Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu ogłosił reorganizację, w ramach której około 500 pracowników – w tym salowe, noszowi i personel techniczny – ma zostać przeniesionych do firmy zewnętrznej. Choć dyrekcja zapewnia, że zmiana nie wiąże się ze zwolnieniami i gwarantuje dotychczasowe warunki zatrudnienia przez 12 miesięcy, wśród personelu narasta niepokój. Pracownicy obawiają się utraty dodatków, pogorszenia warunków pracy i braku stabilności po upływie okresu ochronnego. Decyzja szpitala budzi kontrowersje i staje się przedmiotem szerszej debaty na temat outsourcingu usług w publicznych placówkach ochrony zdrowia.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Kogo dotyczy planowane przeniesienie 500 pracowników do firmy zewnętrznej.
- Jakie stanowisko zajmuje szpital i czego dotyczą gwarancje dla pracowników.
- Dlaczego personel obawia się o swoją przyszłość po upływie 12 miesięcy.
- Jakie argumenty finansowe przedstawia dyrekcja USK we Wrocławiu.
Pracownicy tracą etaty, szpital zmienia strategię
Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu zdecydował o likwidacji całego Działu Higieny Szpitalnej i Transportu Wewnątrzszpitalnego Pacjentów. Zmiany obejmą około 500 osób – salowe, noszowych, pracowników odpowiedzialnych za transport wewnętrzny oraz utrzymanie czystości. Pracownicy zostaną przeniesieni do firmy zewnętrznej, która ma przejąć realizację tych zadań. Jak tłumaczy dyrekcja, to element nowego modelu organizacyjnego, który ma przynieść szpitalowi stabilność finansową i lepsze planowanie kosztów.
Decyzja wywołała jednak zdecydowany sprzeciw personelu. Jak relacjonuje „Gazeta Wyborcza”, spotkanie z dyrekcją zakończyło się ostrą wymianą zdań. Pracownicy czują się zlekceważeni.
Tutaj ludzie pracują po 18-19 lat, a potraktowali nas jak śmieci – mówi jedna z zatrudnionych osób.
„Formalne przeniesienie” czy ryzyko utraty przywilejów?
Rzecznik szpitala, Tomasz Król, w oficjalnym stanowisku podkreśla:
Chcemy jasno powiedzieć: nikt nie straci pracy. Zgodnie z art. 23¹ Kodeksu pracy, wszyscy pracownicy potencjalnie objęci zmianą zostaną formalnie przeniesieni do nowego pracodawcy, z zachowaniem dotychczasowych warunków zatrudnienia.
Jak wyjaśnia, gwarancja ta obejmuje m.in. wysokość wynagrodzenia zasadniczego (nie mniej niż 4800 zł brutto), nagrody jubileuszowe, benefity socjalne oraz wysługę lat. Jednak czas trwania tej ochrony to zaledwie 12 miesięcy. Po upływie tego okresu decyzje dotyczące dalszego zatrudnienia będzie podejmować prywatny wykonawca.
Pracownicy zwracają uwagę, że taka zmiana budzi wiele obaw.
Boimy się o to, że po prostu te dodatki utracimy. W firmach zewnętrznych zatrudnia się osoby z ulicy, często niepełnosprawne, a u nas trzeba mieć siłę i doświadczenie – to hektary do sprzątania – mówi jedna z salowych.
Oszczędności i stabilność kosztów – argumenty szpitala
Dyrekcja USK tłumaczy decyzję przede wszystkim względami finansowymi i organizacyjnymi. Jak podkreśla rzecznik:
Powierzenie zadań profesjonalnej firmie zewnętrznej pozwoli na przeniesienie odpowiedzialności na wykonawcę i zapewni szpitalowi przewidywalność kosztów. Dzięki możliwości określenia wartości kontraktu już na etapie podpisywania umowy, będziemy mogli precyzyjnie zaplanować budżet na cztery lata.
USK nie udostępnił szczegółowych danych dotyczących udziału wynagrodzeń w ogólnym budżecie, ale zapewnia, że stosunek ten jest „niższy niż w wielu szpitalach”, co miało pozwolić zakończyć ubiegły rok bez strat.
Kogo obejmą zmiany?
Zmiany obejmą personel zatrudniony w obrębie ul. Borowskiej, klinik przy ul. Skłodowskiej-Curie oraz filii w Strzelinie. Zgodnie z zapowiedziami, przetarg na firmę zewnętrzną ma objąć szeroki zakres usług:
- utrzymanie czystości w pomieszczeniach szpitalnych, administracyjnych i technicznych,
- realizacja transportu wewnątrzszpitalnego,
- selektywna zbiórka odpadów,
- współpraca z personelem medycznym przy opiece nad pacjentami,
- całoroczne utrzymanie terenu zewnętrznego.
Nie obejmie to Działu Sterylizacji ani kierowców.
Reakcje społeczne i zapowiedź interwencji
Sytuacją zainteresowała się partia Razem, która zapowiedziała interwencję w Ministerstwie Zdrowia oraz w resorcie nauki i szkolnictwa wyższego. Politycy podkreślają, że podobne działania w instytucjach publicznych mogą prowadzić do systemowego pogorszenia warunków pracy w sektorze ochrony zdrowia.
Niepokój pracowników rośnie z każdym dniem. Zapewnienia o braku zwolnień nie uspokajają zespołu, który przez wiele lat stanowił integralną część funkcjonowania szpitala. Tym bardziej że już teraz wielu z nich odczuwa brak poczucia bezpieczeństwa i utratę zaufania wobec decyzji podejmowanych bez ich udziału.
Główne wnioski
- Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu przenosi 500 pracowników do firmy zewnętrznej w ramach reorganizacji.
- Dyrekcja zapewnia, że nikt nie straci pracy, a warunki zatrudnienia zostaną zachowane – ale tylko na 12 miesięcy.
- Pracownicy obawiają się utraty dodatków i pogorszenia warunków po przekazaniu ich nowemu pracodawcy.
- Zmiana motywowana jest potrzebą optymalizacji kosztów i przewidywalności budżetowej szpitala na najbliższe lata.
Źródło:
- opracowanie własne, Fakt, Gazeta Wyborcza, Radio Wrocław

