Rzecznik Praw Obywatelskich przekazał Sądowi Najwyższemu stanowisko dotyczące sprawy o zezwolenie na przeniesienie zarodka do organizmu kobiety. Postępowanie toczy się w kontekście sporu małżonków w trakcie rozwodu, a jego przedmiotem jest możliwość wykorzystania zarodka powstałego w ramach dawstwa partnerskiego. Kasacja uczestnika postępowania, który sprzeciwia się implantacji, oczekuje obecnie na rozpoznanie przez SN.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie argumenty Rzecznik Praw Obywatelskich przekazał Sądowi Najwyższemu w sprawie transferu zarodka.
- Jakie wartości oraz przepisy ustawy o leczeniu niepłodności są kluczowe przy ocenie zgody stron.
- Jakie znaczenie mają wcześniejsze rozstrzygnięcia sądów i orzecznictwo ETPC dla podobnych sporów.
- Jakie konsekwencje prawne wiążą się z wykorzystaniem lub niewykorzystaniem zarodka powstałego w dawstwie partnerskim.
Tło sprawy i dotychczasowe rozstrzygnięcia
Sprawa dotyczy pary, która w procedurze in vitro wytworzyła zarodek z komórek rozrodczych pochodzących z dawstwa partnerskiego. Kobieta domaga się jego przeniesienia, czemu sprzeciwia się jej mąż. Sąd pierwszej instancji wydał zgodę na transfer zarodka. Apelacja mężczyzny została oddalona, a kolejny etap to kasacja rozpoznawana przez Sąd Najwyższy.
RPO o zakresie autonomii stron w procedurze in vitro
Rzecznik zwrócił uwagę, że ustawodawca określił w art. 21 ust. 2 ustawy o leczeniu niepłodności mechanizm pozwalający sądowi opiekuńczemu wydać zgodę na transfer zarodka w przypadku braku zgody męża lub dawcy komórek rozrodczych. Jednocześnie brak jest równoległej regulacji przewidującej możliwość przełamania braku zgody kobiety, co – jak wskazuje Rzecznik – wynika z konieczności ochrony jej integralności cielesnej oraz specyfiki zabiegu, który wymaga ingerencji medycznej.
Możliwość ograniczenia zgody mężczyzny – odniesienie do orzecznictwa ETPC
W swoim stanowisku Rzecznik podkreślił, że choć obecna konstrukcja prawna dopuszcza przełamanie sprzeciwu mężczyzny, to nie jest wykluczone przyjęcie innych modeli. Przykładem jest sprawa Evans przeciwko Wielkiej Brytanii, w której Europejski Trybunał Praw Człowieka dopuścił regulację uniemożliwiającą wykorzystanie zarodków bez zgody mężczyzny. RPO zwrócił uwagę, że rozwiązania w państwach europejskich różnią się, a ich wspólnym fundamentem jest ważenie praw stron oraz ochrona zarodka.
Lakoniczny art. 21 ust. 2 ULN
Rzecznik ocenił, że mimo syntetycznego brzmienia art. 21 ust. 2 ULN przepis może być stosowany zgodnie z Konstytucją, o ile sądy posługują się wykładnią celowościową i uwzględniają kolizję wartości. Podkreślił także, że otwarty charakter spraw dotyczących zgody na transfer zarodka może utrudnić stworzenie sztywnego katalogu przesłanek. Każde orzeczenie podlega kontroli sądowej, co stanowi mechanizm bezpieczeństwa.
Rzecznik wskazał, że dla sądów rozstrzygających takie sprawy szczególnie ważne są wartości wymienione w art. 4 ustawy o leczeniu niepłodności. Obejmują one poszanowanie godności człowieka, prawa do życia prywatnego i rodzinnego, a także prawną ochronę życia, zdrowia, dobra i praw dziecka. Wartości te przewijają się w całej ustawie i określają zarówno prawa osób korzystających z procedury, jak i status zarodka.
Autonomia decyzyjna a ochrona zarodka
W procedurze dawstwa partnerskiego zarówno kobieta, jak i mężczyzna mają prawo wycofać zgodę aż do momentu powstania zarodka. Ustawodawca jednocześnie wskazuje na konieczność zapewnienia, aby prawidłowo rozwijający się zarodek nie został zniszczony. Jeżeli nie zostanie on wykorzystany przez parę, może zostać przekazany do dawstwa – co jednak ogranicza prawo dziecka do poznania tożsamości genetycznej oraz ingeruje w autonomię prokreacyjną kobiety.
Wskazania z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego
RPO przypomniał, że dodatkowym punktem odniesienia jest postanowienie sygnalizacyjne Trybunału Konstytucyjnego z 2018 r. (S 2/18), w którym zwrócono uwagę na potrzebę doprecyzowania przepisów dotyczących transferu zarodków. W ocenie Rzecznika mogą one stanowić wskazówkę dla sądów rozstrzygających obecne i przyszłe sprawy.
Stanowisko przekazane przez Rzecznika Praw Obywatelskich pokazuje, że spór dotyczący zgody na przeniesienie zarodka wymaga analizy kolizji wartości: autonomii stron, integralności cielesnej kobiety, ochrony zarodka oraz przyszłych praw dziecka. O tym, jak te zasady zostaną zastosowane w praktyce, przesądzi rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego.
Główne wnioski
- RPO przekazał SN analizę dotyczącą art. 21 ust. 2 ustawy o leczeniu niepłodności, wskazując na dopuszczalność przełamania sprzeciwu mężczyzny, ale nie kobiety, ze względu na ochronę jej integralności cielesnej.
- Spór małżonków w trakcie rozwodu dotyczy zarodka powstałego w ramach dawstwa partnerskiego, a kasacja mężczyzny sprzeciwiającego się implantacji czeka na rozpoznanie przez SN.
- RPO odwołał się do orzecznictwa ETPC, m.in. w sprawie Evans przeciwko Wielkiej Brytanii, pokazując, że europejskie modele regulacji zgody na wykorzystanie zarodka nie są jednolite.
- Wartości wskazane w art. 4 ustawy o leczeniu niepłodności – godność człowieka, prawo do życia rodzinnego, ochrona życia i praw dziecka – stanowią główne kryteria, które powinny prowadzić sądy przy ocenie wniosków o transfer zarodka.
Źródło:
- https://bip.brpo.gov.pl/pl/content/przeniesienie-zarodka-kobieta-zgoda-sn-rpo

