Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało istotne zmiany w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS). Kluczowe założenie reformy to zwiększenie liczby pacjentów pierwszorazowych, co ma pomóc skrócić kolejki do specjalistów. Jeśli mechanizm zadziała zgodnie z oczekiwaniami, kolejki do kardiologa mogą zniknąć w ciągu trzech lat.
Jak działa nowy system?
Nowe rozwiązanie opiera się na tzw. odwróconej piramidzie świadczeń, której celem jest kierowanie pacjentów na możliwie najniższy poziom opieki medycznej. Oznacza to, że poradnie specjalistyczne będą zobowiązane do przyjmowania większej liczby pacjentów zgłaszających się po raz pierwszy.
Jeśli poradnia nie spełni nowego wymogu i liczba pacjentów pierwszorazowych będzie niższa niż obliczona mediana, NFZ obniży wycenę świadczeń dla pozostałych pacjentów nawet o 25%. Natomiast placówki, które przekraczają medianę, nie będą musiały podnosić tego wskaźnika.
Etapowe wprowadzanie zmian
Zgodnie z zapowiedzią wiceministra zdrowia Jerzego Szafranowicza, nowe zasady zaczną obowiązywać już pod koniec lutego 2025 roku, kiedy wejdzie w życie nowe zarządzenie NFZ dotyczące rozliczeń w AOS.
Mamy przygotowane symulacje, że jeśli to zda egzamin, to w bardzo optymistycznym wariancie kolejki do poradni kariologicznej mogą się skończyć w ciągu 2,5-3 lat
– podkreślił wiceminister.
Co to oznacza dla lekarzy i pacjentów?
Zmiany mają na celu odciążenie specjalistów i zwiększenie dostępności do opieki medycznej. Obecnie około 30% pacjentów zdiagnozowanych w AOS mogłoby być leczonych na poziomie POZ, a to wskazuje na konieczność reformy.
Nowy system rozliczeń ma także ograniczyć nadmierną liczbę wizyt kontrolnych, które nie są konieczne do dalszego leczenia pacjenta.
Które specjalizacje obejmą zmiany?
Początkowo reforma obejmie trzy kluczowe dziedziny. MZ pracuje aktualnie nad:
- Kardiologią
- Pulmonologią
- Endokrynologią
Równolegle rozpoczną się prace nad wdrożeniem zmian w okulistyce, laryngologii i neurologii.
Przyszłość AOS – rozliczenie nie będzie oparte o wizytę
Ministerstwo Zdrowia planuje stopniowe odejście od systemu rozliczeń opartego na pojedynczych wizytach na rzecz kompleksowych pakietów diagnostycznych. W praktyce oznacza to, że lekarze nie będą mieli motywacji do mnożenia wizyt kontrolnych – zamiast tego skupią się na jak najszybszym postawieniu diagnozy i wdrożeniu leczenia.
Źródło:
- PAP

