Sąd Rejonowy w Stargardzie w trybie przyspieszonym skazał 50-letniego mieszkańca powiatu stargardzkiego, który podczas interwencji medycznej znieważył ratownika medycznego. Mężczyzna miał we krwi blisko 3 promile alkoholu. Wyrok obejmuje 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 1 rok.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak przebiegała interwencja i dlaczego zakończyła się wezwaniem policji.
- Jakie konsekwencje karne grożą za znieważenie ratownika medycznego podczas służby.
Interwencja zakończona awanturą
Ratownicy zostali wezwani do mężczyzny z podejrzeniem urazu głowy. Początkowo pacjent pozwolił na udzielenie pomocy, jednak w momencie, gdy zapadła decyzja o przewiezieniu go do szpitala, zaczął się awanturować. Wyrwał sobie wenflon, używał wulgarnych słów wobec jednego z ratowników i stawiał opór przy próbach uspokojenia.
Na miejsce wezwano policję, która zatrzymała agresywnego pacjenta. Badanie wykazało blisko 3 promile alkoholu w jego organizmie, a mężczyzna trafił do policyjnej celi. Sprawa została rozpatrzona w trybie przyspieszonym – po przedstawieniu zarzutów sąd wymierzył mu 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok.
Ratownik medyczny to funkcjonariusz publiczny
Przypomnijmy, że ratownicy medyczni podczas wykonywania obowiązków są funkcjonariuszami publicznymi. Oznacza to, że znieważenie, naruszenie nietykalności czy czynna napaść na nich podlega odpowiedzialności karnej.
Główne wnioski
- Sąd Rejonowy w Stargardzie orzekł w trybie przyspieszonym wyrok wobec 50-latka, który znieważył ratownika medycznego.
- Badanie wykazało blisko 3 promile alkoholu u sprawcy, który został zatrzymany i osadzony w policyjnej celi.
- Zapadł wyrok 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 1 rok.
- Ratownik medyczny podczas czynności służbowych jest funkcjonariuszem publicznym, a znieważenie, naruszenie nietykalności czy czynna napaść skutkują odpowiedzialnością karną.
Źródło:
- Komenda Powiatowa Policji w Stargardzie

