Zespół specjalistów z Kliniki Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi Świętokrzyskiego Centrum Onkologii przeprowadził jedną z najbardziej wymagających operacji rekonstrukcyjnych w Polsce. Zabieg obejmował usunięcie rozległego nowotworu skóry oraz natychmiastową rekonstrukcję ubytku z wykorzystaniem zaawansowanych technik mikrochirurgicznych. Operacja, trwająca ponad 13 godzin, była nie tylko wyzwaniem technicznym, ale przede wszystkim walką o życie pacjenta.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak przebiegała jedna z najtrudniejszych operacji rekonstrukcyjnych wykonanych w ŚCO i dlaczego była to procedura ratująca życie
- Na czym polegała precyzyjna resekcja guza w sąsiedztwie kluczowych naczyń szyi i jakie ryzyko się z nią wiązało
- W jaki sposób wykorzystano rozległy płat skórno-mięśniowy i mikrochirurgię do odtworzenia ubytku tkanek
- Dlaczego opieka pooperacyjna i współpraca wielospecjalistyczna były kluczowe dla powodzenia leczenia
Rozległy nowotwór i bezpośrednie zagrożenie życia
Pacjentem był ponad 40-letni mężczyzna z zaawansowanym rakiem skóry, który objął całą prawą stronę szyi i okolicę nadobojczykową. Guz, ważący ponad 1 kg, naciekał głęboko struktury anatomiczne, zbliżając się na zaledwie 5 mm do kręgosłupa oraz głównych pni tętniczych szyi. Skala zniszczenia tkanek była ogromna – doszło do całkowitego uszkodzenia skóry oraz tkanki podskórnej w zajętym obszarze. W tej sytuacji jedyną szansą na przeżycie była radykalna operacja. Jak podkreśla dr Przemysław Ociepa, specjalista chirurgii szczękowo – twarzowej z Kliniki Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi:
Wiedzieliśmy, że to będzie prawdziwe wyzwanie. Ale gdybyśmy się nie podjęli operacji, pacjent umarłby w niedługim czasie.
Wielogodzinna operacja z udziałem dwóch zespołów
Zabieg przeprowadzony 28 stycznia 2026 roku trwał dokładnie 13 godzin i 20 minut. W operacji uczestniczyły dwa wyspecjalizowane zespoły:
- zespół resekcyjny, odpowiedzialny za usunięcie guza,
- zespół rekonstrukcyjny, który odtwarzał ubytek tkanek.
Na czele zespołu resekcyjnego stał dr n. med. Sławomir Okła, kierownik Kliniki Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi ŚCO. W proces rekonstrukcji zaangażowani byli lek. Przemysław Ociepa oraz dr n. med. Kamil Michta. Jak zaznacza dr Sławomir Okła:
Było to jedno z najtrudniejszych wyzwań, z jakim do tej pory mierzył się nasz zespół.
Precyzyjna resekcja w sąsiedztwie struktur krytycznych
Usunięcie guza stanowiło jeden z najbardziej ryzykownych etapów operacji. Chirurdzy musieli pracować w bezpośrednim sąsiedztwie naczyń o krytycznym znaczeniu dla życia pacjenta. Każdy błąd mógł mieć katastrofalne konsekwencje. Jak wyjaśnia dr Ociepa:
Jeśliby coś poszło nie tak w trakcie zabiegu, liczyliśmy się z tym, że może on skończyć się śmiercią pacjenta. Ponieważ wszystkie naczynia newralgiczne na szyi byłyby odsłonięte, pacjent nie przeżyłby, gdyby ta rekonstrukcja się nie udała.
Rekonstrukcja z wykorzystaniem jednego z największych płatów w chirurgii
Po usunięciu guza powstał ubytek o powierzchni około 20 × 15 cm. Jego zamknięcie wymagało zastosowania zaawansowanych technik rekonstrukcyjnych. Zespół zdecydował się na pobranie mięśnia najszerszego grzbietu wraz z wyspą skórną. Był to jeden z największych możliwych do uzyskania płatów skórno-mięśniowych.
Kluczowym elementem zabiegu było wykonanie mikrozespoleń naczyń o średnicy około 1,5 mm. Dzięki zastosowaniu mikroskopu operacyjnego możliwe było przywrócenie krążenia w przeszczepionej tkance i zapewnienie jej przeżycia.
Wyzwania pooperacyjne i intensywna opieka
Okres pooperacyjny był równie wymagający jak sama operacja. Pacjent cierpiał na choroby współistniejące, w tym genetyczną chorobę skóry, co znacząco utrudniało proces gojenia. W trakcie hospitalizacji, trwającej około 1,5 miesiąca:
- zastosowano specjalistyczne opatrunki,
- wdrożono terapię podciśnieniową,
- prowadzono żywienie pozajelitowe.
Było to konieczne ze względu na ogromne obciążenie metaboliczne organizmu wynikające z rozległej operacji i procesu regeneracji.
Sukces zespołu i dalsze leczenie pacjenta
Dopiero po kilku tygodniach od operacji zespół zdecydował się poinformować o jej powodzeniu. Jak podkreśla dr Ociepa:
Teraz możemy powiedzieć, że wszystko się udało, wszystko poszło zgodnie z planem, pacjent opuścił naszą klinikę, ma przed sobą leczenie uzupełniające – radioterapię. Wygraliśmy jedną bitwę, jeszcze druga przed nim.
Pacjent obecnie jest w dobrym stanie ogólnym, nie zgłasza dolegliwości bólowych i kontynuuje terapię onkologiczną.
Znaczenie doświadczenia ośrodka i rozwoju technologii
Tak zaawansowane zabiegi rekonstrukcyjne wykonywane są jedynie w kilku ośrodkach w Polsce. Świętokrzyskie Centrum Onkologii od lat rozwija kompetencje w zakresie chirurgii głowy i szyi, wykorzystując nowoczesne technologie, w tym:
- mikrochirurgię z zespoleniami naczyniowymi,
- chirurgię robotyczną (TORS),
- komputerowe planowanie operacji i druk 3D.
Wdrożenie tych technik było możliwe m.in. dzięki wsparciu finansowemu ze środków unijnych i regionalnych, które umożliwiły zakup specjalistycznego sprzętu o wartości blisko 490 tys. zł.
Główne wnioski
- Operacja w ŚCO trwała 13 godzin i 20 minut i obejmowała usunięcie guza o masie ponad 1 kg, naciekającego struktury szyi w bezpośrednim sąsiedztwie tętnic.
- Do rekonstrukcji wykorzystano jeden z największych płatów skórno-mięśniowych – mięsień najszerszy grzbietu z wyspą skórną, zespolony mikrochirurgicznie.
- Zabieg wymagał pracy dwóch wyspecjalizowanych zespołów oraz precyzyjnego zespolenia naczyń o średnicy około 1,5 mm.
- Sukces operacji był możliwy dzięki zaawansowanej technologii, doświadczeniu zespołu i intensywnej opiece pooperacyjnej, a pacjent kontynuuje leczenie onkologiczne.
Źródło:
- https://www.onkol.kielce.pl/pl/aktualnosci/otolaryngolodzy-i-chirurdzy-szczekowo-twarzowi-z-sco-wykonali-ekstremalnie-trudna

