świadczeń dla pacjentów.
Problemy finansowe ochrony zdrowia
Już teraz, na początku 2024 roku, brakuje kilkunastu miliardów złotych, aby pokryć rosnące koszty funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Według danych Narodowego Funduszu Zdrowia:
- Środki przewidziane na rok 2025 wystarczą jedynie na pokrycie kosztów związanych z ustawą o minimalnym wynagrodzeniu w podmiotach leczniczych.
- Dodatkowe potrzeby systemu pozostają niepokryte, co zwiększa ryzyko opóźnień w płatnościach i ograniczenia dostępności świadczeń.
Jak zauważa Kozłowski:
Moment, kiedy ponownie będziemy dowiadywać się o wstrzymywanych lub opóźnianych płatnościach z niektórych tytułów dla podmiotów leczniczych, jest tylko kwestią czasu.
Ustawa „7 proc. PKB na zdrowie” – niewystarczający mechanizm
W 2017 roku uchwalono ustawę zakładającą stopniowy wzrost wydatków na ochronę zdrowia do 7 proc. PKB. Choć założenie to miało zapewnić stabilne finansowanie, rzeczywistość okazała się bardziej skomplikowana:
- Wydatki na zdrowie są odniesione do PKB sprzed dwóch lat, co powoduje niedopasowanie do aktualnych kosztów.
- Rosnące koszty funkcjonowania systemu znacznie przewyższyły pierwotne założenia ustawy.
System potrzebuje stabilnego, przewidywalnego finansowania, a nie ustalanego doraźnie każdego roku w oparciu o kryteria, które w żaden sposób nie są powiązane z faktycznymi kosztami
– podkreśla Kozłowski.
Konkurencja o budżet państwa
Jednym z głównych wyzwań jest fakt, że ochrona zdrowia musi konkurować o dotacje z innymi dziedzinami. Polityczne priorytety często kierują się w stronę programów bezpośrednich transferów gotówkowych, które łatwiej zyskują poparcie społeczne. Zdrowie, mimo że w badaniach wskazywane jako najważniejszy obszar, często przegrywa w tym wyścigu. Kozłowski zauważa:
Tu zawsze politycznie zwyciężać będą programy w postaci bezpośrednich transferów gotówkowych do społeczeństwa.
Konsekwencje dla pacjentów
Problemy finansowe systemu bezpośrednio wpływają na pacjentów:
- W 2024 roku przekładano planowe zabiegi z powodu braku zwrotów za nadwykonania świadczeń.
- Dyrektorzy szpitali zaczęli rygorystycznie przestrzegać limitów, co może doprowadzić do wydłużenia kolejek.
Kiedy płatnik opóźnia płatności, jego płynność finansowa maleje, co przekłada się na kondycję świadczeniodawców, a ostatecznie bezpośrednio odczuwają to pacjenci
– ostrzega Kozłowski.
Potrzeba reformy
Ekspert Federacji Przedsiębiorców Polskich wskazuje, że konieczne jest wprowadzenie gruntownych zmian w finansowaniu ochrony zdrowia, takich jak m.in.:
- Zmiana reguły budżetowania wydatków, by bazowały na aktualnym PKB, a nie sprzed dwóch lat.
- Zwiększenie stabilnych źródeł finansowania systemu.
- Pilne korekty po stronie kosztowej, by dostosować wydatki do realnych potrzeb.
Sytuacja ochrony zdrowia w Polsce wymaga natychmiastowych działań. Brak stabilnego finansowania, rosnące koszty i ograniczenia budżetowe zagrażają funkcjonowaniu systemu oraz dostępności świadczeń dla pacjentów. Jak podkreśla Łukasz Kozłowski, konieczna jest zmiana podejścia do budżetowania wydatków na zdrowie, aby system był w stanie sprostać wyzwaniom przyszłości.
Źródło:
- Rynek Zdrowia

