W obliczu narastających napięć geopolitycznych i doświadczeń wyniesionych z konfliktów zbrojnych, polskie szpitale intensyfikują działania przygotowawcze na wypadek wojny. Celem jest nie tylko przeszkolenie personelu w zakresie medycyny taktycznej i ratownictwa w warunkach polowych, lecz także dostosowanie infrastruktury medycznej do przyjęcia rannych żołnierzy i ludności cywilnej. Przykładem jest Wojskowy Szpital Kliniczny w Lublinie, który staje się centrum szkoleniowym i miejscem symulacji realnych działań medycznych na polu walki.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak polskie szpitale, w tym Kliniczny Szpital Wojskowy w Lublinie, przygotowują się na scenariusz wojny.
- Jak wygląda szkolenie medyków w warunkach symulujących pole walki i dlaczego jest to niezbędne.
- Dlaczego każdy szpital musi mieć wydzielone łóżka na potrzeby działań wojennych.
- Jakie doświadczenia z Ukrainy i działania Niemiec oraz Francji wpływają na polskie przygotowania.
Pracownia Medycyny Katastrof – nowa jakość w szkoleniu medyków
Wojskowy Szpital Kliniczny w Lublinie, mający doświadczenie w operowaniu rannych z wojny w Ukrainie, uruchamia Pracownię Medycyny Katastrof. W jej ramach lekarze, pielęgniarki i ratownicy ze szpitali wojskowych i cywilnych będą zdobywać umiejętności niezbędne do pracy w warunkach wojennych.
Chcemy zapoznać lekarzy, pielęgniarki i ratowników ze specyfiką pracy na polu walki i medycyną taktyczną – mówi płk Aleksander Michalski, szef lubelskiej lecznicy wojskowej i komendant rejonu lubelsko-podkarpackiego wojskowego zabezpieczenia medycznego.
Ćwiczenia w warunkach wojennych – realizm zamiast teorii
Szkolenia odbywają się w piwnicach szpitala, które zostały przystosowane tak, aby odwzorować warunki zbliżone do pola walki.
Pomieszczenia nie będą sterylne. Będzie dużo kurzu, brudu, będą specjalne światła i odgłosy. Tak jak na polu walki – podkreśla płk Bogusław Piątek, zastępca komendanta wojskowego szpitala w Lublinie.
W jednej sali ćwiczy się pierwszą pomoc, w drugiej – segregację medyczną rannych. Celem jest przygotowanie personelu do podejmowania decyzji i działań ratunkowych w ekstremalnych warunkach, jakie towarzyszą konfliktom zbrojnym.
Tradycyjne umiejętności wracają do łask
Wojskowi zaznaczają, że tego rodzaju szkolenia są szczególnie ważne dla lekarzy ze szpitali cywilnych, którzy często nie mają doświadczenia w leczeniu poważnych obrażeń wielonarządowych.
Wielu nie potrafi operować ran otwartych. Teraz większość operacji odbywa się w sposób małoinwazyjny, na przykład z wykorzystaniem robotów. Coraz mniej jest specjalistów, którzy potrafią zaopatrzyć wielonarządowe obrażenia – wyjaśnia płk Piątek.
Dzięki praktycznym ćwiczeniom medycy mają odzyskać kluczowe kompetencje chirurgiczne, które mogą okazać się niezbędne podczas kryzysów i konfliktów.
Łóżka, plany, zabezpieczenia – gotowość infrastruktury
Przygotowania obejmują nie tylko szkolenie kadr, lecz także infrastrukturę szpitalną. Każdy szpital w regionie musi mieć wydzielone łóżka na wypadek wojny, a plany zostały opracowane wspólnie z wojewodami na potrzeby sił zbrojnych i administracji.
Gdy wybuchnie wojna, to znaczenie naszego rejonu będzie wzrastało, dlatego także szpitale cywilne muszą być przydatne dla sił zbrojnych – zaznacza płk Michalski.
Społeczne wyzwania – gotowość obywateli
Na tle przygotowań medycznych wyniki najnowszego sondażu Pollster pokazują, że jedynie 26% Polaków deklaruje gotowość do czynnego udziału w obronie kraju. Aż 57% badanych nie planuje podejmować działań, nawet w obliczu militarnego zagrożenia. Dane te obrazują wyzwanie nie tylko dla systemu ochrony zdrowia, ale także dla polityki bezpieczeństwa państwa.
Jak niemieckie i francuskie szpitale przygotowują się na wojnę?
W obliczu rosnących napięć geopolitycznych i zagrożenia konfliktem zbrojnym na terenie Europy, zarówno Niemcy, jak i Francja podejmują zdecydowane działania w celu przystosowania swoich systemów ochrony zdrowia do ewentualnej wojny. Plany są konkretne, ambitne i – co szczególnie istotne – mają zostać wdrożone w krótkim horyzoncie czasowym.
Niemcy: opieka nad tysiącem rannych dziennie
Niemiecka Bundeswehra przygotowuje się na scenariusz, w którym każdego dnia konieczne będzie leczenie nawet 1000 rannych żołnierzy. Jak poinformował naczelny chirurg Bundeswehry gen. Ralf Hoffmann, niemiecki system opieki zdrowotnej zostanie uzupełniony o szpitale cywilne, transport medyczny koleją i autobusami oraz bunkry pod szpitalami wojskowymi. Kluczowe wyzwania to m.in. ewakuacja rannych w warunkach dominacji dronów na froncie, zapewnienie 15 tys. łóżek oraz szkolenie personelu w zakresie obrażeń typowych dla nowoczesnych konfliktów zbrojnych.
Francja: gotowość do marca 2026 roku
Francuski rząd również podjął kroki mające na celu przekształcenie służby zdrowia w system zdolny do działania w warunkach wojennych. Ministerstwo Zdrowia zobowiązało wszystkie szpitale oraz agencje regionalne do osiągnięcia pełnej gotowości do marca 2026 roku. Kluczowe elementy strategii to m.in. tworzenie centrów tranzytowych (CMT), budowa tymczasowych struktur w pobliżu lotnisk, organizacja szkoleń z medycyny pola walki i psychotraumatologii, a także możliwość obowiązkowego oddelegowania personelu cywilnego do jednostek wojskowych.
Wspólny mianownik: strategia obrony cywilnej i wojskowej
Zarówno Niemcy, jak i Francja, wpisują działania medyczne w szerszy kontekst obrony cywilnej, współpracy NATO i nowej rzeczywistości, w której konflikty zbrojne w Europie przestały być jedynie hipotetycznym zagrożeniem. Te dwa kraje stawiają na przeciwdziałanie chaosowi, usprawnienie logistyki medycznej i kompleksowe przygotowanie personelu – nie tylko lekarzy wojskowych, ale także cywilnych pracowników ochrony zdrowia.
Takie działania mogą wkrótce stać się wzorem dla innych państw europejskich – również dla Polski – w kontekście tworzenia odpornego systemu medycznego zdolnego do działania w warunkach konfliktu zbrojnego.
Główne wnioski
- Polskie szpitale ćwiczą scenariusze wojenne – medycy szkolą się w piwnicach szpitali wojskowych w warunkach odwzorowujących pole walki (kurz, brud, odgłosy).
- Braki w tradycyjnych umiejętnościach chirurgicznych – szkolenia mają uzupełnić deficyty w leczeniu ran otwartych i obrażeń wielonarządowych.
- Każdy szpital musi być gotowy – wydzielone łóżka i plany mobilizacyjne tworzone są wspólnie z administracją i siłami zbrojnymi.
- Przygotowania wpisują się w europejski trend – podobne działania podejmują Niemcy i Francja, budując odporność systemów ochrony zdrowia na czas wojny.
Źródło:
- opracowanie własne, Radio Zet, Alert Medyczny, dziennik.pl

