Respiratory, pompy infuzyjne, urządzenia do terapii tlenowej – specjalistyczny sprzęt ratujący życie od miesięcy trafiał na internetowe aukcje po zaniżonych cenach. Policjanci z Mokotowa, zaniepokojeni takimi ofertami, wszczęli śledztwo. Trop doprowadził ich do warszawskiego Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA. Okazało się, że placówka straciła sprzęt o wartości ponad 386 tys. zł.
Funkcjonariusze odkryli, że od początku 2023 roku aż do lutego 2025 roku sprzęt znikał z magazynów szpitalnych w niejasnych okolicznościach. Łącznie skradziono pięć respiratorów, 15 pomp infuzyjnych oraz trzy urządzenia do terapii tlenowej. Zabezpieczono jedynie część skradzionego mienia – dwa respiratory. Pozostałe urządzenia najprawdopodobniej już trafiły do nielegalnej sprzedaży.
Kto stał za kradzieżami?
Śledczy ustalili, że za procederem stał jeden z pracowników szpitala, Sebastian C.. Mężczyzna systematycznie wynosił sprzęt, który później trafiał w ręce pasera.
Sebastian C. jest podejrzany o to, że od 1 stycznia 2023 roku do 7 lutego 2025 roku z terenu Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA zabrał sprzęt medyczny, tj. mienie znacznej wartości – poinformował prok. Piotr Antoni Skiba rzecznik z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Pracownik szpitala nie działał sam. Pomagał mu 52-letni Erwin W., który organizował sprzedaż urządzeń po znacznie niższych cenach. Paser został zatrzymany w Radomiu, gdzie prowadził swoją działalność.
Sąd zdecydował o areszcie
Obaj podejrzani trafili do aresztu na trzy miesiące. Sebastianowi C. grozi od 1 do 10 lat więzienia, natomiast paserowi – do 5 lat pozbawienia wolności.
Sprawa wciąż się rozwija, a śledczy badają, czy skala kradzieży nie była jeszcze większa.
Konieczne jest sprawdzenie przez pracowników szpitala stanów magazynowych i porównanie powyższego z dokumentacją – podkreślił rzecznik prokuratury.
Sprzęt miał ratować życie
Utrata tak kosztownego sprzętu to poważny problem dla placówki medycznej. Respiratory i pompy infuzyjne to urządzenia wykorzystywane na oddziałach intensywnej terapii, a ich brak może wpłynąć na jakość opieki nad pacjentami.
Z uwagi na bardzo wysoką społeczną szkodliwość czynu, planowane są działania na bardzo szeroką skalę pod względem analitycznym i procesowym celem odnalezienia skradzionego mienia (…) – zauważa prokurator Skiba.
Źródło:
- PAP

