Podczas wtorkowego posiedzenia gabinetu prezydent Donald Trump ogłosił zamiar wprowadzenia rekordowych, nawet 200-procentowych ceł na produkty farmaceutyczne importowane do Stanów Zjednoczonych. Jak wskazał, szczegóły dotyczące taryf mają zostać ogłoszone pod koniec miesiąca, a ich wprowadzenie miałoby nastąpić z około rocznym wyprzedzeniem, by „dać firmom czas na ogarnięcie się”. W praktyce zapowiedź ta oznacza możliwe zakłócenia w łańcuchach dostaw leków, wzrost cen i kolejną rundę napięć handlowych.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie cła na leki zapowiada Donald Trump i kiedy mogą wejść w życie.
- Dlaczego administracja USA uzasadnia decyzję względami bezpieczeństwa narodowego.
- Jakie mogą być skutki gospodarcze i zdrowotne nowych taryf celnych.
- Co na temat ceł mówią przedstawiciele branży farmaceutycznej i analitycy rynku.
Taryfy na leki: 200 proc. „już wkrótce”
„Będą to bardzo wysokie cła, rzędu 200%” – powiedział Trump podczas posiedzenia gabinetu. Dodał również, że ich wprowadzenie nie nastąpi natychmiast, ponieważ chce dać producentom leków czas na dostosowanie się: „Damy im trochę czasu na ogarnięcie się”.
Deklaracja ta wpisuje się w trwającą od miesięcy retorykę administracji Trumpa dotyczącą konieczności zwiększenia krajowej produkcji leków i uniezależnienia się od zagranicznych dostaw, zwłaszcza z Azji. Już w kwietniu 2025 roku wszczęto dochodzenie w ramach tzw. sekcji 232, mające zbadać wpływ importu farmaceutyków na bezpieczeństwo narodowe USA.
Branża reaguje: ostrzeżenia przed skutkami ubocznymi
W odpowiedzi na zapowiedzi Trumpa, przedstawiciele branży farmaceutycznej oraz najwięksi producenci leków podnieśli alarm. PhRMA, największa organizacja lobbingowa w USA, w oficjalnym oświadczeniu podkreśliła:
Każdy dolar wydany na cła to dolar, którego nie można zainwestować w amerykańską produkcję ani w rozwój przyszłych metod leczenia i kuracji dla pacjentów– powiedział Alex Schriver, starszy wiceprezes ds. kontaktów publicznych w PhRMA.
PhRMA zaznaczyła również, że leki historycznie były zwolnione z ceł, właśnie z uwagi na ryzyko wzrostu cen i problemów z dostępnością.
Niektórzy analitycy, jak David Risinger z Leerink Partners, studzą emocje, twierdząc, że ogłoszenie może nie mieć natychmiastowych konsekwencji:
Cła nie zostaną wprowadzone natychmiast… i nie jest jasne, czy administracja będzie je wdrażać w przyszłości.
Trump: „To o bezpieczeństwo narodowe”
Administracja argumentuje, że planowane taryfy mają wzmocnić krajowy przemysł farmaceutyczny i uczynić USA mniej zależnymi od zagranicznych dostaw.
Import farmaceutyków zostanie objęty bardzo, bardzo wysokimi taryfami. Jakieś 200%” – zapowiedział Trump.
Wskazał także, że podobne restrykcje mogą objąć także inne sektory – wspomniał m.in. o półprzewodnikach i miedzi, na które planowane jest cło w wysokości 50%.
Głos z zagranicy: Australia zaniepokojona
Zaniepokojenie deklaracjami Trumpa wyraziła już Australia. Minister skarbu Jim Chalmers w środowym wywiadzie dla stacji ABC powiedział:
Nasz przemysł farmaceutyczny jest o wiele bardziej wystawiony na rynek amerykański.
Dodał, że eksport australijskich leków do USA wart jest miliardy dolarów, a brak jasnych informacji dotyczących taryf uznał za „bardzo niepokojący rozwój sytuacji”.
Czy cła rzeczywiście zostaną wprowadzone?
W przeszłości prezydent Trump wielokrotnie ogłaszał radykalne decyzje handlowe, po czym wycofywał się z ich realizacji lub znacząco je łagodził. Niektórzy inwestorzy w USA określają jego strategię mianem „TACO” – Trump Always Chickens Out.
Podobny scenariusz może powtórzyć się i tym razem – mimo zapowiedzi, akcje spółek farmaceutycznych nie zareagowały gwałtownie na deklaracje prezydenta. Na Wall Street indeksy pozostały stabilne, a inwestorzy pozostają ostrożni w ocenie prawdopodobieństwa wprowadzenia nowych taryf.
Przemysł inwestuje w USA – ale czy to wystarczy?
Trump wskazuje, że jego celem jest zachęcenie firm farmaceutycznych do lokalizacji produkcji w USA. Rzeczywiście, tacy giganci jak Eli Lilly, Johnson & Johnson czy AbbVie już zapowiedzieli zwiększenie inwestycji w amerykańskie fabryki – jednak wiele z tych projektów było zaplanowanych jeszcze przed objęciem urzędu przez Trumpa.
Eksperci ostrzegają, że radykalne cła mogą zniechęcić inwestorów, zamiast zachęcić ich do działań. Utrudniony dostęp do surowców i półproduktów może natomiast pogłębić problemy z dostępnością leków, już obserwowane na wielu rynkach.
Główne wnioski
- Donald Trump zapowiedział możliwość wprowadzenia ceł do 200% na importowane produkty farmaceutyczne. Decyzja ta ma zachęcić firmy do przeniesienia produkcji leków do USA.
- Nowe taryfy nie wejdą w życie natychmiast – prezydent zapowiedział okres przejściowy wynoszący około 12–18 miesięcy, dając czas branży na dostosowanie się.
- Branża farmaceutyczna i organizacja PhRMA ostrzegają, że cła mogą zwiększyć koszty leczenia, utrudnić inwestycje w badania i rozwój oraz zagrozić ciągłości dostaw leków.
- Ostateczna decyzja w sprawie ceł ma zostać ogłoszona pod koniec miesiąca, po zakończeniu dochodzenia w ramach sekcji 232 dotyczącego wpływu importu leków na bezpieczeństwo narodowe USA.
Źródło:
- ABC
- euronews
- CNBC
- CNN

