Interwencja służb ratunkowych w Bytomiu zakończyła się naruszeniem nietykalności cielesnej ratowników medycznych. Do zdarzenia doszło w czwartek po południu, gdy pomoc wezwano do mężczyzny leżącego przy drodze. Zamiast współpracy, doszło do agresji fizycznej i słownej wobec zespołu ratownictwa medycznego. Sprawa zakończyła się zatrzymaniem i postawieniem zarzutów.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak przebiegała interwencja zespołu ratownictwa medycznego w Bytomiu.
- Jakie zachowania sprawcy doprowadziły do postawienia zarzutów karnych.
- Jakie konsekwencje prawne grożą za naruszenie nietykalności ratowników medycznych.
Interwencja przy ul. Arki Bożka
Jak informuje Śląska Policja, zgłoszenie dotyczyło mężczyzny leżącego na poboczu przy ulicy Arki Bożka w Bytomiu. Na miejsce skierowano patrol policji oraz zespół ratownictwa medycznego. Celem interwencji było udzielenie pomocy osobie, która mogła znajdować się w stanie zagrożenia zdrowia lub życia.
Po przybyciu na miejsce ratownicy podjęli standardowe działania medyczne. Mężczyzna został przetransportowany do karetki, jednak w trakcie interwencji jego zachowanie uległo gwałtownej zmianie.
Agresja w karetce i naruszenie nietykalności
Zdarzenie eskalowało już w ambulansie. 33-letni mieszkaniec Bytomia zaczął zachowywać się agresywnie wobec ratowników medycznych.
Mężczyzna szarpał członków zespołu i kopał ich po nogach, jednocześnie kierując w ich stronę wulgarne i obraźliwe słowa. Zachowanie to uniemożliwiało prowadzenie działań medycznych i stwarzało realne zagrożenie dla personelu.
Z uwagi na stan pobudzenia oraz brak możliwości bezpiecznego udzielania świadczeń, interwencja została przejęta przez policję.
Stan trzeźwości i dalsze działania
Mężczyzna został przewieziony do szpitala. Jak ustalono, nie wymagał pomocy medycznej. Badanie wykazało natomiast wysoki poziom alkoholu – ponad 3,5 promila w organizmie.
Po zakończeniu czynności medycznych został zatrzymany przez funkcjonariuszy i osadzony w policyjnym areszcie. Następnego dnia usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej oraz znieważenia ratowników medycznych.
Agresorowi grozi do trzech lat pozbawienia wolności.
Główne wnioski
- Interwencja w Bytomiu przy ul. Arki Bożka zakończyła się agresją wobec zespołu ratownictwa medycznego.
- 33-letni mężczyzna miał ponad 3,5 promila alkoholu i nie wymagał pomocy medycznej.
- Doszło do naruszenia nietykalności cielesnej oraz znieważenia ratowników medycznych.
- Sprawcy grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Źródło:
- https://slaska.policja.gov.pl/kat/informacje/wiadomosci/437467,Chcieli-mu-pomoc-w-zamian-naruszyl-nietykalnosc-cielesna-i-zniewazyl-ratownikow-.html

