W obliczu narastającej niechęci do szczepień i jednoczesnego wzrostu hospitalizacji z powodu grypy, naukowcy poszukują skutecznych, skalowalnych metod zwiększania wyszczepialności. Najnowsze badanie przeprowadzone przez zespół z Perelman School of Medicine pokazuje, że połączenie prostych interwencji skierowanych jednocześnie do pacjentów i lekarzy może przynieść wymierne efekty. Zastosowany model zwiększył liczbę szczepień przeciwko grypie aż o 28% w porównaniu ze standardową opieką.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie konkretne działania pacjentów i lekarzy zwiększyły liczbę szczepień przeciwko grypie i dlaczego połączenie tych interwencji okazało się skuteczne.
- Na czym polega zastosowanie tzw. „nudgingu” w ochronie zdrowia i jak wykorzystano go w praktyce klinicznej.
- Jakie były realne efekty badania w liczbach oraz jak bardzo różniły się one od standardowej opieki.
- Dlaczego to rozwiązanie może być łatwo skalowane i wdrażane w innych systemach ochrony zdrowia bez dodatkowych kosztów kadrowych.
Badanie i jego kontekst kliniczny
Analiza została opublikowana w JAMA Internal Medicine i dotyczyła populacji dorosłych pacjentów kwalifikujących się do szczepienia przeciwko grypie. Jak podkreślają autorzy, znaczenie wyników jest szczególnie istotne w kontekście danych epidemiologicznych: od 2010 roku grypa odpowiadała w Stanach Zjednoczonych średnio za 710 tys. hospitalizacji rocznie oraz nawet 52 tys. zgonów rocznie. Główny autor badania, Shivan Mehta, zwraca uwagę na potrzebę nowych strategii:
To ważne, biorąc pod uwagę wzrost niechęci do szczepień, który doprowadził do spadku liczby szczepień przeciw grypie, zbiegającego się z wysokim wskaźnikiem hospitalizacji w tym sezonie grypowym.
„Nudging” w praktyce – jak działały interwencje
Badanie oparto na koncepcji „nudgingu”, czyli subtelnych bodźców behawioralnych, które ułatwiają podejmowanie prozdrowotnych decyzji. W praktyce oznaczało to jednoczesne zastosowanie kilku rozwiązań:
- pacjenci otrzymywali przypomnienia SMS-em lub automatyczne komunikaty głosowe o szczepieniu,
- w systemie elektronicznej dokumentacji medycznej generowano automatyczne zlecenia na szczepienie, oczekujące jedynie na akceptację lekarza POZ,
- lekarze otrzymywali comiesięczne, spersonalizowane raporty, porównujące wskaźniki szczepień ich pacjentów z wynikami innych lekarzy.
Jak wyjaśnia dr Mehta:
Wiele interwencji typu „nudge” skierowanych do pacjentów tylko w trakcie szczepień wykazało ograniczoną skuteczność w Stanach Zjednoczonych, dlatego chcieliśmy się upewnić, że uwzględniamy obie strony w gabinecie lekarskim: pacjenta i lekarza.
Skala badania i mierzalne efekty
Do badania losowo przydzielono ponad 52 tys. pacjentów w dwóch systemach opieki zdrowotnej: University of Pennsylvania Health System oraz UW Medicine przy Uniwersytecie Waszyngtońskim. Jedna grupa otrzymała pełen pakiet bodźców behawioralnych, druga była objęta standardową opieką, w której decyzja o szczepieniu w dużej mierze zależała od inicjatywy lekarza podczas wizyty.
Rezultaty były jednoznaczne: prawie 3 tys. osób więcej zaszczepiło się przeciwko grypie w grupie objętej interwencją, niż można było oczekiwać przy standardowej opiece. Przełożyło się to na 28% wzrost prawdopodobieństwa zaszczepienia się.
Rola zaufania i relacji lekarz–pacjent
Autorzy podkreślają, że kluczowym czynnikiem sukcesu była aktywna rola lekarza, wzmocniona przez automatyczne narzędzia systemowe. Amol Navathe, współautor badania, zauważa:
Uważamy, że automatyczne zarządzenie zachęciło lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej do rozmowy z pacjentami. Wiemy, że lekarze ci nadal cieszą się dużym zaufaniem społeczności.
W praktyce oznacza to, że technologia nie zastępuje relacji klinicznej, lecz wzmacnia jej wpływ, przypominając lekarzom o szczepieniach i ułatwiając rozpoczęcie rozmowy z pacjentem.
Możliwość skalowania i dalsze badania
Zespół badawczy rozpoczął już replikację badania w Lancaster General Health, obsługującym populacje wiejskie i podmiejskie, różniące się od pacjentów z Filadelfii i Seattle. Trwają analizy, czy podobne efekty można uzyskać w innych kontekstach demograficznych.
Istotnym atutem projektu jest fakt, że opiera się on na istniejących narzędziach elektronicznej dokumentacji medycznej, bez konieczności zatrudniania dodatkowego personelu. To sprawia, że rozwiązanie może być atrakcyjne dla systemów ochrony zdrowia poszukujących niskokosztowych i efektywnych metod zwiększania wyszczepialności. Dr Mehta wskazuje również potencjalne kierunki rozwoju:
Przyszłe interwencje mogłyby być skuteczniejsze, gdyby uzupełnić zautomatyzowaną komunikację z personelem klinicznym i zaangażować pacjentów, którzy wciąż mają wątpliwości, oraz zintegrować zachęty do szczepień przeciw grypie z innymi interwencjami nastawionymi na profilaktykę zdrowotną, takimi jak badania przesiewowe w kierunku raka.
Główne wnioski
- Zastosowanie wspólnych interwencji skierowanych do pacjentów i lekarzy zwiększyło prawdopodobieństwo zaszczepienia się przeciwko grypie o 28% w porównaniu ze standardową opieką.
- Badanie objęło ponad 52 000 pacjentów w dwóch dużych systemach ochrony zdrowia i wykazało, że zaszczepiło się niemal 3 000 osób więcej, niż przewidywano.
- Kluczową rolę odegrały automatyczne przypomnienia dla pacjentów oraz zlecenia szczepień w dokumentacji medycznej, wspierające rozmowę lekarz–pacjent.
- Interwencja oparta była na istniejących narzędziach cyfrowych, bez potrzeby zwiększania zatrudnienia, co czyni ją rozwiązaniem efektywnym kosztowo.
Źródło:
- Perelman School of Medicine na Uniwersytecie Pensylwanii
- https://jamanetwork.com/journals/jamainternalmedicine/article-abstract/2843384

