Planowane na 1 września 2025 r. wprowadzenie do szkół przedmiotu „Edukacja zdrowotna” od kilku miesięcy budzi emocje. Nowy przedmiot ma zastąpić dotychczasowe „Wychowanie do życia w rodzinie”, jednak jego założenia spotkały się z krytyką ze strony Konferencji Episkopatu Polski. W odpowiedzi na list pasterski głos zabrała Paulina Piechna-Więckiewicz – podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji oraz I wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie są główne założenia nowego przedmiotu „edukacja zdrowotna”.
- Jakie zastrzeżenia wobec programu zgłasza Konferencja Episkopatu Polski.
- Jak Paulina Piechna-Więckiewicz odpowiada na zarzuty o deprawację dzieci.
- Dlaczego nowy przedmiot wywołuje kontrowersje światopoglądowe.
Episkopat: edukacja zdrowotna to „systemowa deprawacja”
W opublikowanym liście Prezydium Konferencji Episkopatu Polski biskupi ostrzegają rodziców przed nowym przedmiotem, twierdząc, że „edukacja zdrowotna” zawiera treści zagrażające tożsamości płciowej dzieci oraz promuje wizję seksualności oderwaną od rodziny i małżeństwa. W ocenie Episkopatu przedmiot ma prowadzić do „erotyzacji od najmłodszych lat”, a także zachęcać do odrzucania płci biologicznej i akceptacji tzw. „genderowej koncepcji płci”.
Hierarchowie Kościoła twierdzą również, że nowa podstawa programowa zawiera treści niezgodne z Konstytucją RP oraz ustawami oświatowymi, podważając tym samym ich zgodność z obowiązującym porządkiem prawnym.
Piechna-Więckiewicz: dzieci mają prawo do wiedzy o sobie
Na stanowisko Episkopatu odpowiedziała Paulina Piechna-Więckiewicz. Jak podkreśliła w swoim wpisie w serwisie X (dawniej Twitter), „edukacja zdrowotna nie jest systemową deprawacją dzieci”, ale „systemowym działaniem na rzecz wsparcia dzieci”. Zaznaczyła, że najmłodsi mają prawo do edukacji i zdobywania wiedzy o sobie – adekwatnej do ich poziomu emocjonalnego i intelektualnego.
Zdaniem przedstawicielki Nowej Lewicy szerzenie „nieprawdziwych informacji” na temat edukacji zdrowotnej może szkodzić dobru dzieci i ich rozwojowi.
Edukacja zdrowotna nie jest "systemową deprawacją dzieci" jest systemowym działaniem na rzecz WSPARCIA dzieci. Dzieci mają prawa, w tym prawo do edukacji, do zdobywania wiedzy o sobie dostosowanej do ich rozwoju emocjonalnego i intelektualnego. Szerzenie treści niezgodnych z…
— P. Piechna-Więckiewicz (@PaulinaPW2024) May 15, 2025
Nowy przedmiot, stary konflikt?
Zmiana w programie nauczania wpisuje się w długotrwały konflikt światopoglądowy dotyczący edukacji seksualnej i roli szkoły w kształtowaniu postaw uczniów. Przeciwnicy nowego przedmiotu, w tym środowiska konserwatywne i kościelne, obawiają się ideologizacji i odejścia od tradycyjnych wartości rodzinnych. Zwolennicy – przede wszystkim środowiska medyczne i organizacje edukacyjne – wskazują na konieczność dostarczenia dzieciom rzetelnej wiedzy o zdrowiu, w tym seksualnym, jako elementu profilaktyki oraz przeciwdziałania przemocy i chorobom.
Decyzja należy do rodziców
Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Edukacji, udział w zajęciach z edukacji zdrowotnej nie będzie obowiązkowy – o uczestnictwie zdecydują rodzice. Nie łagodzi to jednak napięć wokół nowego przedmiotu.
Edukacja zdrowotna to więcej niż tylko zdrowie seksualne
Warto przypomnieć, że edukacja zdrowotna nie ogranicza się wyłącznie do tematyki seksualności. Program przedmiotu został opracowany w oparciu o 11 działów tematycznych, obejmujących szeroki zakres zagadnień z obszaru zdrowia fizycznego, psychicznego i społecznego. Wśród nich znajdują się:
- wartości i postawy
- zdrowie fizyczne
- aktywność fizyczna
- odżywianie
- zdrowie psychiczne
- zdrowie społeczne
- dojrzewanie (tylko w szkołach podstawowych)
- zdrowie seksualne
- zdrowie środowiskowe
- internet i profilaktyka uzależnień
- system ochrony zdrowia (tylko w szkołach ponadpodstawowych)
Taki układ programowy wskazuje, że głównym celem edukacji zdrowotnej jest całościowe wsparcie rozwoju młodych ludzi – zarówno w aspekcie wiedzy, jak i kompetencji zdrowotnych potrzebnych w dorosłym życiu.
Główne wnioski
- Od 1 września 2025 r. w szkołach ma obowiązywać nowy przedmiot – edukacja zdrowotna – w miejsce dotychczasowego WDŻ.
- Konferencja Episkopatu Polski w specjalnym liście ostrzega przed rzekomą erotyzacją dzieci i wprowadzeniem ideologii gender.
- Paulina Piechna-Więckiewicz podkreśla, że edukacja zdrowotna to działanie wspierające dzieci, zgodne z ich prawem do wiedzy o sobie.
- Udział w zajęciach ma być dobrowolny i zależny od decyzji rodziców.
Źródło:
- Paulina Piechna-Więckiewicz / X
- episkopat.pl

