W obliczu narastającej fali agresji wobec pracowników ochrony zdrowia, Prezes Szpitala Joannitas w Pszczynie – Katarzyna Michalik – wystosowała poruszający apel, który nie tylko ukazuje skalę problemu, ale również nawołuje do refleksji nad granicami ludzkiej przyzwoitości. To mocny głos sprzeciwu wobec przemocy – zarówno fizycznej, jak i słownej – oraz wobec zjawiska, które coraz częściej przenosi się ze świata wirtualnego do rzeczywistości.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie konsekwencje niesie narastająca fala agresji wobec personelu medycznego.
- Jak internetowy hejt przenosi się do rzeczywistości i wpływa na bezpieczeństwo w szpitalach.
- Dlaczego apel Prezesa Szpitala Joannitas powinien poruszyć nas wszystkich.
- Co każdy z nas może zrobić, by przeciwdziałać przemocy wobec medyków.
Rosnąca fala agresji wobec personelu medycznego
Pracownicy ochrony zdrowia w całej Polsce, a zwłaszcza na oddziałach ratunkowych, coraz częściej stają się ofiarami ataków – nie tylko słownych, ale również fizycznych. W szpitalach, które powinny być przestrzenią bezpieczeństwa, szacunku i pomocy, coraz częściej dochodzi do aktów przemocy, których ofiarami są osoby niosące pomoc: lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni, opiekunowie medyczni.
W ostatni weekend jedna z opiekunek medycznych zatrudnionych w Szpitalu Joannitas została zaatakowana nożem przez pacjenta. Kobieta, której rolą było wsparcie chorych w podstawowych czynnościach życiowych, nagle sama stała się ofiarą agresji. To dramat, który nie powinien się wydarzyć – a jednak się wydarzył. I nie jest to przypadek odosobniony.
„Zło zza klawiatury” przenosi się do codzienności
Jak podkreśla Prezes Michalik w swoim emocjonalnym apelu, skala przemocy, z jaką mają dziś do czynienia pracownicy szpitala, nie ma precedensu. Przemoc ta nie ogranicza się już wyłącznie do incydentów bezpośrednich – coraz częściej przybiera formę hejtu i mowy nienawiści, rozlewającej się w mediach społecznościowych, komentarzach pod artykułami czy w lokalnych forach internetowych.
Prezes szpitala zauważa, że zbyt łatwo przychodzi dziś internautom ferowanie wyroków i obrażanie drugiego człowieka. W świecie anonimowości granice odpowiedzialności się zacierają, a słowa przestają mieć wagę. A przecież – jak podkreśla:
Ta wolność ma swoje granice, i są nimi łzy i cierpienie drugiego człowieka.
Mowa nienawiści to nie tylko „słowa”
To, co często zaczyna się w przestrzeni cyfrowej, może mieć bardzo realne skutki w świecie rzeczywistym. Agresja w komentarzach, ośmieszanie personelu medycznego, fałszywe oskarżenia czy podważanie kompetencji lekarzy – wszystko to wpływa na morale zespołu i na atmosferę pracy. Złość w internecie może łatwo przerodzić się w przemoc w szpitalnym korytarzu. Hejt nie jest nieszkodliwy. On zostawia ślady – nie tylko w psychice pracowników, ale także w ich rodzinach.
Czy zdajecie sobie sprawę, że wasze słowa ranią nie tylko osobę, do której są skierowane, ale też jej dzieci, partnerów, rodziców? – pyta Prezes Michalik, zwracając się bezpośrednio do hejterów. To ważne pytanie, które powinno wybrzmieć głośno w każdej społeczności lokalnej.
Gdzie podział się szacunek?
W apelu pojawia się też inne, równie ważne pytanie: gdzie podział się szacunek? Jak wykonywać swoją codzienną pracę, gdy zamiast wdzięczności i współpracy personel medyczny spotyka się z wyzwiskami typu „konowały”, „idiotki”, „chamy”? Jak zachować profesjonalizm, gdy w tle codziennych obowiązków czai się lęk przed kolejnym atakiem, kolejnym upokorzeniem, kolejnym komentarzem pełnym pogardy?
Prezes Szpitala Joannitas nie kryje emocji, ale także nie obarcza winą pacjentów jako całości. Z empatią odnosi się do ich frustracji – do bólu, oczekiwania, poczucia bezradności wobec systemu, który bywa zawodny. Jednak – jak zaznacza – nic nie usprawiedliwia przemocy. Nawet największy strach nie daje prawa do ataku.
Apel do mediów, społeczeństwa i współpracowników
W swoim wystąpieniu Katarzyna Michalik wzywa nie tylko internautów, ale także media i całe społeczeństwo do większej odpowiedzialności. Komunikacja – szczególnie wrażliwa w kontekście zdrowia i ludzkiego cierpienia – nie może podsycać nienawiści, tworzyć przestrzeni do oskarżeń bez dowodów czy przyczyniać się do atmosfery linczu.
Zwraca się także do swoich współpracowników – lekarzy, pielęgniarek, opiekunów i techników medycznych – dziękując im za codzienny trud. „Wszyscy jesteście dla mnie Bohaterami” – pisze, wyrażając wdzięczność i zapewniając o swoim stanowczym sprzeciwie wobec przemocy. To słowa, które w środowisku medycznym znaczą dziś więcej niż kiedykolwiek wcześniej.
Nie bądźmy bierni – każda reakcja się liczy
Apel Katarzyny Michalik to nie tylko opis dramatycznej sytuacji, ale także wezwanie do zmiany społecznej postawy. Do reakcji. Do zatrzymania się na moment i zadania sobie pytania: dokąd zmierzamy jako społeczeństwo, które pozwala na to, by osoby niosące pomoc były zastraszane i atakowane?
To również przypomnienie, że bierność czyni nas współodpowiedzialnymi. Nie reagując na hejt, przemoc słowną czy dehumanizację medyków, dajemy przyzwolenie na to, by ten proceder się powtarzał. A przecież – jak podkreśla Prezes:
Kreujemy świat dla swoich dzieci, wnuków. Czy naprawdę chcemy dla nich świata strachu i braku szacunku? Świata agresji? Ja takiego świata nie chcę.
Główne wnioski
- Szpital Joannitas w Pszczynie zmaga się z rosnącą falą agresji wobec pracowników – doszło do fizycznego ataku nożem na opiekunkę medyczną.
- Prezes Katarzyna Michalik apeluje o sprzeciw wobec mowy nienawiści – zarówno w sieci, jak i w realnym świecie.
- Hejt internetowy może prowadzić do rzeczywistej przemocy – granica została przekroczona, a bierność wobec agresji czyni nas współodpowiedzialnymi.
- Potrzebna jest społeczna refleksja i wsparcie dla personelu medycznego – wzywa się do budowania kultury szacunku i uważności.
Źródło:
- Szpitala Joannitas w Pszczynie


