Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1 w Lublinie zmaga się z poważnym kryzysem kadrowym i organizacyjnym. Od miesięcy brakuje tam anestezjologów, co skutkuje odwoływaniem zabiegów, problemami z realizacją znieczuleń okołoporodowych oraz przeciążeniem lekarzy intensywnej terapii. Sytuacja stała się na tyle dramatyczna, że kierowanie oddziałem powierzono… osobom aktualnie pełniącym dyżur. Choć szpital i NFZ zapewniają o ciągłości świadczeń, rzeczywistość w placówce przy ul. Staszica przedstawia się zupełnie inaczej.
Kryzys kadrowy w anestezjologii
Po odejściu wieloletniego ordynatora Kliniki Anestezjologii prof. Mirosława Czuczwara, a następnie jego zastępcy, prof. Michała Borysa, z pracy zrezygnowała znaczna część zespołu anestezjologicznego. Od miesięcy szpital nie zdołał znaleźć nowego kierownika oddziału. Konkursy pozostają nierozstrzygnięte mimo ich wielokrotnego ogłaszania, a ogłoszenia wysyłane są do izb lekarskich w całym kraju.
Efektem braku personelu jest drastyczne ograniczenie liczby przeprowadzanych operacji – w nowoczesnym bloku operacyjnym, wyposażonym w osiem sal, nierzadko działają tylko dwie. Z problemami borykają się również pacjentki oddziałów położniczych, ponieważ zapewnienie znieczuleń do porodów naturalnych stało się utrudnione.
Organizacyjny chaos zamiast stabilnego kierownictwa
W obliczu braku ordynatora dyrekcja szpitala wdrożyła tzw. instrukcję organizacji pracy lekarzy anestezjologów i intensywnej terapii. Zgodnie z nią odpowiedzialność za zarządzanie oddziałem codziennie spoczywa na innym lekarzu pełniącym dyżur. Decyzje organizacyjne i kadrowe muszą być dodatkowo zgłaszane przez dział kadr lub dział organizacyjno-prawny, co znacząco wydłuża i komplikuje podejmowanie działań, także w sytuacjach wymagających natychmiastowej reakcji.
Brak stabilnego kierownictwa oraz niemożność konsultowania się z przełożonymi prowadzi do dezorganizacji, poczucia chaosu i obniżonego morale personelu.
Atmosfera niepewności i nieufności
Wśród lekarzy panuje napięcie i frustracja. Władze szpitala nie zareagowały odpowiednio na sygnały o możliwych odejściach personelu, zakładając, że były to jedynie próby nacisku. Wprowadzenie do kontraktów lekarzy zakazów współpracy z innymi uczelniami, nawet w zakresie dydaktyki, doprowadziło do kolejnych rezygnacji.
Pomimo licznych odejść, szpital nie wystąpił do wojewody o formalne zawieszenie działalności oddziału anestezjologii i intensywnej terapii. Tymczasem pacjenci czekają tygodniami na zabiegi, które są przekładane lub odwoływane z powodu braków kadrowych.
Oficjalne stanowiska a rzeczywistość
Szpital deklaruje, że dysponuje wystarczającą liczbą anestezjologów – według danych z początku 2024 roku było ich łącznie 38 (na kontraktach i etatach). Jednak liczby te mogą nie odzwierciedlać rzeczywistego stanu, ponieważ obejmują również osoby, które zakończyły już współpracę, ale formalnie ich kontrakty jeszcze nie wygasły.
W oficjalnych komunikatach szpital przyznaje, że doszło do 18 odwołań zabiegów z powodu nieobecności anestezjologa. Lekarze wskazują jednak, że dane te są zaniżone, a problemy mają znacznie szerszy zasięg.
Inne problemy na Uniwersytecie Medycznym
Trudna sytuacja nie dotyczy wyłącznie szpitala. Na całym Uniwersytecie Medycznym w Lublinie narasta atmosfera napięcia i nieufności. Do mediów docierają anonimowe listy, w których pracownicy uczelni wskazują na powiązania personalne, możliwe nadużycia finansowe i koncentrację wpływów w rękach wąskiej grupy osób związanych z władzami uczelni.
Władze uniwersytetu zaprzeczają tym doniesieniom, podkreślając brak podstaw do komentowania anonimów. Rektor prof. Wojciech Załuska w przesłanym liście apeluje o zaniechanie rozpowszechniania niepotwierdzonych informacji i zapewnia o otwartości na dialog. Jednocześnie w sprawie anonimów poproszono o pomoc m.in. Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, co wskazuje na skalę napięć wewnętrznych.
USK Nr 1 w Lublinie dziś
Mimo kryzysu, Uniwersytecki Szpital Kliniczny Nr 1 w Lublinie pozostaje jedną z najważniejszych placówek medycznych w regionie. Placówka dysponuje 444 łóżkami i zatrudnia około dwóch tysięcy osób, wśród których znajdują się lekarze, pielęgniarki, personel techniczny oraz administracyjny.
Każdego roku hospitalizowanych jest około 39 tysięcy pacjentów, z czego niemal połowę stanowią osoby z rozpoznaniem onkologicznym. Placówka udziela rocznie ponad 220 tysięcy porad specjalistycznych, a liczba wykonywanych zabiegów operacyjnych sięga 15,5 tysiąca.
Misją szpitala jest udzielanie świadczeń zdrowotnych na najwyższym poziomie oraz realizacja zadań dydaktycznych i naukowych, ściśle powiązanych z Uniwersytetem Medycznym w Lublinie.
Źródła:
- tokfm.pl
- radio.lublin.pl
- gazetawyborcza.pl
- usk1.pl


