„Rzeczpospolita” opisała sprawę lekarza, który jednocześnie kierował Szpitalnymi Oddziałami Ratunkowymi w Bielsku-Białej i Świdnicy. Placówki dzieli około 300 km, a jeden z kontraktów przewidywał wykonywanie części obowiązków w trybie zdalnym. Według ustaleń dziennika dyrekcja szpitala w Świdnicy nie miała wiedzy o równoległym pełnieniu przez lekarza funkcji kierownika drugiego SOR.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak wyglądała organizacja pracy lekarza kierującego dwoma SOR-ami w różnych województwach.
- Jakie zasady pracy hybrydowej przewidywał kontrakt w Bielsku-Białej.
- Jakie wynagrodzenie wynikało z jednego z opisanych kontraktów.
- Jakie ustalenia „Rzeczpospolita” przedstawiła w sprawie drugiego stanowiska kierowniczego.
„Rzeczpospolita” o kierowaniu dwoma SOR-ami
Jak opisuje „Rzeczpospolita”, dr n. med. Grzegorz Waligóra od 7 lipca 2025 r. pełni funkcję kierownika Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Bielsku-Białej. Równocześnie zarządza także SOR-em w Regionalnym Szpitalu Specjalistycznym „Latawiec” w Świdnicy.
Obie placówki znajdują się w różnych województwach, a odległość między nimi wynosi około 300 km. Według informacji dziennika lekarz zadeklarował obu pracodawcom, że nie będzie wykonywał obowiązków w obu miejscach jednocześnie.
Kontrakt przewidywał pracę hybrydową
Jak wynika z ustaleń „Rzeczpospolitej”, umowa zawarta ze szpitalem w Bielsku-Białej obejmuje co najmniej 80 godzin pracy miesięcznie. Z tego minimum 40 godzin ma być realizowane na miejscu w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, natomiast pozostałe – do 40 godzin – mogą być wykonywane zdalnie.
Szpital w rozmowie z dziennikiem wyjaśnił, że praca wykonywana poza placówką dotyczy wyłącznie zadań administracyjnych i organizacyjnych. Nie obejmuje ona udzielania świadczeń zdrowotnych pacjentom SOR.
Wynagrodzenie według ustaleń dziennika
„Rzeczpospolita” podaje, że zgodnie z obowiązującym kontraktem lekarz otrzymuje 500 zł brutto za każdą godzinę pracy, niezależnie od tego, czy obowiązki wykonuje stacjonarnie, czy zdalnie.
Na podstawie tych stawek redakcja oszacowała, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy wynagrodzenie z tego kontraktu wyniosło około 600 tys. zł brutto.
Równoległa praca w Świdnicy
Jak wynika z publikacji, w tym samym okresie dr Grzegorz Waligóra kierował również Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym w Regionalnym Szpitalu Specjalistycznym „Latawiec” w Świdnicy. Według ustaleń „Rzeczpospolitej” wykonywał tam średnio około 98 godzin pracy miesięcznie.
Dziennik wskazuje również, że obowiązujące w tej placówce stawki dla personelu SOR mieszczą się w przedziale od 260 do 350 zł za godzinę.
Dyrekcja jednego ze szpitali miała nie wiedzieć o drugim stanowisku
Według „Rzeczpospolitej” kierownictwo szpitala w Świdnicy nie było świadome, że lekarz równolegle pełni funkcję kierownika SOR w Bielsku-Białej.
Redakcja poinformowała również, że próbowała uzyskać komentarz od dr. Grzegorza Waligóry, jednak do czasu publikacji materiału nie otrzymała odpowiedzi.
Główne wnioski
- Dr Grzegorz Waligóra jednocześnie kierował dwoma Szpitalnymi Oddziałami Ratunkowymi – w Bielsku-Białej i Świdnicy, oddalonymi od siebie o około 300 km.
- Kontrakt w Bielsku-Białej przewidywał minimum 80 godzin pracy miesięcznie, z czego do 40 godzin mogło być realizowanych zdalnie i dotyczyło wyłącznie zadań administracyjnych.
- Według wyliczeń „Rzeczpospolitej” wynagrodzenie z kontraktu w Bielsku-Białej wyniosło około 600 tys. zł brutto w ciągu roku, przy stawce 500 zł brutto za godzinę.
- „Rzeczpospolita” podała, że dyrekcja szpitala w Świdnicy nie wiedziała o równoległym kierowaniu drugim SOR-em, a lekarz nie skomentował sprawy do czasu publikacji materiału.
Źródło:
- https://www.rp.pl/ochrona-zdrowia/art44901611-600-tys-zl-za-kierowanie-sor-em-czesciowo-zdalnie-drugi-etat-lekarz-ma-w-szpitalu-300-km-dalej

