Oddziały psychiatrii dziecięcej w całym kraju są przepełnione, a lekarze biją na alarm. Jak donosi portal Zawsze Pomorze, w Wojewódzkim Szpitalu Psychiatrycznym w Gdańsku na oddziale dziecięco-młodzieżowym na 46 dostępnych łóżek przebywało 28 stycznia br. 77 pacjentów. To sytuacja kryzysowa, która zagraża bezpieczeństwu dzieci i młodzieży.
Przepełnione oddziały i brak lekarzy
Psychiatria dziecięca od lat zmaga się z problemami kadrowymi i finansowymi. Liczba pacjentów wzrasta, ale szpitale nie są w stanie nadążyć za rosnącym zapotrzebowaniem na leczenie.
Oddział liczy 46 miejsc, a przebywa w nim 77 pacjentów! (…) Nie ma podaży odpowiadającej potrzebom. A jest to sytuacja bardzo niebezpieczna. Osoby agresywne, autoagresywne są stłoczone w nieodpowiednich warunkach. Wymaga to natychmiastowej reakcji Ministerstwa Zdrowia
– mówi dr Izabela Łucka, konsultant wojewódzki w dziedzinie psychiatrii dziecięcej.
Problem dotyczy nie tylko Gdańska. W całej Polsce dzieci trafiają do szpitali psychiatrycznych, które nie są przygotowane na taką skalę hospitalizacji. Zdarza się, że są umieszczane na oddziałach dla dorosłych lub zmuszone do leżenia na korytarzach.
Czy samo zwiększenie liczby łóżek wystarczy?
Eksperci zgodnie twierdzą, że samo zwiększenie liczby miejsc na oddziałach psychiatrycznych nie rozwiąże problemu. Potrzebne są kompleksowe reformy systemu.
Najważniejsza jest jednak prewencja. Jeśli chcemy zmniejszyć liczbę hospitalizacji, musimy działać wcześniej – wzmacniać wsparcie środowiskowe, edukować rodziców i kadrę pedagogiczną, rozwijać pomoc terapeutyczną
– tłumaczy Anna Czarnowska, rzeczniczka Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego w Gdańsku.
- Zobacz koniecznie: Opieka psychiatryczna dzieci i młodzieży w Polsce. Więcej poradni, większe wyzwania
Źródło:
- zawszepomorze.pl

