Polska przeznaczyła w 2025 roku na ochronę zdrowia rekordowe 232,2 mld zł, przekraczając ustawowy poziom 6,5 proc. PKB. Mimo historycznie wysokich nakładów finansowych Narodowy Fundusz Zdrowia nadal zmaga się z problemami płynnościowymi, a jego funkcjonowanie wymaga coraz większego wsparcia ze strony budżetu państwa. Najwyższa Izba Kontroli alarmuje, że obecny model finansowania systemu staje się coraz mniej wydolny, a rosnące koszty wynagrodzeń i zwiększające się transfery budżetowe mogą ograniczać możliwości rozwoju innych obszarów ochrony zdrowia.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego mimo rekordowych wydatków na ochronę zdrowia w wysokości 232,2 mld zł sytuacja finansowa NFZ nadal budzi poważne obawy,
- Jaką rolę odgrywają transfery z budżetu państwa do NFZ i dlaczego ich wartość wzrosła do 34,7 mld zł,
- Dlaczego wpływy ze składki zdrowotnej od 2023 roku nie wystarczają do zbilansowania działalności Narodowego Funduszu Zdrowia,
- Jakie zagrożenia dla pacjentów i inwestycji zdrowotnych wskazuje Najwyższa Izba Kontroli w związku z rosnącymi kosztami funkcjonowania systemu.
Wydatki na zdrowie wyższe niż planowano
Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia przedstawiono sprawozdanie z wykonania budżetu państwa za 2025 rok. Jak poinformował wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski, zgodnie z ustawowymi wymogami wydatki na ochronę zdrowia powinny wynieść co najmniej 221,7 mld zł, co odpowiadało 6,5 proc. PKB.
Pierwotny plan zakładał wydatki na poziomie 222,3 mld zł. W trakcie roku budżet był jednak wielokrotnie zwiększany, a ostateczne wykonanie wyniosło 232,2 mld zł. Oznacza to, że wydatki na zdrowie stanowiły 6,81 proc. produktu krajowego brutto. Znaczna część dodatkowych środków trafiła bezpośrednio do Narodowego Funduszu Zdrowia. Jak podkreślał Tomasz Maciejewski:
Do NFZ przekazano środki o łącznej wysokości ponad 34,7 mld zł. Z tego w ramach dotacji podmiotowej na sfinansowanie gwarantowanych świadczeń opieki zdrowotnej przekazano 33 mld zł oraz dokonano wpłaty na wzmocnienie funduszu zapasowego NFZ w wysokości 1,7 mld zł.
Dodatkowo Fundusz otrzymał skarbowe papiery wartościowe o wartości 922 mln zł.
Coraz większa zależność NFZ od budżetu państwa
Choć Komisja Zdrowia pozytywnie oceniła wykonanie budżetu, analiza Najwyższej Izby Kontroli wskazuje na narastający problem systemowy. Coraz większa część środków przeznaczanych na ochronę zdrowia trafia bowiem do NFZ w formie dodatkowych transferów z budżetu państwa. Jak wynika z danych przedstawionych przez NIK, w 2025 roku na dotacje podmiotowe oraz przelewy redystrybucyjne do NFZ przeznaczono 34,7 mld zł. Stanowiło to ponad 75 proc. wydatków części budżetowej „Zdrowie” oraz niemal 78 proc. wydatków głównego dysponenta tej części budżetu.
Skala wzrostu jest szczególnie widoczna w porównaniu z poprzednimi latami. Kwota przekazana do NFZ była o 129,4 proc. wyższa niż w 2024 roku i blisko trzynastokrotnie większa niż w 2023 roku. W ciągu samego 2025 roku plan wydatków na rzecz NFZ zwiększono o ponad 16 mld zł, przesuwając środki z innych pozycji budżetowych oraz wykorzystując rezerwy celowe.
Składka zdrowotna nie wystarcza na utrzymanie systemu
Najważniejszy wniosek płynący z analizy NIK dotyczy jednak źródła problemu. Zdaniem Izby podstawowy mechanizm finansowania systemu ochrony zdrowia przestał być wystarczający. Jak podkreślił dyrektor Departamentu Spraw Społecznych NIK Konrad Kostępski:
Od 2023 r. wpływy ze składki zdrowotnej nie wystarczają na zbilansowanie NFZ.
Oznacza to, że Fundusz nie jest już w stanie finansować wszystkich swoich zobowiązań wyłącznie ze składek zdrowotnych. Coraz większa część środków potrzebnych na funkcjonowanie systemu pochodzi więc bezpośrednio z budżetu państwa. Z jednej strony pozwala to zachować ciągłość udzielania świadczeń i uniknąć kryzysu płynnościowego. Z drugiej jednak zwiększa presję na finanse publiczne i ogranicza możliwości finansowania innych potrzeb zdrowotnych.
Rosnące wynagrodzenia głównym obciążeniem dla NFZ
Najwyższa Izba Kontroli wskazała również główny czynnik odpowiedzialny za pogarszającą się sytuację finansową Funduszu. Jak przypomniał Konrad Kostępski, w kontroli obejmującej lata 2021–2024 NIK uznała, że największy wpływ na wzrost kosztów działalności NFZ miał coroczny wzrost wynagrodzeń personelu medycznego. Przedstawiciel Izby zaznaczył:
Nie kwestionując potrzeby godnego wynagradzania pracowników systemu ochrony zdrowia, zwracam uwagę, że utrzymanie wysokiej dynamiki wzrostu wynagrodzeń w przyszłych latach będzie negatywnie oddziaływało na finanse NFZ oraz będzie ograniczało możliwość zabezpieczenia dostępu do świadczeń dla pacjentów.
Eksperci zwracają uwagę, że wzrost wynagrodzeń jest niezbędny w kontekście niedoborów kadrowych i konieczności zatrzymania specjalistów w publicznym systemie ochrony zdrowia. Jednocześnie coraz większa część budżetu przeznaczana na płace pozostawia mniej środków na inwestycje, nowoczesne technologie czy rozwój infrastruktury.
Fundusz Medyczny oddał środki na ratowanie płynności NFZ
Jednym z najbardziej niepokojących wniosków przedstawionych przez NIK jest fakt, że część środków przeznaczonych pierwotnie na Fundusz Medyczny została wykorzystana do wsparcia NFZ. Według analizy Izby przychody Funduszu Medycznego były w 2025 roku o 91,6 proc. niższe niż rok wcześniej. Stało się tak dlatego, że nie dokonano przewidzianej wpłaty z budżetu państwa w wysokości 4 mld zł. Jak wskazał przedstawiciel NIK:
Środki te zasiliły Narodowy Fundusz Zdrowia.
Oznacza to, że środki planowane na rozwój systemu ochrony zdrowia zostały przeznaczone na pokrywanie bieżących potrzeb finansowych NFZ.
Program modernizacji szpitali nadal pozostaje na papierze
Najwyższa Izba Kontroli zwróciła również uwagę na opóźnienia w realizacji programu modernizacji podmiotów leczniczych. Choć program został przyjęty ponad trzy lata temu, część jego kluczowych założeń nadal nie została wdrożona. Dotyczy to między innymi planowanej wymiany łóżek szpitalnych. Według danych przedstawionych przez NIK do wymiany kwalifikowało się około 90 tys. łóżek mających ponad 15 lat oraz kolejne 28,6 tys. łóżek w wieku od 12 do 15 lat. Jak podkreślił Konrad Kostępski:
Przewidziane w nim działania w zakresie wymiany łóżek szpitalnych nawet nie zostały rozpoczęte.
To pokazuje, że konieczność bieżącego finansowania świadczeń zdrowotnych może wypierać inwestycje infrastrukturalne, które mają poprawiać jakość opieki w dłuższej perspektywie.
Program in vitro jednym z największych projektów zdrowotnych
Wśród działań realizowanych w 2025 roku wiceminister zdrowia wskazał także kontynuację programu leczenia niepłodności metodą in vitro. Na ten cel przeznaczono blisko 600 mln zł. Według danych przedstawionych w Sejmie program przyniósł około 15 tys. ciąż, a liczba urodzonych dzieci osiągnęła 9,5 tys.
Program pozostaje jednym z największych finansowanych ze środków publicznych przedsięwzięć zdrowotnych realizowanych w ostatnich latach.
Czy rekordowe nakłady wystarczą w kolejnych latach?
Analiza wykonania budżetu za 2025 rok pokazuje wyraźny paradoks polskiego systemu ochrony zdrowia. Z jednej strony wydatki osiągają historycznie najwyższe poziomy, a budżet zdrowotny systematycznie rośnie. Z drugiej strony NFZ wymaga coraz większego wsparcia ze strony państwa, a środki przeznaczane na rozwój infrastruktury czy Fundusz Medyczny są przesuwane na pokrywanie bieżących kosztów.
Najwyższa Izba Kontroli nie kwestionuje konieczności zwiększania wynagrodzeń personelu medycznego ani zapewniania ciągłości świadczeń. Jednocześnie wskazuje, że obecny model finansowania staje się coraz mniej stabilny. Jeśli wpływy ze składki zdrowotnej nadal nie będą nadążały za rosnącymi kosztami systemu, konieczne mogą okazać się dalsze transfery budżetowe lub zmiany w sposobie finansowania ochrony zdrowia. W przeciwnym razie rekordowe nakłady mogą nie wystarczyć do zapewnienia zarówno bieżącego funkcjonowania systemu, jak i jego długofalowego rozwoju.
Główne wnioski
- W 2025 roku wydatki na ochronę zdrowia osiągnęły rekordowy poziom 232,2 mld zł, co odpowiadało 6,81 proc. PKB i było wyższe od ustawowego minimum wynoszącego 6,5 proc. PKB.
- Do NFZ przekazano ponad 34,7 mld zł w formie dotacji i przelewów redystrybucyjnych. Kwota ta była o 129,4 proc. wyższa niż w 2024 roku i niemal 13 razy większa niż w 2023 roku.
- Najwyższa Izba Kontroli podkreśla, że od 2023 roku wpływy ze składki zdrowotnej nie wystarczają na zbilansowanie NFZ, a główną przyczyną pogarszającej się sytuacji finansowej jest coroczny wzrost wynagrodzeń personelu medycznego.
- Środki przeznaczane na ratowanie płynności NFZ ograniczają możliwość realizacji innych inwestycji. NIK wskazała m.in. brak rozpoczęcia programu wymiany około 90 tys. szpitalnych łóżek mających ponad 15 lat oraz przesunięcie 4 mld zł z Funduszu Medycznego do NFZ.
Źródło:
- opracowanie własne, Sejm

