Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargi spółki Dolnośląska Grupa Apteczna S.A. oraz Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców na decyzję Głównego Inspektora Farmaceutycznego o odmowie przeniesienia zezwolenia na prowadzenie apteki w Legnicy. W ocenie sądu spółka, która miała przejąć aptekę, była faktycznie podmiotem zależnym od sieci Dr. Max – a to narusza przepisy antykoncentracyjne ograniczające liczbę posiadanych aptek do czterech.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę dotyczącą apteki w Legnicy.
- Jakie czynniki przesądziły o uznaniu spółki za zależną od sieci Dr. Max.
- W jaki sposób Dolnośląska Izba Aptekarska argumentowała swoje stanowisko.
- Dlaczego Izba krytykuje działania Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców.
Sąd: spółka nie była niezależna od Dr. Max
WSA wydał wyrok 4 września 2025 r. (sygn. V SA/Wa 618/24), rozpoznając połączone sprawy dotyczące legnickiej apteki przy ul. Iwaszkiewicza. Kluczowym elementem była ocena zależności między wnioskodawcą a siecią Dr. Max. Sąd potwierdził, że relacja ta istniała — wskazywały na to zawarte umowy i pełnomocnictwa udzielone już po zgodzie Prezesa UOKiK na transakcję. Zgoda UOKiK została wydana w listopadzie 2020 r., natomiast dokumenty wskazujące na zależność zawarto miesiąc później, w grudniu 2020 r.
Sprawa z Legnicy jako element decyzji UOKiK z 2019 roku
Tło sporu sięga decyzji Prezesa UOKiK z listopada 2019 r., w której organ zgodził się warunkowo na koncentrację podmiotów, zobowiązując Dolnośląską Grupę Apteczną do zbycia kilku aptek. Jedną z nich była właśnie placówka w Legnicy. Nowy właściciel miał być formalnie niezależny, jednak jak wskazuje WSA, w praktyce takiej niezależności zabrakło.
Izba Aptekarska: regulacje są obchodzone
Dolnośląska Izba Aptekarska, która włączyła się do postępowania jako strona, od początku wskazywała, że mamy do czynienia z obchodzeniem przepisów antykoncentracyjnych. Izba złożyła do akt obszerne pisma procesowe i podkreśliła, że struktura właścicielska spółki wnioskującej o przeniesienie była jedynie formalnie niezależna. W rzeczywistości funkcjonowała jako narzędzie dużej sieci, co – zdaniem Izby – stanowi próbę ominięcia limitu 4 aptek.
Rzecznik MŚP w ogniu krytyki Izby
Izba skrytykowała zaangażowanie Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców w tę sprawę. Jej zdaniem wspieranie dużej, zagranicznej sieci aptecznej jest sprzeczne z ideą działania instytucji, która powinna koncentrować się na ochronie interesów małych, niezależnych podmiotów. W ocenie Izby działania Rzecznika stoją w sprzeczności z jego ustawowymi celami.
Orzecznictwo od 2017 roku potwierdza linię antykoncentracyjną
Wyrok wpisuje się w trwającą od 2017 roku linię orzeczniczą, w której sądy administracyjne i NSA potwierdzają nadużycia polegające na obchodzeniu przepisów poprzez tworzenie spółek farmaceutów zależnych od dużych sieci. Podobne stanowiska zawarto m.in. w wyrokach NSA z 17 października 2022 r. oraz 17 października 2023 r.
Główne wnioski
- WSA w Warszawie oddalił skargę na decyzję GIF, potwierdzając brak spełnienia warunków do przeniesienia zezwolenia.
- Sąd uznał, że spółka przejmująca aptekę była zależna od sieci Dr. Max, co potwierdzały zawarte umowy i pełnomocnictwa.
- Dolnośląska Izba Aptekarska wniosła szczegółową argumentację i sprzeciwiła się obchodzeniu przepisów antykoncentracyjnych.
- Wyrok potwierdza linię orzeczniczą od 2017 roku, zgodnie z którą formalna niezależność nie wystarcza przy próbie przeniesienia zezwolenia.
Źródło:
- https://dia.oia.gov.pl/aktualnosci/komunikat-dot-wygrania-przez-dia-sprawy-przed-wsa-w-warszawie/

