Nowe badanie szwedzkich naukowców rzuca światło na niepokojący związek między utrzymującym się bólem a ryzykiem zgonu u pacjentów po zawale serca. Wyniki wskazują, że ból obecny nawet rok po zawale serca może znacząco zwiększać ryzyko przedwczesnej śmierci – w stopniu porównywalnym ze znanymi czynnikami ryzyka, takimi jak palenie tytoniu, cukrzyca czy nadciśnienie.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak długo utrzymujący się ból po zawale serca wpływa na ryzyko przedwczesnego zgonu.
- Dlaczego przewlekły ból powinien być traktowany jako niezależny czynnik ryzyka kardiologicznego.
- Jakie są wyniki największego dotychczas badania dotyczącego bólu po zawale serca.
- Co mówią eksperci o potrzebie zmiany podejścia do oceny ryzyka u pacjentów kardiologicznych.
16 lat obserwacji i prawie 100 tys. pacjentów
Badanie, prowadzone przez zespoły z Uniwersytetu Dalarna, Instytutu Karolinska, Regionu Dalarna oraz Uniwersytetu w Uppsali, objęło 98 400 pacjentów zarejestrowanych w krajowym rejestrze jakości SWEDEHEART. To jedno z największych badań tego typu – obserwacje trwały nawet 16 lat, a w ich trakcie odnotowano blisko 15 000 zgonów.
Wyniki jednoznacznie wykazały, że:
- 43% pacjentów zgłaszało ból o nasileniu od łagodnego do silnego w rok po zawale,
- osoby z silnym bólem miały o 70% wyższe ryzyko zgonu w porównaniu z pacjentami bez bólu.
Stwierdziliśmy, że pacjenci z silnym bólem mieli nawet o 70 procent wyższe ryzyko zgonu w okresie obserwacji w porównaniu z osobami, które nie odczuwały bólu. To stawia ból jako czynnik ryzyka na równi z paleniem tytoniu i nadciśnieniem tętniczym– podkreśla Lars Berglund, adiunkt na Uniwersytecie Dalarna i współpracownik Uniwersytetu w Uppsali.
Ból – niezależny czynnik ryzyka, nawet u młodszych pacjentów
Co istotne, zwiększone ryzyko dotyczyło nie tylko pacjentów z innymi czynnikami ryzyka – takimi jak cukrzyca, nadwaga czy nadciśnienie.
Wykazaliśmy, że nawet młodsi pacjenci o prawidłowej masie ciała i bez innych objawów, którzy zgłaszali ból, mieli zwiększone ryzyko zgonu. Dotyczyło to również osób, które nie odczuwały bólu w klatce piersiowej, co sugeruje, że uporczywy ból – niezależnie od lokalizacji – jest ryzykiem często pomijanym w opiece kardiologicznej – zaznacza prof. Johan Ärnlöv z Uniwersytetu Dalarna i Instytutu Karolinska.
Oznacza to, że przewlekły ból – nie tylko w klatce piersiowej – powinien być traktowany jako istotny sygnał zagrożenia, a nie jedynie jako objaw uboczny czy problem ortopedyczny.
WHO już uznała ból przewlekły za chorobę – pora na systemy ochrony zdrowia
Od 2019 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) klasyfikuje przewlekły ból jako odrębną jednostkę chorobową. Wciąż jednak nie jest on traktowany jako niezależny czynnik ryzyka w ocenie pacjentów po zawale serca, czy innych chorobach układu krążenia.
Musimy lepiej rozpoznawać przewlekły ból jako czynnik ryzyka przedwczesnej śmierci, a nie tylko objaw. To badanie pozwoli lepiej zrozumieć, jak ból wpływa na długoterminowe rokowanie po zawale serca – dodaje Lars Berglund.
Im większa baza danych, tym silniejsze dowody
Prezentowane badanie stanowi rozszerzenie wcześniejszych analiz z 2023 roku, które objęły 18 000 pacjentów w 8-letnim okresie obserwacji. Nowe dane, obejmujące pięciokrotnie większą populację, pozwoliły potwierdzić wcześniejsze hipotezy z jeszcze większą mocą statystyczną.
Projekt badawczy był realizowany dzięki współpracy kilku ośrodków naukowych i klinicznych oraz wsparciu finansowemu ze strony Szwedzkiej Rady ds. Badań Naukowych (Vetenskapsrådet). Wyniki opublikowano w czasopiśmie naukowym IJC Heart & Vasculature.
👉 Wyniki oraz opis badań znajdziesz pod TYM LINKIEM
Główne wnioski
- Pacjenci z silnym bólem rok po zawale serca mieli
o 70% wyższe ryzyko zgonu w porównaniu do osób bez bólu – niezależnie od lokalizacji dolegliwości. - 43% badanych zgłaszało ból o różnym nasileniu po roku od zawału, co wskazuje na skalę problemu.
- Przewlekły ból może być czynnikiem ryzyka równie groźnym jak palenie, nadciśnienie czy cukrzyca – a często jest pomijany w opiece kardiologicznej.
- Badanie oparto na danych 98 400 pacjentów z rejestru SWEDEHEART, obserwowanych przez okres do 16 lat, co czyni je jednym z największych tego typu analiz.
Źródło:
- Uppsala University
- Science Direct

