Planowane zmiany w rozporządzeniu Ministra Zdrowia dotyczące koszyka świadczeń stomatologicznych budzą poważne obawy w środowisku lekarskim. Naczelna Izba Lekarska ostrzega, że bez zwiększenia finansowania, wdrożenie nowoczesnych materiałów do wypełnień zakończy się przerzuceniem kosztów na lekarzy i pacjentów. To – jak alarmuje samorząd – nie tylko pogłębi nierentowność publicznych gabinetów, ale też ograniczy dostępność do leczenia.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie zmiany w koszyku świadczeń stomatologicznych planuje Ministerstwo Zdrowia.
- Dlaczego lekarze dentyści krytykują brak podniesienia wyceny świadczeń.
- Jakie dodatkowe koszty wiążą się ze stosowaniem materiałów światłoutwardzalnych.
- Co sądzi o tej zmianie Naczelna Izba Lekarska i jak ocenia ją AOTMiT.
Kompozyty światłoutwardzalne w koszyku – bez pieniędzy na ich zastosowanie
Zgodnie z projektem nowelizacji rozporządzenia Ministra Zdrowia, do koszyka świadczeń stomatologicznych mają trafić nowoczesne kompozyty światłoutwardzalne. Zmiana ma polegać na odstąpieniu od wskazywania konkretnych materiałów do wypełnień ostatecznych na rzecz ogólnego zapisu o „materiałach do wypełnień ostatecznych”, z wykluczeniem amalgamatu. Wybór materiału ma należeć do lekarza, zgodnie z potrzebami pacjenta.
Z punktu widzenia pacjenta to pozornie dobra wiadomość – otwiera dostęp do lepszej jakości wypełnień w ramach NFZ. Problem w tym, że wprowadzenie droższych i bardziej wymagających technologicznie materiałów nie idzie w parze z podniesieniem wyceny świadczeń. Lekarze wskazują, że taka zmiana, bez zapewnienia dodatkowych środków, prowadzi do faktycznego współfinansowania leczenia przez gabinety.
NIL: To nie reforma, to przerzucenie kosztów na lekarzy i pacjentów
W Stanowisku nr 93/25/P-IX z 7 listopada 2025 r. Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej jednoznacznie krytykuje projektowane zmiany. Samorząd wylicza, że zastosowanie materiałów światłoutwardzalnych wymaga nie tylko kosztownego sprzętu – jak lampy polimeryzacyjne czy systemy adhezyjne – ale też wysokiej precyzji, czasu i doświadczenia. Brak zwiększenia taryf NFZ sprawi, że gabinety będą zmuszone pokrywać te koszty samodzielnie.
– Państwo nakłada na lekarzy obowiązek leczenia na najwyższym poziomie, ale nie daje do tego narzędzi. To nie jest reforma — to próba przykrycia problemu kosztem lekarzy i pacjentów. Bez realnego finansowania będziemy świadkami dalszego rozpadu systemu i dramatów ludzi, którzy nie będą mogli pozwolić sobie na leczenie. To już się dzieje – stwierdza Paweł Barucha, wiceprezes NRL ds. stomatologii.
AOTMiT: koszt materiałów to tylko 6% świadczenia. NIL: to nieprawda
W Rekomendacji nr 31/2024, dołączonej do projektu, Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji uzasadnia brak zmian wyceny tym, że koszt materiałów do wypełnień stanowi zaledwie 6% całkowitej wartości świadczenia.
NIL jednak podważa to wyliczenie – wskazując, że w przypadku kompozytów światłoutwardzalnych realne koszty są znacznie wyższe, szczególnie gdy uwzględni się konieczność zakupu sprzętu, eksploatacji urządzeń, kalibracji, zużycia materiałów uzupełniających, a także dodatkowego czasu pracy lekarza.
Główne wnioski
- Projekt rozporządzenia zakłada włączenie kompozytów światłoutwardzalnych do koszyka świadczeń stomatologicznych bez zwiększenia wyceny.
- Naczelna Izba Lekarska alarmuje, że bez dodatkowego finansowania koszty zostaną przerzucone na lekarzy i ograniczą dostępność leczenia dla pacjentów.
- Stosowanie kompozytów wiąże się z koniecznością użycia kosztownego sprzętu i większym nakładem pracy klinicznej.
- AOTMiT uznał, że koszt materiałów to tylko 6% wartości świadczenia – NIL uważa, że to nie oddaje realiów klinicznych.
Źródło:
- https://nil.org.pl/aktualnosci/9083-publiczna-stomatologia-bez-realnego-wsparcia-nil-zmiany-bez-finansowania-to-koszt-przerzucony-na-lekarzy-i-pacjentow


