Rok 2025 przyniósł jedną z najbardziej napiętych debat o warunkach pracy lekarzy od lat. Dyskusja o „dobrze zarabiających medykach” zdominowała przestrzeń publiczną, a jednocześnie Narodowy Fundusz Zdrowia mierzył się z dziurą budżetową. Jak podsumowuje OZZL, prawdziwy obraz sytuacji jest znacznie bardziej złożony: niskie różnice płacowe między zawodami, nieatrakcyjność etatów i narastający chaos organizacyjny stały się głównymi osiami konfliktu między środowiskiem a Ministerstwem Zdrowia.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie realne wynagrodzenia otrzymują lekarze specjaliści, stażyści.
- Dlaczego OZZL uważa, że etat w publicznej ochronie zdrowia przestał być atrakcyjny.
- Jakie czynniki – organizacyjne i finansowe – zdaniem OZZL odpowiadają za kryzys w systemie.
- Jakie postulaty organizacja wskazuje jako konieczne do wdrożenia w 2026 r.
Wynagrodzenia lekarzy w 2025 r.
OZZL zwraca uwagę, że dyskusja o wysokich pensjach lekarzy rozmija się z faktami. Od 1 lipca 2025 r. lekarz specjalista na jednym etacie w publicznym podmiocie zarabia 11 863,49 zł brutto, czyli 8 379 zł netto. Po studiach, stażu i specjalizacji to poziom, który – jak wskazuje organizacja – nie odzwierciedla ani odpowiedzialności zawodowej, ani koniecznego zaplecza kompetencyjnego.
Symboliczna jest również różnica między tą pensją a minimalnym wynagrodzeniem pielęgniarek i innych zawodów medycznych, które wynosi 10 554,42 zł brutto. W praktyce oznacza to niemal zrównanie grup o odmiennych ścieżkach kształcenia, odpowiedzialności i ryzyku zawodowym. Jeszcze niżej plasują się lekarze stażyści – ich wynagrodzenie wynosi 7 772,63 zł i jest mniejsze niż płace w grupach 5. i 6. ustawy o minimalnych wynagrodzeniach.
OZZL podkreśla, że sytuację widać także po strukturze zatrudnienia: jedynie ok. 25% lekarzy pracuje na etacie, a zdecydowana większość wybiera umowy cywilnoprawne, które dają większą elastyczność i wyższe zarobki. Etat w publicznej ochronie zdrowia zdaniem organizacji przestał być rozwiązaniem atrakcyjnym – nie daje stabilizacji ani warunków sprzyjających jakości leczenia.
– Minister Zdrowia mówi, że lekarze powinni pracować na etacie i w jednym miejscu, bo to bezpieczniejsze dla pacjenta i gwarancja jakości opieki. My się z tym zgadzamy. Ale nie da się budować bezpieczeństwa pacjentów na etatach, które są finansowo nieadekwatne i organizacyjnie niewydolne. Bezpieczny lekarz to bezpieczny pacjent – to nie slogan, tylko fakt – mówi przewodnicząca Zarządu Krajowego OZZL Grażyna Cebula-Kubat.
Chaos organizacyjny w 2025 r.
Jak podsumowuje OZZL, 2025 r. potwierdził, że wyłącznie kwestia płac nie wyjaśnia kryzysu w systemie. W placówkach narasta problem niewystarczającej liczby etatów, braku przejrzystych norm zatrudnienia, przeciążenia dokumentacją i trudności z organizacją dyżurów.
Lekarze pracują często w trybie „gaszenia pożarów”, a nie w oparciu o stabilne grafiki i odpowiednie zespoły. OZZL przypomina, że bez wsparcia asystentów medycznych i technologii, które przejęłyby część zadań administracyjnych, nie uda się zatrzymać lekarzy w systemie publicznym – niezależnie od poziomu wynagrodzeń.
Spór o CAP-y i pęknięcie w dialogu
Jednym z najbardziej znaczących momentów roku była niespodziewana propozycja Ministerstwa Zdrowia, przedstawiona podczas posiedzenia Prezydium Zespołu Trójstronnego. Resort zaproponował w październiku wprowadzenie CAP-ów dla lekarzy kontraktowych i mocniejsze związanie ich z placówkami.
Przy standardowej pracy 37 godzin i 55 minut tygodniowo maksymalne miesięczne zarobki miały wynosić 36 480 zł, a w określonych sytuacjach 48 tys. zł. Środowisko lekarskie odebrało te plany jako próbę administracyjnego ograniczenia dochodów i presji na przejście na etaty. W efekcie wybuchła medialna burza, po której część propozycji została wycofana, lecz – jak ocenia OZZL – zaufanie do resortu znacząco ucierpiało.
OZZL: nie lekarze są źródłem kryzysu, lecz systemowe zaniedbania
W swoim podsumowaniu roku organizacja wskazuje wyraźnie, że lekarze nie mogą być przedstawiani jako koszt, który trzeba ciąć, aby zbilansować finanse NFZ. W ocenie OZZL problemy narastały latami: niespójne wyceny świadczeń, zbyt małe finansowanie względem potrzeb, braki kadrowe, przeciążone ryczałty i brak koordynacji systemowej.
– To nie lekarze stworzyli te ramy. To system był źle projektowany i zarządzany. Próba przerzucenia odpowiedzialności na lekarzy jest nieuczciwa i odwraca uwagę od prawdziwych problemów – niskiego PKB (jedno z ostatnich miejsc w UE), wadliwych wycen, niedoszacowanych ryczałtów i braku strategii – zaznacza Grażyna Cebula-Kubat.
Co proponuje OZZL na 2026 r.?
OZZL przedstawia kilka kluczowych postulatów, bez których – jak ocenia – nie da się odbudować stabilności kadrowej i bezpieczeństwa pacjentów:
- rzetelna analiza potrzeb zdrowotnych i odbudowa map świadczeń
- urealnienie wycen świadczeń i finansowanie ochrony zdrowia na poziomie co najmniej 8% PKB
- wprowadzenie norm zatrudnienia i odciążenie lekarzy z biurokracji
- reforma systemu ubezpieczeń zdrowotnych
- promowanie etatu, ale przy adekwatnych warunkach płacowych i organizacyjnych
- inwestycje w sprzęt i infrastrukturę
- rozwój narzędzi informatycznych i nowoczesnej organizacji pracy
Organizacja podkreśla, że bez inwestycji w kadry nie da się zapewnić pacjentom opieki zgodnej z aktualną wiedzą medyczną.
Główne wnioski
- Wynagrodzenia lekarzy specjalistów na etacie wynoszą 11 863,49 zł brutto (8 379 zł netto), co zdaniem OZZL nie odzwierciedla lat kształcenia i odpowiedzialności zawodowej.
- Różnica płac między lekarzami a innymi zawodami medycznymi jest niewielka, a stażyści otrzymują 7 772,63 zł, co plasuje ich poniżej grup 5. i 6. ustawy o minimalnych wynagrodzeniach.
- Jesienne propozycje MZ dotyczące CAP-ów wywołały silny sprzeciw środowiska lekarskiego i osłabiły zaufanie do dialogu z resortem.
- OZZL wskazuje rozwiązania oparte na odbudowie fundamentów systemu: urealnienie wycen, normy zatrudnienia, odciążenie lekarzy z biurokracji, inwestycje i finansowanie na poziomie minimum 8% PKB.
Źródło:
- https://ozzl.org.pl/aktualnosci/ustawa-podwyzkowa-ale-dla-kogo/

