Ostra wypowiedź posła KO Michał Kołodziejczak na temat lekarzy wywołała zdecydowaną reakcję samorządu lekarskiego. Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie Michał Bulsa zapowiedział skierowanie sprawy do Komisja Etyki Poselskiej. Chodzi o słowa, które padły 7 lutego 2026 r. na antenie Radio RMF FM.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie dokładnie słowa posła KO Michała Kołodziejczaka wywołały reakcję samorządu lekarskiego.
- Dlaczego ORL w Szczecinie zapowiedziała złożenie wniosku do Komisji Etyki Poselskiej.
- Jak prezes ORL ocenia język użyty wobec lekarzy i lekarzy dentystów.
- Jakie pytania samorząd lekarski kieruje wprost do premiera.
Słowa, które padły na antenie RMF FM
Podczas rozmowy z Krzysztofem Ziemcem poseł Kołodziejczak odniósł się do zarobków lekarzy i funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. W wywiadzie padły m.in. słowa:
– Dla mnie kpiną jest, że w Koninie jest lekarz, który zarabia 300 tysięcy złotych na miesiąc. Grupa takich lekarzy w Polsce, zła wycena świadczeń, długie kolejki, jeżeli Państwo umawia się z kimś na usługi, a z tych usług ciężko korzystać od lat to umawiamy się na coś, a tego nie uzyskujemy.
W dalszej części rozmowy poseł dodał:
– Jest niesprawiedliwym jeżeli lekarze w Polsce zarabiają tak dużo. Są wykształceni z publicznych pieniędzy. Chcę żeby to wybrzmiało: ŻERUJĄ NA TYM, że jesteśmy skazani na ich usługi.
Na pytanie prowadzącego: „A rolnicy nie żerują?”, odpowiedział:
– Nie pozwolę, by dzielić społeczeństwo. Wrogiem nie jest rolnik. Bardziej po drugiej stronie stoi lekarz, któremu musimy zajrzeć w kieszeń.
Lekarze: „To dla nas niezrozumiałe i obraźliwe”
Prezes ORL w Szczecinie Michał Bulsa w opublikowanym komentarzu nie pozostawił wątpliwości co do oceny tej wypowiedzi. Jak stwierdził, był to „skandal, jakiego nie widziałem i nie słyszałem od dawna”, a użyte sformułowania oznaczają powrót do retoryki szczucia na lekarzy i lekarzy dentystów.
Michał Bulsa zwrócił uwagę, że określenia takie jak „żerowanie”, „zaglądanie do kieszeni” czy „skazywanie na usługi” podważają intencje osób wykonujących zawód medyczny. Podkreślił również, że są to osoby ratujące zdrowie i życie obywateli, w tym także rolników, których poseł deklaratywnie broni.
– Nie pamiętam wypowiedzi lekarza, lekarza dentysty czy ministra zdrowia, który ostatnio zabierał głos w sprawie KRUS, a przecież potrzebujemy pieniędzy w systemie ochrony zdrowia. Może czas zacząć taką dyskusję? Może szaleńczy, nie merytoryczny, skrajnie populistyczny i obrażający lekarzy atak posła Kołodziejczaka powinien otworzyć taką dyskusję? Ja byłbym za – komentuje Bulsa.
Wniosek do Komisji Etyki Poselskiej i apel do premiera
W odpowiedzi na wypowiedź posła ORL w Szczecinie zapowiedziała formalne działania. Jak poinformował prezes Bulsa, pismo do Komisji Etyki Poselskiej jest w przygotowaniu i dotyczy naruszenia standardów debaty publicznej przez parlamentarzystę.
W końcowej części komentarza Michał Bulsa zwrócił się bezpośrednio do premiera, pytając o kontrolę nad wypowiedziami przedstawicieli koalicji rządzącej:
Szanowny Panie Premierze,
Czy ma Pan kontrolę nad Pana reprezentacją parlamentarną? Czy zgadza Pan się ze słowami swojego posła? Czy aby na pewno poseł, który w jednym wywiadzie mówi, że zabrano mu dwa razy prawo jazdy za przekroczenie prędkości, a potem mówi o „zaglądaniu w kieszeń” i „żerowaniu” to godny reprezentant koalicji rządzącej?
Główne wnioski
- Wypowiedź posła KO Michała Kołodziejczaka z 7 lutego 2026 r. na antenie RMF FM została uznana przez samorząd lekarski za skandaliczną i obraźliwą.
- ORL w Szczecinie zapowiedziała złożenie wniosku do Komisji Etyki Poselskiej w związku z naruszeniem standardów debaty publicznej.
- Prezes ORL Michał Bulsa wskazuje na powrót retoryki szczucia na lekarzy oraz podważanie intencji osób wykonujących zawód medyczny.
- Sprawa została skierowana również na poziom odpowiedzialności politycznej, z pytaniami do premiera o kontrolę nad wypowiedziami parlamentarzystów.
Źródło:
- OIL w Szczecinie / oprac. TK

