Wdrożenie głosowego Asystenta AI, który ma wspierać centralną e-rejestrację i automatycznie kontaktować się z pacjentami, ponownie napotyka problemy. Przetarg na stworzenie systemu został przedłużony już po raz jedenasty, a jeśli voicebot nie ruszy przed 19 czerwca, istnieje ryzyko utraty środków z Krajowego Planu Odbudowy. Wątpliwości dotyczą zarówno harmonogramu, jak i samej organizacji projektu – w tym częstych zmian na stanowisku dyrektora CeZ.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie funkcje ma pełnić głosowy Asystent AI w centralnej e-rejestracji.
- Dlaczego przetarg na system był wielokrotnie przesuwany i jakie ma to konsekwencje.
- Co wynika z najnowszych danych o pilotażu e-rejestracji.
- Dlaczego opóźnienia mogą obciążyć świadczeniodawców i zagrozić finansowaniu z KPO.
E-rejestracja rośnie, ale bez kluczowego narzędzia
Centralna e-rejestracja rozwijana od października 2024 r. obejmuje obecnie trzy świadczenia: cytologię, mammografię i pierwszorazową wizytę u kardiologa. Od 1 stycznia 2026 r. stanie się obowiązkowym kanałem zapisów na te usługi. Już teraz system integruje wolne terminy z Internetowym Kontem Pacjenta i ma odciążyć placówki, które dotychczas samodzielnie prowadziły obsługę telefoniczną.
Jak podaje Dziennik Gazeta Prawna, do końca 2025 r. do pilotażu e-rejestracji zgłosiły się 832 podmioty, czyli 29% uprawnionych. To 936 świadczeniodawców, co stanowi 31% wszystkich jednostek funkcjonujących na rynku. Od nowego roku przystąpienie do udziału w systemie będzie wiązało się z kosztami dla podmiotów medycznych.
Co miał zrobić voicebot?
Jednym z kluczowych elementów centralnej e-rejestracji ma być głosowy Asystent AI, którego zadaniem jest przejęcie zadań wykonywanych dziś przez personel rejestracji. Przetarg na jego stworzenie został ogłoszony latem 2025 r., kiedy Centrum e-Zdrowia kierowała Małgorzata Olszewska. To właśnie wtedy zaplanowano, że narzędzie stanie się filarem komunikacji z pacjentami, zwłaszcza tymi, którzy nie korzystają z aplikacji mobilnych.
Zgodnie z założeniami CeZ voicebot ma potrafić:
- zadzwonić do pacjenta i przypomnieć o zbliżającej się wizycie
- odbierać połączenia przychodzące
- potwierdzać tożsamość
- przyjmować odwołania i zmiany terminów
- proponować badania profilaktyczne
- działać w trzech językach: polskim, angielskim i ukraińskim
- kierować pacjentów na wolne terminy lub do poczekalni
Uruchomienie systemu przewidziano na 1 lipca 2026 r.
Przetarg przedłużany jedenasty raz
Problem eskaluje od miesięcy. W przestrzeni publicznej ponownie wybrzmiał po dzisiejszym wpisie Janusza Cieszyńskiego na platformie X, który przypomniał, że termin składania ofert przesunięto już po raz jedenasty, a CeZ ma w tym czasie trzeciego dyrektora – po Olszewskiej, dyrektorem przez niecałe dwa miesiące był Adam Konka, którego w połowie grudnia zastąpił Andrzej Sarnowski. Cieszyński podkreślił również, że brak odbioru voicebota przed 19 czerwca może oznaczać utratę finansowania z KPO.
Z udostępnionego harmonogramu postępowania wynika, że przetarg na Asystenta AI był przesuwany konsekwentnie – czasem o jeden dzień, czasem o kilka – łącznie, jak wylicza Cieszyński, jedenastokrotnie. Zmieniano zarówno termin składania, jak i otwarcia ofert. Początkowe daty z października i listopada 2025 r. zastępowano kolejnymi, a po serii korekt wyznaczono ostatni termin: 9 stycznia 2026 r. o godz. 11:00 (składanie) oraz godz. 12:00 (otwarcie ofert).
Pamiętacie aferę z voicebotem do @CentrumeZdrowia?
— Janusz Cieszyński (@jciesz) December 30, 2025
Właśnie po raz JEDENASTY wydłużono termin składania ofert.
Jeśli nie uda się go odebrać do 19 czerwca, przepadną miliony z KPO.
Wisienka na torcie: w tym czasie mamy już trzeciego dyrektora CeZ. pic.twitter.com/cJswwpuWxL
Jak informuje DGP, przetarg dodatkowo skomplikowały odwołania trzech firm, choć jedna z nich – jak informuje CeZ – wycofała swoje zastrzeżenia. Nadal nie wiadomo jednak, kiedy Krajowa Izba Odwoławcza zajmie się sprawą i pozwoli na zamknięcie postępowania.
Wątpliwości wokół przetargu i kontrola CBA
O voicebocie głośno było też pod koniec października br., kiedy Centralne Biuro Antykorupcyjne zapowiedziało kontrolę procedury przetargowej. Wątpliwości dotyczyły harmonogramu i wymagań technicznych zamówienia wartego 28 mln zł. Sprawę nagłośniła posłanka Marcelina Zawisza, wskazując, że specyfikacja może budzić pytania o równe traktowanie oferentów.
Czy system ruszy bez voicebota?
Placówki uczestniczące w pilotażu już dziś sygnalizują, że pełna obsługa e-rejestracji bez narzędzia głosowego jest trudna do utrzymania. W praktyce wymaga przekazywania personelowi dodatkowych obowiązków administracyjnych, które miały zostać zautomatyzowane. Bez voicebota system działa – ale nie tak, jak zakładano. W 2026 r. może się okazać, że centralna e-rejestracja funkcjonuje jedynie formalnie, a faktyczne obciążenie spada na świadczeniodawców.
Główne wnioski
- Przetarg na voicebota przesunięto 11 razy, a ostatni termin otwarcia ofert wyznaczono na 9 stycznia 2026 r., co może grozić utratą środków z KPO.
- Voicebot jest kluczowym elementem e-rejestracji, który ma automatycznie dzwonić do pacjentów, potwierdzać wizyty i przyjmować zmiany terminów.
- Do pilotażu e-rejestracji przystąpiło 832 podmiotów, czyli 29% uprawnionych, jednak bez voicebota ciężar obsługi spoczywa na personelu.
- Projekt budzi wątpliwości proceduralne, w tym odwołania oferentów oraz zapowiedzianą kontrolę CBA dotyczącą wymagań i harmonogramu przetargu.
Źródło:
- Janusz Cieszyński / X
- Dziennik Gazeta Prawna
- Alert Medyczny

