Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nałożył na spółkę Gyncentrum 40 tys. zł kary za niezgłoszenie naruszenia ochrony danych osobowych oraz udzielił jej upomnienia za brak zawiadomienia osoby, której dane zostały ujawnione. Chodzi o sytuację, w której pacjentka centrum medycznego omyłkowo otrzymała potwierdzenie przelewu innej pacjentki, zawierające dane wrażliwe.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie dane pacjentki zostały ujawnione i dlaczego uznano to za poważne naruszenie.
- Jakie obowiązki nakłada RODO na administratorów danych w przypadku incydentów.
- Dlaczego decyzja Gyncentrum o niezgłaszaniu naruszenia została uznana za błędną.
- Jakie konsekwencje może ponieść placówka medyczna za zlekceważenie procedur.
Przelew, który ujawnił zbyt wiele
Do incydentu doszło w jednej z placówek Gyncentrum, specjalizującej się m.in. w leczeniu niepłodności i diagnostyce prenatalnej. Pracownik placówki przesłał potwierdzenie przelewu zwrotnego na adres e-mail pacjentki o tym samym imieniu, co adresatka dokumentu.
W przesłanym pliku znajdowały się dane osobowe, takie jak imię, nazwisko, numer konta, adres, kwota przelewu, a także nazwa badania genetycznego. Ta ostatnia informacja ujawniała, że pacjentka objęta była zaawansowaną diagnostyką prenatalną, co – zdaniem UODO – pozwala na wysnucie wniosków dotyczących jej stanu zdrowia.
Błąd oceniony jako incydent bez konsekwencji
Administrator danych nie zgłosił incydentu do UODO, uznając, że nie zachodzi ryzyko naruszenia praw lub wolności osoby fizycznej. RODO przewiduje taką możliwość wyłącznie w sytuacjach, gdy prawdopodobieństwo wystąpienia zagrożenia dla osoby, której dane dotyczą, jest „niezwykle małe”.
Spółka zdecydowała się wyłącznie na wewnętrzne udokumentowanie naruszenia. Nie poinformowała także pacjentki, której dane zostały udostępnione osobie trzeciej. Poszkodowana dowiedziała się o incydencie od innej pacjentki Gyncentrum.
UODO: ryzyko naruszenia było wysokie
W ocenie Prezesa UODO decyzja o niezgłaszaniu incydentu była błędna. Przekazanie dokumentu zawierającego dane o stanie zdrowia osobie trzeciej stanowi naruszenie poufności, które niesie za sobą poważne ryzyko dla osoby, której dane dotyczą.
Organ nadzorczy przypomniał, że dane dotyczące zdrowia są traktowane jako szczególna kategoria danych osobowych. Ich nieuprawnione ujawnienie może prowadzić do naruszenia dóbr osobistych, napiętnowania, a nawet dyskryminacji.
Obowiązki administratorów danych
Zgodnie z przepisami RODO, w przypadku naruszenia ochrony danych osobowych, administrator ma obowiązek:
- ocenić ryzyko naruszenia praw lub wolności osoby,
- tylko udokumentować – gdy nie zachodzi realne prawdopodobieństwo naruszenia praw lub wolności osób fizycznych,
- zgłosić incydent Prezesowi UODO i odnotować zdarzenie w wewnętrznej ewidencji naruszeń – jeśli ryzyko nie jest pomijalne,
- a w przypadku wysokiego ryzyka – zgłosić incydent do UODO, odnotować w wewnętrznej ewidencji o raz niezwłocznie poinformować osobę, której dane dotyczą.
W opinii UODO zgłaszanie naruszeń nie powinno być traktowane jako działanie na niekorzyść administratora, lecz jako mechanizm wspierający bezpieczeństwo przetwarzania danych.
Kara finansowa i upomnienie
W związku z niewypełnieniem obowiązków wynikających z RODO, Prezes UODO nałożył na Gyncentrum karę pieniężną w wysokości 40 tys. zł. Dodatkowo spółce udzielono upomnienia za brak poinformowania osoby, której dane zostały ujawnione.
W decyzji podkreślono, że skuteczne reagowanie na incydenty i ich rzetelne zgłaszanie pozwala nie tylko chronić osoby fizyczne, ale również zabezpieczać interesy administratorów danych.
Główne wnioski
- Gyncentrum zostało ukarane grzywną w wysokości 40 tys. zł za brak zgłoszenia naruszenia ochrony danych osobowych do Prezesa UODO.
- Wysłany omyłkowo dokument zawierał dane wrażliwe, w tym informacje o badaniu genetycznym, co stanowiło naruszenie poufności danych.
- Administrator błędnie ocenił, że nie ma ryzyka naruszenia praw lub wolności, co spotkało się z jednoznaczną oceną organu nadzorczego.
- UODO przypomina, że nawet jednorazowe naruszenie może skutkować sankcjami, jeśli nie są spełnione obowiązki wynikające z RODO.
Źródło:
- UODO

