Strona głównaFinanseSzpital Narutowicza zadłużony na 160 mln zł. Prezydent Krakowa zawiadamia o możliwości popełnienia przestępstwa

Szpital Narutowicza zadłużony na 160 mln zł. Prezydent Krakowa zawiadamia o możliwości popełnienia przestępstwa

Aktualizacja 22-02-2025 12:00

Nieprawidłowości finansowe na ogromną skalę, fałszowanie dokumentów księgowych, nieuzasadnione premie i narastające zadłużenie – to tylko niektóre z zarzutów, jakie ujawnił audyt przeprowadzony w Szpitalu im. Gabriela Narutowicza w Krakowie. Wyniki kontroli były na tyle alarmujące, że prezydent miasta Aleksander Miszalski 6 lutego złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

Placówka boryka się z zadłużeniem sięgającym 160 milionów złotych. Sprawa wzbudza ogromne kontrowersje i rodzi pytania o odpowiedzialność za finansowy chaos, który narastał w szpitalu przez lata.

Fałszowanie dokumentów i zadłużenie szpitala

Podstawą zawiadomienia do prokuratury są poważne zarzuty dotyczące prowadzenia nierzetelnej księgowości i manipulowania dokumentacją finansową.

Zawiadomienie dotyczy tego, że w głównej mierze szpital, pani dyrektor, kierownictwo prowadzili nierzetelnie księgi finansowe. Ukryli fakt, że wystawili dwie faktury bez pokrycia na kwotę ponad 50 milionów złotych

– ujawnił Stanisław Kracik, zastępca prezydenta Krakowa.

Co więcej, władze szpitala miały zadłużać placówkę w sposób niekontrolowany. W chwili zmiany dyrekcji, liczba roszczeń komorniczych wynosiła aż 108.

Równocześnie, gdzie się dało, to się zadłużali. W momencie zmiany dyrekcji to po miesiącu okazało się, że 108 komorników zgłasza się z roszczeniami

– dodał Kracik.

Sytuacja finansowa placówki stawia pod znakiem zapytania jej przyszłość, a przede wszystkim – stabilność świadczeń zdrowotnych dla pacjentów.



Nieuzasadnione premie i niegospodarność

Audyt przeprowadzony na zlecenie prezydenta Krakowa wykazał również liczne nieprawidłowości w zarządzaniu majątkiem szpitala.

  • Szpital wynajmował lokale użytkowe za zaskakująco niskie kwoty – zaledwie 12 zł za metr kwadratowy, co nie miało ekonomicznego uzasadnienia.
  • Brakowało subliczników energii elektrycznej, co oznacza, że placówka nie kontrolowała rzeczywistych kosztów zużycia prądu.

Największe kontrowersje budzi jednak system przyznawania premii dla pracowników.

Premie w szpitalu osiągały gigantyczne kwoty – rekordziści z samych nagród otrzymywali rocznie nawet 100 tysięcy złotych. 

–  mówił jeszcze w listopadzie ubiegłego roku w rozmowie z Radiem Kraków Jacek Hymczak, pełnomocnik dyrektora szpitala.

Ostateczna suma nieuzasadnionych premii liczona jest w milionach złotych.

Tylko w pierwszym kwartale wypłacono ok. 600 tysięcy złotych premii, poza dodatkami funkcyjnymi, które były ujęte w etatach

– informuje wiceprezydent Kracik.

W obliczu tak poważnych naruszeń finansowych miasto zdecydowało się na złożenie zawiadomienia do prokuratury.

Nasz wydział audytu i kontroli jest statutowo zobowiązany do tego, żeby wobec stwierdzonych nieprawidłowości jeszcze w tym tygodniu wysłać zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa

– tłumaczy Kracik.

Plan naprawczy i ultimatum dla szpitala

Nowa dyrekcja placówki ma czas do końca marca na opracowanie planu wyjścia z długów. Jeśli tego nie zrobi, miasto nie wyklucza odwołania obecnej dyrektor szpitala Marioli Marchewki, która pełni swoją funkcję od 10 miesięcy.

Pracujemy nad planem naprawczym. Myślę, że potrzebujemy jeszcze miesiąca i będziemy gotowi do tego, by przedstawić go panu prezydentowi

– zapewnia Marchewka.

Podkreśla jednocześnie, że gdy obejmowała stanowisko, nie miała świadomości skali problemów finansowych placówki. Jednym z pierwszych kroków oszczędnościowych ma być redukcja liczby zastępców dyrektora – obecnie w szpitalu pracuje ich aż pięciu.

Zdaniem dyrektor Marchewki szpital jest mały i może działać bez tylu wicedyrektorów. Każde takie stanowisko to dodatkowe koszty

– informują władze placówki.

Czy miasto udzieli pożyczki?

Szpital Narutowicza zwrócił się do miasta z prośbą o pożyczkę w wysokości 25 milionów złotych. Środki miałyby zostać przeznaczone na spłatę najpilniejszych zobowiązań i odzyskanie wiarygodności u wierzycieli.

Decyzja w tej sprawie należy do radnych miejskich, którzy we wtorek podczas posiedzenia Komisji Zdrowia omówią sytuację placówki.

Udzielenie pożyczki jest konieczne, ale kwota miałaby być przeznaczona na częściowe spłaty długów i odzyskanie wiarygodności u wierzycieli

– mówi wiceprezydent Kracik.

Pojawiają się również pytania o to, dlaczego nieprawidłowości nie zostały wykryte wcześniej.

Pierwsze informacje o nieprawidłowościach w szpitalu pojawiły się 3 lata temu. Pismo w tej sprawie miało wpłynąć do ówczesnego wiceprezydenta Andrzeja Kuliga

– dodaje Kracik.

Sprawa nieprawidłowości w Szpitalu Narutowicza pokazuje, jak ogromne konsekwencje może mieć brak kontroli nad finansami placówek medycznych. Audyt wykazał nie tylko nieuzasadnione premie i fałszowanie dokumentów, ale także niegospodarność prowadzącą do zadłużenia szpitala na 160 milionów złotych.

Źródła:

  • radiokrakow.pl
  • krakow.tvp.pl

Trzymaj rękę na pulsie.
Zaobserwuj nas na Google News!

ikona Google News
Redakcja Alert Medyczny
Redakcja Alert Medyczny
Alert Medyczny to źródło najświeższych informacji i fachowych analiz, stworzone z myślą o profesjonalistach działających w branży medycznej i farmaceutycznej.

Ważne tematy

Trzymaj rękę na pulsie. Zapisz się na newsletter.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Więcej aktualności