Rok 2024 przyniósł niepokojący wzrost liczby zakażeń na choroby zakaźne w Polsce. Szczególnie szokująca była skala zachorowań na krztusiec, która wzrosła ponad trzydziestokrotnie w porównaniu do roku poprzedniego. Z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego (NIZP) wynika, że wykryto 32 430 przypadków tej bakteryjnej choroby układu oddechowego. To największa liczba zachorowań od lat, co budzi pytania o przyczyny tego zjawiska i konieczne działania profilaktyczne.
Krztusiec – dlaczego jest tak niebezpieczny?
Krztusiec, znany również jako koklusz, to zakaźna choroba bakteryjna, która rozprzestrzenia się drogą powietrzno-kropelkową. Charakteryzuje się intensywnymi napadami kaszlu, które mogą prowadzić do powikłań, szczególnie u noworodków i niemowląt. Prof. Aneta Nitsch-Osuch, ekspert w dziedzinie epidemiologii, wyjaśnia, że:
Zachorowanie noworodka i niemowlęcia na tę chorobę wiąże się z bardzo wysokim ryzykiem powikłań, a nawet śmierci. Dane historyczne pokazują, że zanim wprowadzono szczepienia, śmiertelność w przebiegu krztuśca u noworodków wynosiła 6-8 proc.
Największym zagrożeniem dla niemowląt są niespecyficzne objawy choroby, takie jak spowolnienie akcji serca, co utrudnia wczesne rozpoznanie. W takich przypadkach leczenie jest trudniejsze i mniej skuteczne.
Przyczyny wzrostu liczby zachorowań
Eksperci zwracają uwagę, że wzrost liczby zachorowań na krztusiec był przewidywany już przed pandemią COVID-19. Fale epidemiczne tej choroby występują co 4-5 lat, a lockdown w 2020 roku jedynie chwilowo zahamował jej rozwój.
Jak podkreśla prof. Nitsch-Osuch, jednym z powodów powrotu tej choroby jest fakt, że szczepionki przeciwko krztuścowi nie zapewniają odporności na całe życie:
Z czasem, po szczepieniach wykonywanych w dzieciństwie, tracimy odporność. Niestety te szczepienia są zaniedbane, a problem potęgują rodzice, którzy nie szczepią dzieci, mimo że w przypadku krztuśca to obowiązkowe.
Dorosłym zaleca się przyjmowanie dawek przypominających co 10 lat, jednak wielu Polaków ignoruje te zalecenia. Tymczasem regularne szczepienia są kluczowe, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się choroby.
- Zobacz również: Alarm na Lubelszczyźnie: Wzrost zachorowań na krztusiec 70-krotnie w porównaniu do 2023 roku
Działania na rzecz opanowania epidemii
Aby ograniczyć skalę zachorowań na krztusiec, konieczne jest:
- Zwiększenie liczby szczepień przypominających u dorosłych.
- Szczepienie kobiet w ciąży, które od października 2024 roku jest bezpłatne. Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że w 2024 roku z tej możliwości skorzystało 29 tys. kobiet.
- Edukacja społeczeństwa, szczególnie rodziców, o konieczności szczepień u dzieci.
Inne choroby zakaźne w 2024 roku – niepokojące statystyki
Rok 2024 przyniósł również rekordowe liczby zachorowań na inne choroby zakaźne:
- Wirus RSV: 41 631 przypadków, w tym 19 080 u dzieci poniżej drugiego roku życia. To ponad trzykrotny wzrost w porównaniu z rokiem 2023.
- Odra: z 35 przypadków w 2023 roku liczba zachorowań wzrosła do 279.
- Bolerioza: 29 347 przypadków, o 4 tys. więcej niż rok wcześniej.
- Kleszczowe zapalenie mózgu: 793 przypadki, wobec 661 rok wcześniej.
Mniej przypadków grypy i COVID-19
W przeciwieństwie do krztuśca i wirusa RSV, liczba przypadków grypy oraz COVID-19 znacząco spadła:
- Grypa: 5 886 przypadków w 2024 roku, wobec 11 tys. w 2023 roku.
- COVID-19: 276 114 przypadków w 2024 roku, o 65 tys. mniej niż rok wcześniej.
Zmieniający się klimat a nowe zagrożenia
W 2024 roku w Polsce odnotowano także choroby dotychczas rzadko występujące, jak:
- Gorączka Zachodniego Nilu (3 przypadki).
- Choroba wywołana wirusem Zika (1 przypadek).
Eksperci podkreślają, że zmiany klimatyczne sprzyjają rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych w regionach, które wcześniej były wolne od tych zagrożeń.
Rekordowa liczba zakażeń krztuścem w 2024 roku powinna być sygnałem alarmowym dla całego społeczeństwa. Szczepienia, zarówno u dzieci, jak i dorosłych, są najskuteczniejszym sposobem zapobiegania tej groźnej chorobie.
Źródła:
- PAP

