Krajowi producenci leków z nadzieją przyjęli zapowiedź premiera Donalda Tuska dotyczącą ułatwień dla przedsiębiorców. Branża od dawna alarmuje o licznych regulacjach, które ograniczają jej rozwój i konkurencyjność. Kluczowe postulaty dotyczą m.in. ustawy refundacyjnej, mechanizmów ustalania cen leków oraz nowej dyrektywy ściekowej, która może obciążyć krajowy przemysł dodatkowymi kosztami rzędu 635 mln zł rocznie.
Ustawa refundacyjna do poprawy?
Według ekspertów kluczowym problemem dla krajowego przemysłu farmaceutycznego są przepisy dotyczące dystrybucji leków. Obowiązujące regulacje, takie jak algorytm wyliczania dostaw czy obowiązek dostarczania leków do 10 wyznaczonych hurtowni, zdaniem przedstawicieli branży znacząco utrudniają funkcjonowanie krajowych producentów.
Aby poprawić dostępność leków i wzmocnić krajowy przemysł farmaceutyczny, konieczne jest zniesienie szkodliwych regulacji dotyczących dystrybucji leków – wskazuje Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków.
Wśród propozycji deregulacyjnych znalazły się także postulaty uproszczenia mechanizmu ustalania cen leków, który obecnie jest uznawany za nieefektywny.
Leki krytyczne – czy Polska zadba o ich produkcję?
Ministerstwo Zdrowia przygotowało listę leków krytycznych dla zdrowia i życia Polaków, które powinny być produkowane w kraju. Jednak w ramach unijnego programu Strategic Technologies for Europe Platform (STEP) nie przewidziano dedykowanej ścieżki finansowania dla tego segmentu. Branża zwraca uwagę, że bez odpowiedniego wsparcia produkcja kluczowych leków w Polsce może nie być opłacalna.
Dyrektywa ściekowa – 635 mln zł kosztów dla branży farmaceutycznej?
Kolejnym problemem, który może uderzyć w polski przemysł farmaceutyczny, jest tzw. dyrektywa ściekowa. Zgodnie z jej zapisami producenci leków zostaną obciążeni kosztami oczyszczania ścieków komunalnych z pozostałości substancji farmaceutycznych. Szacunkowy koszt dla krajowego przemysłu farmaceutycznego wynosi aż 635 mln zł rocznie.
Przedstawiciele branży podkreślają, że przepisy te są nieproporcjonalne, ponieważ podobne obciążenia nie dotkną innych sektorów, mimo że również wprowadzają substancje do systemu kanalizacyjnego.
Jak podkreśla Kopeć, rozwiązaniem byłoby zaskarżenie tych przepisów do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz rozpoczęcie prac nad ich nowelizacją. W kontekście zapowiedzi premiera Donalda Tuska dotyczących racjonalizacji Zielonego Ładu, zmiana tej dyrektywy wydaje się uzasadniona.
Źródło:
- KPL

