W Polsce obowiązuje całkowity zakaz reklamowania aptek, a jego złamanie może skutkować dotkliwymi konsekwencjami finansowymi. Przekonał się o tym właściciel jednej z aptek w województwie opolskim, na którego Opolski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny (WIF) nałożył karę w wysokości 12 000 zł. Powód? Plakaty umieszczone w aptece zawierały hasła takie jak „PROMOCJA!!! SUPER CENA!!!”, co zostało uznane za niezgodne z prawem działanie reklamowe.
Zakazana reklama – co wykryli inspektorzy?
Do naruszenia przepisów doszło w jednej z opolskich aptek, w której podczas kontroli 31 maja 2024 r. inspektorzy farmaceutyczni zauważyli plakaty reklamowe. Znajdowały się one:
- w izbie ekspedycyjnej, czyli miejscu obsługi pacjentów,
- przy koszu z produktami promocyjnymi,
- na witrynie apteki.
Widniały na nich hasła sugerujące atrakcyjne ceny produktów. W opinii inspektorów materiały te stanowiły nielegalną reklamę działalności apteki, gdyż ich celem było przyciągnięcie klientów poprzez podkreślenie korzyści finansowych.
Kierowniczka apteki: „Nie miałam o tym pojęcia”
W toku postępowania wyjaśniającego kierowniczka apteki zaprzeczyła jakiejkolwiek wiedzy na temat reklamowych plakatów. Wskazała, że w lipcu przebywała na urlopie bezpłatnym i podkreśliła, że kończy pracę w tej aptece.
Jeżeli zostały one podjęte, to bez mojej wiedzy i zgody. W miesiącu lipcu byłam na urlopie bezpłatnym. Jednocześnie informuję, iż kończę pracę w rzeczonej firmie z końcem lipca 2024 r. – tłumaczyła farmaceutka.
Jednak inspektorzy nie uznali tych wyjaśnień za wiarygodne, ponieważ materiały reklamowe znajdowały się w aptece przez kilka miesięcy, a sama kierowniczka pełniła swoje obowiązki od marca do maja.
Właściciel apteki: „Plakaty były tam już wcześniej”
Z kolei właściciel apteki tłumaczył, że nie może stwierdzić, kto i kiedy umieścił plakaty, gdyż aptekę przejął w marcu 2024 roku. Przekonywał, że podczas jego działalności produkty promocyjne nie były eksponowane ani sprzedawane w ramach specjalnych ofert.
Jednak w dalszym toku postępowania nie podjął kontaktu z inspektoratem, a kolejne pisma od WIF pozostawały nieodebrane i wracały do nadawcy.
Czym jest reklama apteki? Interpretacja inspektoratu
Polskie prawo farmaceutyczne (art. 94a) zakazuje reklamy aptek i ich działalności, dopuszczając jedynie informowanie o ich lokalizacji i godzinach otwarcia.
Zdaniem WIF za reklamę należy uznać każde działanie skierowane do publicznej wiadomości, którego celem jest zwiększenie sprzedaży leków i wyrobów medycznych.
Reklamą apteki jest zatem każdego rodzaju informacja, której celem jest zachęta do nabycia oferowanych przez aptekę towarów lub skorzystania z określonych usług – wskazuje WIF.
Do działań reklamowych zaliczane są m.in.:
- umieszczanie haseł typu „niskie ceny”, „wysokie rabaty”, „promocja”,
- wręczanie bonów rabatowych,
- organizowanie programów lojalnościowych,
- stosowanie ulotek, billboardów, gazetek promocyjnych.
12 000 zł kary – surowa konsekwencja dla apteki
Opolski WIF, analizując sprawę, uwzględnił:
- czas trwania naruszenia (od marca do maja 2024 r.),
- rozmiar działań reklamowych,
- nieudzielenie wyczerpujących wyjaśnień przez właściciela i kierowniczkę apteki.
W konsekwencji nałożono karę finansową w wysokości 12 000 zł.
W uzasadnieniu inspektorat podkreślił, że w świetle obowiązujących przepisów żadna forma promocji cenowej nie jest dozwolona w aptekach, a działania takie naruszają zasady etyki zawodowej farmaceutów.
Podsumowanie – co oznacza ten przypadek dla branży?
Sprawa opolskiej apteki pokazuje, że organy nadzoru farmaceutycznego konsekwentnie egzekwują przepisy dotyczące zakazu reklamy.
Dla właścicieli aptek kluczowe jest:
- zrozumienie, że nawet zwykłe hasło „PROMOCJA” może skutkować wysoką karą,
- kontrolowanie wszelkich działań marketingowych w aptece,
- unikanie praktyk, które mogą być interpretowane jako zachęta do zakupu leków.
Każdy przedsiębiorca prowadzący aptekę powinien ściśle przestrzegać przepisów prawa farmaceutycznego, ponieważ konsekwencje ich naruszenia mogą być kosztowne i prowadzić do utraty reputacji.
Źródło:
- mgr.farm

