Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie od miesięcy podejmuje starania o uzyskanie kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia na świadczenia kardiochirurgiczne. Mimo funkcjonowania nowego oddziału od grudnia 2024 roku oraz wykonania kilkudziesięciu operacji, szpital nie otrzymał jeszcze finansowania, które umożliwiłoby pełne rozwinięcie działalności. W grze są nie tylko pieniądze, ale przede wszystkim zdrowie pacjentów regionu.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego szpital wojewódzki w Lublinie nie otrzymał jeszcze kontraktu na kardiochirurgię.
- Jakie są konsekwencje braku finansowania dla pacjentów i systemu ochrony zdrowia.
- Jakie działania podejmuje szpital i samorząd województwa, by pozyskać 12 mln zł rocznie.
- Co odpowiada NFZ i jakie są plany na przyszłość w zakresie leczenia chorób serca.
Nowy oddział bez kontraktu – szpital dopłaca z własnych środków
Od grudnia ubiegłego roku w szpitalu przy al. Kraśnickiej działa nowo utworzony oddział kardiochirurgii, który dysponuje 15 łóżkami i odpowiednim zapleczem operacyjnym. Do tej pory wykonano ponad 30 zabiegów, w tym m.in. wszczepienia zastawek aortalnych, procedury endowaskularne i operacje w krążeniu pozaustrojowym. Wszystkie te świadczenia zostały pokryte z budżetu szpitala, co kosztowało placówkę już ponad 3 mln zł.
To są niezmiernie kosztochłonne procedury i naszego – tak zadłużonego – szpitala nie stać na takie zabiegi – podkreśliła podczas konferencji dr n. med. Małgorzata Piasecka, zastępca dyrektora ds. lecznictwa.
Szpital czterokrotnie wnioskował do NFZ o kontrakt w wysokości 12 mln zł rocznie, jednak jak dotąd bezskutecznie.
Potrzeby zdrowotne Lubelszczyzny rosną
Władze szpitala i samorządu argumentują, że potrzeba stworzenia pełnoprawnego, zakontraktowanego oddziału kardiochirurgii wynika z realnych potrzeb zdrowotnych mieszkańców. Województwo lubelskie ma jeden z najwyższych w Polsce wskaźników zgonów z powodu chorób układu sercowo-naczyniowego – aż 49,2%.
Ten oddział to konieczność systemowa, której musimy dokonać dla dobra mieszkańców regionu – ocenił marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski. Wskazuje się także, że rocznie około 35 mln zł „wypływa” z województwa na leczenie pacjentów kardiochirurgicznych w innych placówkach, m.in. w Warszawie czy Krakowie. My z tego chcemy 12 mln zł stwierdził marszałek.
Kardiolodzy: To kwestia życia i śmierci
Lekarze nie mają wątpliwości: brak kontraktu opóźnia dostęp do ratujących życie procedur.
Do wojewódzkiego szpitala trafia dużo pacjentów, którzy nadają się do ratunkowego leczenia ostrych stanów kardiochirurgicznych. Dzięki kontraktowi moglibyśmy im pomagać na miejscu – tłumaczy dr n. med. Piotr Błaszczak, kierownik Oddziału Kardiologii. Jak również dodaje – Chociażby dzisiaj, pacjent we wstrząsie kardiogennym pojechał w trybie pilnym na operację pomostowania aortalno-wieńcowego. Gdybyśmy mogli tego pacjenta zaopatrzyć tutaj, pomoc w stanie bezpośredniego zagrożenia życia byłaby o dwie godziny wcześniej.
Eksperci podkreślają również, że posiadanie lokalnego, w pełni funkcjonalnego oddziału kardiochirurgii skróciłoby kolejki do zabiegów, w tym operacji małoinwazyjnych, oraz zwiększyło bezpieczeństwo pacjentów hospitalizowanych na kardiologii.
NFZ: dostęp już jest, ale nie ma pieniędzy
Lubelski oddział NFZ odpowiada, że obecnie w województwie funkcjonują już dwa oddziały kardiochirurgiczne – w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 4 w Lublinie (26 łóżek) oraz w szpitalu wojewódzkim w Zamościu (13 łóżek). Łączna wartość zakontraktowanych usług wynosi 3,5 mln zł.
Dostępność do tych świadczeń w województwie lubelskim jest taka sama jak w województwach mazowieckim czy małopolskim. Czas oczekiwania na przyjęcie do oddziału na realizację wysokospecjalistycznych procedur jest poniżej średnich wartości w kraju – poinformowała rzeczniczka NFZ Małgorzata Bartoszek.
Zgodnie z danymi Funduszu, średni czas oczekiwania wynosi 37 dni, a pacjenci pilni przyjmowani są bez kolejki. NFZ zaznacza jednak, że w planie zakupu świadczeń na rok 2025 nie przewidziano dodatkowych środków na kardiochirurgię.
Niemniej jednak 22 kwietnia br. szpital uzyskał pozytywną opinię Ministerstwa Zdrowia na swoją inwestycję – dodała Bartoszek. Chodzi o rozwój ośrodka leczenia chorób naczyń, serca i transplantologii, który ma obejmować także kardiochirurgię. Inwestycja zaplanowana jest na lata 2025–2026.
Społeczna mobilizacja i apel do polityków
W szpitalu trwa zbieranie podpisów pod petycją o finansowanie oddziału kardiochirurgii. Głos zabrał także przedstawiciel zakładowych związków zawodowych, lek. Andrzej Ciołko.
Zaapelował on do polityków, którzy wraz z rodzinami leczą się w tej placówce, o poparcie starań o kontraktowanie świadczeń. Jak podkreślił, szpital dysponuje pełną infrastrukturą i wykwalifikowaną kadrą, gotową do pracy.
Każdy oddział jest ważny. A tutaj tym bardziej powinien być, bo teraz najwięcej ludzi na serce choruje – mówią pacjenci.
Kontekst: zadłużenie i potrzeba reform
Na koniec kwietnia br. zadłużenie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego wynosiło ok. 748 mln zł. Placówka, po połączeniu z dawnym szpitalem im. Jana Bożego, dysponuje dziś ponad 40 oddziałami i ponad tysiącem łóżek.
Stworzyliśmy oddział kardiochirurgii, ponieważ chcemy się rozwijać i modyfikować organizację hospitalizacji pacjentów do potrzeb społeczności na naszym terenie – zaznaczyła dr Piasecka.
Zarówno zarząd szpitala, jak i samorząd województwa, zapowiadają dalsze starania o finansowanie. W ich opinii brak kontraktu to nie tylko kwestia budżetowa, ale także strategiczna decyzja o kierunku rozwoju opieki kardiologicznej na Lubelszczyźnie.
Główne wnioski
- Szpital wojewódzki w Lublinie prowadzi kardiochirurgię bez kontraktu NFZ i samodzielnie pokrył 3 mln zł kosztów od grudnia 2024 r.
- Władze szpitala i samorządu apelują o 12 mln zł rocznie, by ograniczyć migrację pacjentów do innych województw i skrócić czas oczekiwania na zabiegi.
- NFZ nie przewidział środków na 2025 rok, ale przyznaje, że inwestycja ma pozytywną opinię Ministerstwa Zdrowia i będzie analizowana w kolejnych latach.
- Region ma najwyższy wskaźnik zgonów z powodu chorób serca w Polsce – 49,2%, co podkreśla wagę lokalnego dostępu do wysokospecjalistycznego leczenia.
Źródła:
- Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego w Lublinie
- Polskie Radio Lublin

